
Wczoraj po raz pierwszy chyba w życiu, przemogłem się i przeczytałem artykuł w Naszym Dzienniku.
Nie poszedłem do kiosku aby kupić tego (w mojej opinii) szmatławca. Wskoczyłem na stronę www i wydrukowałem wywiad z Antonim Maciarewiczem. Wydrukowałem aby móc zapoznać się w ciszy i spokoju, na kiblu bądź w wannie. Nie będę cytował co powiedział Antoni. Możecie przeczytać tutaj
Pan Minister, delikatnie naciskany przez Pana Redaktora, zdradza sekrety działania WSI. Konieczność zachowania tajemnicy nie pozwala Panu Ministrowi zdradzać szczegółów, podawać dowodów, cytować nazwisk. Wszystko w trybie bezosobowym, domniemania, przypuszczenia. Jest wielce tajemniczy, lawiruje jak balerina. W pewnym momencie nawet stwierdza: “Proszę więcej o to nie pytać, jezeli mamy kontynuować wywiad”. Szpieg z krainy deszczowców, Carramba ?
Według Pana Ministra otaczał nas jeden wielki spisek obcych wywiadów. Szpieg na szpiegu szpiegiem pogania. Wszystkie media były infiltrowane a niektóre nawet sterowane. Przerażający obraz wyłania się. I to w moim, wolnym kraju ? Boże!
Mój technokratyczny umysł duma teraz nad tym, kto tu jest durniem. Ja, który w to wszystko nie wierzę, czy Pan Minister? Ale to samo powtarza tak wielu poważnych ludzi. Prezydent, Premier, Minister Sprawiedliwości, Minister Spraw wewnętrznych. A wy jak myślicie?
Napisane w Polityka




