Posted by: fraglesi | grudzień 11, 2006

Berek!

Za Wikipedią: Berek - gra ruchowa dla dzieci, polegająca na tym, iż jedna osoba (będąca berkiem) musi dotknąć inną (która staje się berkiem). W grze może wziąć dowolna liczba osób.

Powstały setki odmian tej zabawy, jedna z nich zwana “zamrożonym berkiem” polega na tym, iż osoba złapana przez ganiającego staje w rozkroku i nie może się ruszyć dopóki inna z osób nie przejdzie jej pod nogami. Jeżeli berkowi uda się złapać (zamrozić) wszystkich – wygrywa. [...] Do gry w berka potrzebny jest otwarty (duży) teren, np. plac zabaw

Ja proponuje nową definicję:

Daddy-Berek – gra ruchowa dla polityków, polegająca na tym, iż jedna osoba (będąca berkiem) musi wskazać inną (która staje się berkiem) i krzyknąć “Jesteś Tatusiem” (po angielsku Daddy) . W grze może wziąć udział dowolna liczba polityków z dowolnych partii.

Można rozważyć nowe odmiany tej zabawy. Np WSI-Berek, Agent-obcego-wywiadu-Berek, Wykształciuch-Berek bądź Zomowiec-Berek. W tej ostatniej odmianie zamiast dotykania można spałować wskazaną osobę. Do gry w berka potrzebny jest zamknięty (duży) teren, np. Sejm

A jakie odmiany wy proponujecie? Zapraszam do wspólnej zabawy ;-P

 

Odpowiedzi

.44 berek
Potrzebne jest magnum .44. dowolna liczba politykow, zamknietych na terenie jakiegos wiekszego budynku. Berek zamraza polityka trafiajac z magnum, wygrywa jak wszyscy politycy beda hm zamrozeni.

he he he dobre, bardzo dobre,
jak w tym roku bedzie zima(?) to moze im podsunac wojne na sniezki z ukrytymi granatami recznymi w srodku - nie berek ale jakze skuteczna metoda zwalczania stonki sejmowej!

WSI-Berek. Berek (polityk) berkuje zberkowanego (dziennikarza) za pomocą teczki formatu A4 o nieujawnionej zawartości. Zberkowany trzęsie się ze strachu, dopóki Berek nie otworzy teczki formatu A4. Następnie zberkowany trzęsie się ze śmiechu. Ze śmiechu trzesą się też wszyscy w promieniu 40 metrów od zberkowanego. Zabawa nie ma rozstrzygającego końca. Nie jest to więc klasyczny berek. Jest to nowa na polskim gruncie odmiana “berka serialowego” tocząca się bez sensu i bez końca.

dobry Smutny berek.
ps.
i nieustającoberek kucany” Salonu niezależnych:
nic sie nie zmienia (prawie ;-)

i ta właśnie notka idealnie oddaje sytuację…

Zajrzyjcie do Przygód Dobrego Wojaka Szwejka (T.IV, rozdz.2)!Czy historia “niejakiej Różeny Gaudersówny” z czymś się Wam nie kojarzy? Co prawda wówczas nie znano testów genetycznych…

posłuchajcie tego http://www.wrzuta.pl/audio/inF6×6Z1xU/saluto_alcoholico_-_witam_wszystkich_polakow - jak ktoś ma wolnego neta - cierpliwości - warto :-)

Leave a response

Your response:

Kategorie