
W progu gabinetu, leży szef Potworów i Spółka ubrany w szlachecki strój. Pręży odsłonięta pierś. Wchodzi Edgar Peron, dłubiąc w zębach. Wraca z obiadu, który spożył w miłym towarzystwie pań kolejarek.
- O! co Szef robi? - patrzy zdumiony na swego bossa – jaki fajny gajerek!
- Nie widzisz durniu, że ćwiczę? - odpowiada szef i poprawia koszulę na piersi – dobrze rozwarta? aby nie za mocno?
- Szef ćwiczy protest a la Rejtan – podpowiada cicho Kuchcik, który też leży ale w drzwiach do toalety – obaj tak sobie ćwiczymy od ponad godziny.
- Przeciwko czemu Szef będzie protestować?
- Przeciwko Europie. Jestem za pierwiastkiem kwadratowym
- Acha – Edgar robi mądrą minę choć z matematyki miał przeważnie tróję na szynach
- Położę się w progu i będę protestował jakem polak, po moim trupie!
- Szefie, ale oni nam kasę dają, gotowi nas jeszcze wywalić - mówi lekko przestraszony Edgar
- Niech wywalają! Mam to gdzieś! Pierwiastek or muerte! Liberum Veto!
Categories:




