Za oknem przewija się pogrążona w mroku Polska. Mknę naszym polskim TGV z zatrważająca prędkością 55 km/h. Na więcej nie pozwalają powyginane przez upał tory. Piszę nową notkę na blogu, gdzieś na hamerykańskim serwerze
Niby nic wielkiego. Laptop, komórka, muszę się śpieszyć bo baterii starczy na kilkanaście minut. Niestety gniazdko 220 woltów jest jedynie w toalecie (o dziwo czysta i pachnąca!) Ale nie będę przecież siedział w wychodku wagonowym
Podróż nastraja do przemyśleń. Jak by mi ktoś powiedział 20 la temu to bym nie uwierzył. Pamiętam gdy w 1992 roku udało mi się wysłać pierwszego mejla do Kanady za pośrednicwem sieci FIDO. Szok.
Inna myśl: kiedyś gdy nie było komórek, laptopów, wsiadaliśmy do pociągu i bardzo często rozmawialiśmy ze sobą. Dzieliliśmy jajeczkiem. Teraz, każdy z nas zanurza się co chwila w wirtualnym świecie, pisze smsy, wydzwania.
Kończę bo fuelu zaczyna brakować ![]()
Napisane w Polityka




