Posted by: fraglesi | październik 31, 2006

Bajka o PiS’ie i liberałku

Jeden bardzo mizerny liberałek - skóra a kości,
Myszkując po zamrozkach, kiedy w twarz dmucha,
Zdybie przypadkiem PiS’ia Jegomości,
Bernardyńskiego karku, sędziowskiego brzucha:
Skóra na nim błyszczy gdyby szmelcowana,
Podgardle tłuste, zwisłe do kolana.

“A witaj, panie kumie!! Witaj, panie PiS’ie!
Już od lat kopy o was ni widu, ni słychu,
Wtedyś był mały kondlik – a ten kto posłem,
Prędko zmienia figurę!
Jakże służy zdrowie?”
“Niczego” – PiS’io odpowie,
I za grzeczność kiwnął czołem.
‘Oj! Oj!…niczego! - widać ze wzrostu i tuszy!-
Co to za łeb - mój Boże! Choć walić obuchem-
A kark jaki! A brzuch jaki!
Brzuch! Niech mnie porwą lewaki,
Jeżeli, uczciwszy uszy,
Wieprza widziałem kiedy z takim brzuchem!”
“Żartuj zdrów, kumie liberałku; lecz mówiąc bez żartu,
Jeśli chcesz, możesz sobie równie wypchać boki.”
“A to jak, kiedyś łaskaw?”
“Ot tak - bez odwłoki
Geszefty oddawszy czartu
I łajdackich po giełdzie wyrzekłszy się świstań,
Przyjdź do PiS’u - i na służbę przystań!”
“Lecz w tej służbie co robić?” - liberałek znowu zapyta.
“Co robić? - dziecko jesteś - służba wyśmienita -
Ot jedno z drugim nic a nic!
Partii zdobyczy pilnować granic,
Wrogów z układu szczekaniem głosić,
Na lewaka warknąć, Żyda potarmosić,
Panom pierwszym sekretarzom pochlebiać ukłonem,
Ciemnemu ludowi mówić rozkazującym tonem.
A za toż, bracie, niczego nie braknie:
Od panów, paniątek, dziewek,
Okruszyn, kostek, poliwek,
Słowem, czego dusza łaknie.”
PiSio mówił, a liberałek słuchał: uchem, gębą, nosem,
Nie stracił słówka; połknął dyskurs cały
I nad smacznej przyszłości medytując losem,
Już obiecane wietrzył specyjały!
Wtem patrzy “A to co?” - “Gdzie?” - “Ot tu na karku”.
“Eh, błazeństwo!…” - “Cóż przecie?” - “Oto, widzisz, troszkę
Przyczesano – założyli mi elektroniczną obróżkę,
Ażebym lepiej pilnował pisuarowego folwarku!”
“Czyż tak? Pięknąś wiadomość schował na ostatku.”
“I cóż, liberałku, nie idziesz?”
“Co nie, to nie, bratku:
Lepszy w wolności kęsek lada jaki
Nizli w niewoli przysmaki” -
Rzekł - i drapnąwszy, co miał skoku w łapie
Aż dotąd drapie!

 

A tutaj nieśmiertelny oryginał. Wszyscy oczywiście znamy tą bajkę :-)

 

 

 

Odpowiedzi

Fakt faktem, że dotąd żaden poseł PiS nie uciekł (tylko jeden senator uciekł) pomimo tego, że dziś wstyd być pisiorkiem, a PiS zupełnie nie realizuje tego, po co został wybrany. A więc albo oni z góry wiedzieli, że tak będzie, albo są kompletnie bezideowi, albo… z tą obróżką, to nie żadna bajka, tylko szczera prawda.

PiS - na pewno nie PO - alternatywa… PJKM - kurczę, gdyby tylko ktoś wypromował tę partię…

@skubi: jeszcze w zeszlym roku jedna pisanka przeszla do P
nawet konferencje prasowa zrobili z tej okazji :)

@Szcz: zapomnij o PJKM - przeciez tam same odrzuty byly - nawet spady z samoobrony

mala literowka
“przeszla do PO” a nie do P :)

Precz z Korwinem-Mikke. Nigdy nie zagłosuję na cżłowieka, który jest wyjątkowym antyfeministą, a w swojej gazetce publikuje szokująco antysemickie teksty.

JKM - zbyt ekstrawagancki na polską scenę polityczną - cenię go ze względu na jego pomysły dotyczące gospodarki.

Obecnie jednak tylko PO jest wystarczająco silną alternatywą - możemy mieć tylko nadzieję, że z czasem partia pójdzie dalej w kierunku liberalizmu gospodarczego - JKM mógłby pod tym względem zaoszczędzić sporo czasu, ale nie ma większych szans na to…

“Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale do śmierci będę bronił twojego prawa do mówienia tego” - Wolter, a wydaje mi się, że JKM nie nawracałby Polski na swoje poglądy, tylko zajął się rzeczywistymi działaniami, natomiast z PiSem, to “kto nie z nami, ten przeciw nam”…

PIS-ie. apostrof jest tu bledem

Leave a response

Your response:

Kategorie