
Dla kato-prawicy wszystko co znajduje sie poza murami ich twierdzy to czerwona zaraza.
Przez ostatnie półtora roku wykopano w Polsce głęboki rów dzielący społeczeństwo na pół. Z jednej strony zomowcy, wykształciuchy, lewaki, łże-elity. Po drugiej mohery, narodowi socjaliści, fanatycy religijni, zwolenicy kreacjonizmu i ewidentni kretyni.
Dzisiaj czytam : “Prezydent Lech Kaczyński jest zdania, że jeśli w Polsce ktoś jest inteligentem, to jest za lustracją. Prezydent uważa też, że nie łamie sumień inteligentów mówiąc o tym, że inteligent, który sprzeciwia się lustracji, nie zasługuje na to miano.”
Zatem nie jestem inteligentem. Nie skończyłem wyższych studiów. Nie czytam książek, zawyżając znacznie średnią krajową. Jednym słowem prezydent mojego kraju po raz kolejny obraża mnie i innych przeciwników lustracji. Czy pan prezydent wie co znaczy być ponad podziałami? być ojcem narodu? głupie pytania. Jedno mi się tylko nasuwa: jacy wyborcy taki prezydent.. Duchowo nie mój i uprzedzając od razu komentarze oszołomionych prawiczków: Kwas też nie.
Lustracja a la PiS to dla mnie polowanie na czarownice. Czynione z jednej strony przez zakompleksionych ludzi małego formatu, zaś z drugiej przez młodych aparatczyków, którzy jak kończył się PRL sikali w pieluchy.
Czytam właśnie historię Polski autorstwa Wojciecha Roszkowskiego. Najnowsze wydanie obejmujące lata 1980-2006. Bardzo pouczająca lektura. Pozwoliła odświeżyć mi pamięć. W roku 1987 miałem dwadzieścia lat. Naturalne jest, że byłem zajęty studiami a potem budowaniem własnej przyszłości niż interesowaniem się polityką. Szkoda bo działo się wiele.
Mój wniosek z lektury jest taki, że Kaczyńscy są prawie jak mityczny król Midas. Czegokolwiek się nie dotkną zamienia się, tu różnica, w zgliszcza. Napaja więc mnie ta książka z jednej strony optymizmem. Z drugiej strony boje się pomyśleć o tym, że będę musiał znowu oglądać szyrderczą mordę Millera i innych czerwonych kolesi. Dzięki ci o Kato-prawiczki!
Dziś kolejna ofiara obrzucania się błotem: “Znany językoznawca profesor Jan Miodek przyznał Polskiemu Radiu Wrocław, że po powrocie z zagranicznego stypendium złożył milicji sprawozdanie z pobytu i podpisał je. Wcześniej przed wyjazdem był wzywany przez milicję.”
Kto następny ? Pies Szarik? Miś Uszatek?
Napisane w IV-RP




