
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce….
- Putain! - zaklął szpetnie Lord Dark Kaczos po francusku, bowiem język znał ten od dziecka – rozwalili naszą nową gwiazdę śmierci, Lustratora!
- W drobny mak Lordzie – potakuje smutno Pułkownik Dornus, zwany przez niektórym trzecim bliźniakiem. Młodszy brat Lorda, jest imperatorem galaktyki.
- Twoja wina Pułkowniku. A już chciałem mianować cię marszałkiem mojej floty!
- Jak to moja szefie? - protestuje nieśmiało Pułkownik
- Głupka, młodego, niedoświadczonego żeś wysłał aby bronił naszego Lustratora.
- Arcadius Mularius, mimo młodego wieku jest już doświadczonym żołnierzem jest Eskcelencji Imperatora
- Terefere kuku, taki doświadczony a pociął się własnym mieczem świetlnym
- Szaty miał za długie, potknął się… - próbuje tłumaczyć młodzieniaszka pułkownik i szybko zmienia temat – co będzie dalej Panie?
- Co ma być? rozwalimy rebeliantów. Trybunał galaktyczny nas nie powstrzyma. Lord Dark Kurcjusz już nad tym pracuje
- Użyj mocy Panie! - podpowiada pułkownik – zmieć ich! obróć w galaktyczny pył!
- Zgłupiałeś doszczętnie Dornusie? Kosmicznych jaj ci się zachciało? powolutku, są inne sposoby. Jeszcze wszyscy przejdą na naszą stronę mocy.




