
Wykąpałem się, umyłem ząbki, zrobiłem siusiu, zasiadłem przed TV. Premier mojego kraju wygłosił spicz. Brzmiało to mniej więcej tak:
“Sukcesy kwa kwa Polska kwa kwa Nieustający rozwój kwa kwa Nic się nie stało kwa kwa Jest normalnie kwa kwa Układ kontraatakuje kwa kwa Będziemy walczyć kwa kwa ….. “
Premier mojego kraju za długo żył w PRL, przesiąkł gierkowską propagandą sukcesu. Premier ma nas za durne dzieci albo…. jest z księżyca.
Z rączek premiera nie można było się pośmiać. Schowane były za pulpitem. Znikła roślinność. Pozostały flagi. Kamera szalała jak w teledysku MTV.
Teraz pomaszeruję grzecznie do łóżeczka, poczytam baję i zasnę. Ale wcześniej paciorek za mojego premiera…. żeby odszedł.
Dobranoc drogie dzieciaczki.
ps. Może rano obudzę się a …… ech
Napisane w Polityka




