
Właśnie przeczytałem na gazeta.pl: “Już za dwa tygodnie PiS może nam wprowadzić całkowity zakaz dostępu do pornografii, także w internecie. Jej posiadanie i sprzedaż ma być karane więzieniem”
I dalej: “Pomysł ma duże szanse wejść w życie, bo PiS znalazł większość do uchwalenia ustawy - popiera go koalicja. A to oznacza, że nadchodzi kres swobodnego dostępu do pism i filmów pornograficznych, a także do stron internetowych. Nie tylko dla nieletnich, ale i dorosłych Polaków.” dalej
Ostatnimi czasy mało co jest mnie w stanie zadziwić, lecz tym razem szczęka zatrzymała się na poziomie podłogi. Być może to tylko element gier wyborczych, wyrywania sobie resztek (oby) oszołomionego kato-prawicowego elektoratu. Jeżeli to jednak kolejny krok w kierunku budowy Polski z koszmarnego snu? Wyznaniowej republiki a la Iran?
Za tym przepisem mogą pójść następne. Opaski na ręce homoseksualistów i napisy na środkach komunikacji miejskiej “nur fur hetero….”. Łapanki na onanistów i kamieniowanie kobiet nieprawych. Stosy lub obozy pracy dla innowierców. Zakaz stosunków analnych. Jeszcze chwila a dowiemy się, że ziemia jest płaska a Kopernik była kobietą…
Jak ci debile (przepraszam, ale inne słowa są za łagodne) wyobrażają sobie realizację tych przepisów? Policja obyczajowa będzie chodzić po domach? Ocenzuruje się Internet?
To zaczyna się robić jakiś koszmar. Stajemy się coraz większym pośmiewiskiem Europy. Nie można się przed tym zamykać, emigrować wewnętrznie, nie interesować. Czekać z nadzieją trzy długie lata aż te… nie, nie użyje słowa, które mam na końcu języka, wylądują tam gdzie ich miejsce czyli na śmietniku historii.
Czy można w tym kraju coś zmienić? Pora o tym porozmawiać i to jak najszybciej. Zapraszam zatem w niedzielę, godzina 18, na skypecast “Fraglesowe widzenie świata”.
Link podam tutaj na blogu w niedzielę przed 18.
Napisane w Polityka




