
Pierwszy…
Pierwszy by zobaczyć twoje oczy
Drugi…
Drugi by zobaczyć twoje usta
Trzeci…

Pierwszy…
Pierwszy by zobaczyć twoje oczy
Drugi…
Drugi by zobaczyć twoje usta
Trzeci…

Szef organizacji Potwory i Spółka siedzi, rozparty niczym basza, na swoim tronie. Obok niego stoi jeden z jego najwierniejszych żołnierzy, Andrzej zwany Księżycem w pełni.
Zadzwonił dzwonek. Otworzyłem. W drzwiach stał młody, elegancko ubrany mężczyzna. Szybko wetknął nogę w drzwi, tak abym nie mógł zamknąć.
- Ki diabeł? – pomyślałem – akwizytor? komornik?

- Marek?
- Ojciec Dyrektor? Pochwalony
- Na wieki wieków amen synu. Mówisz na zabezpieczonej linii?
Czytaj dalej ‘Adwokat diabła’
- Pochwalony Kumie Macieju
- Na wiki wików. Co tam u was Pietrze słychować?
- Śwagra mnie przymkli
Siedział na brzegiem górskiej rzeki. Piekne góry porośnięte lasami. W oddali góralskie domy. Słońce przygrzewające z każdym dniem coraz mocniej. Wiosna idzie – pomyślał. Sielankowy obraz psuł mur ciągnący się jak okiem sięgnąć po drugiej stronie rzeki.

Zostawiam was na ponad tydzień. Jadę nabrać sił, na mam nadzieję, śnieżnych stokach ![]()
ps. A to pan premier sfocony komórką, dlatego jakość kiepska, bo normalnie to on przystojniejszy jest. Zwłaszcza w tym sweterku

Wczoraj Minister Ziobro wraz z Kamińskim trąbili wszem i wobec o bezprecedensowym sukcesie CBA. Złapano bezwględnego i cynicznego łapówkarza! Kraj zamarł!

Psychiatryczny zakład opieki zdrowotnej jest pogrążony we śnie. Sanitariusze Heniek i Zdzisiu grają w dyżurce w karty. Nagle rozlega się głośny krzyk.

Pamiętacie mnie? Cicho jest o mnie teraz, ale do czasu….

Don Edgaro Peron rozparł się w ulubionym skórzanym fotelu.
- Niedobrze Panowie, oj niedobrze – cieżko westchnął – Cappo di Tutti Cappi, Don Jaroslavo, jest na mnie wściekły

- Ja nie chcę, ja nie chcę, ja nie chcę – sfatygowana Anna powtarza jak mała dziewczynka i tupie nóżkami
- Co ona nie chce? – pyta Kuchcik
- Do Niemca nie chce – rechocze Edgar Peron – jak Wanda, he he

Na stole leży Kaczy Marek. Ma zdjętą obudowę i grzebie w nim, znany już czytelnikom, Pan Dareczek, Haker z Gdańska. Przygląda się temu bacznie Jacek Bilbord oraz Szef.

- Ale się porobiło, ale się porobiło – twarz Szefa jest szara i zmęczona
- Chodzi o Radka Nielota, Szefie? – Kuchcik jak zwykle lekko urwany z choinki
- O Ludwika, durniu! – uprzedza Szefa Edgar Peron – Kamasza

Coraz ciekawiej zaczyna się robić
Czyżby wybory na wiosnę?
A co będzie jak szefem MSWiA zostanie…. Antek Oszołom ? strach się bać
Krwawemu Ludwiczkowi dedykuję tę oto piosenkę:
Najnowsze komentarze