
Zamknąłem oczy, odchyliłem w fotelu, pozwoliłem unieść marzeniom.
Rocznie powstają setki kilometrów autostrad. Coraz mniej ludzi ginie na drogach. Między miastami mkną szybkie pociągi. Nikt nie jest zmuszany wyjeżdżać za chlebem. Zagranica nas podziwia, jesteśmy tygrysem europy.
Nikt nie czeka w kolejce do lekarza. Nikt nie leży na korytarzu. Służba zdrowia zreformowana. Opieka społeczna działa sprawnie. Nikt nie chleje za becikowe. Nikt nie siedzi w pierdlu bo sędzia się pomylił. Urzędnik, który popełni błąd ponosi tego poważne konsekwencje. Nie marnuje się publicznych pieniędzy.
Nie ma karczemnych kłótni w sejmie. Posłowie pracują uczciwie, cieszą uznaniem. Nie ma bubli prawnych i plucia na trybunał konstytucyjny. Rozliczono przeszłość. Służby ograniczono do minimum.
Prezydent mojego kraju mówi kilkoma językami. Nie mlaska i nie pozwala obrażać swojej żony. Premier mojego kraju nie jest starym kawalerem, patrzy w przyszłość i nie lży sąsiadów. Minister sprawiedliwości nie jest kłamcą i karierowiczem. Ojciec Rydzyk uczy murzyniątka. Lepper? A kto to taki?
Tabloid fakt nie jest najlepiej sprzedającą się gazetą a dziennikarze nie są hienami szukającymi taniej sensacji.
Pora otworzyć oczy, oj naiwny, naiwny, naiwny….
Categories:




