
- Halo? Młody?
- Tak a kto mówi?
- Brata nie poznajesz, ech ty! Co ty mi wyjeżdżasz z jakimś profesorkiem?
- Co chcesz od niego? Długo go szukałem!
- Ty nic nie rozumiesz młody, ciągle muszę ci wszystko klarować – Szef cieżko wzdycha – Ja chcę Kaziowi dać dobrą fuchę, bo ambitny jest i ludzie go lubieją. Nie poszedł do platfusów mimo, że coś tam kręcił z Janem Kapelusznikiem. Wrócił… zawsze wracają he he
- No to daj go na ministra oświaty.
- A będziesz za mnie koalicję sklejał z nie wiadomo czego? To może go dam na ministra spraw zagranicznych, co?
- Proszę cię! Obiecałeś mi Ani nie ruszać! Wiesz, że ją bardzo lubię
- No dobra. Długo myślałem i wymyśliłem, że Zytę przesunę na prezesa NBP a na jej miejsce wskoczy Kaziu a ty mi taki numer wycinasz. Prosił cię kto?
- Słuchaj, ja wiem, że ty jesteś starszy brat ale my już dorośli jesteśmy i czasem też bym chciał mieć coś do powiedzenia.
- Młody, nie podskakuj bo matce powiem!
- No dobrze, to co mam teraz zrobić?
- Zadzwoń do niego i powiedz, że ma się wycofać
- A jak nie będzie chciał ?
- To powiedz, że ma pozdrowienia od Lesiaka, he he, i bardzo proszę nie tekść mi więcej o jakimś suflowaniu, ok?
Napisane w IV-RP




