
Pojaśniało. Wstawał nowy dzień albo ktoś zapalił światło. Nagle dojrzał w oddali zbliżającą się postać. Ubrany na czarno facet, w ciemnych okularach. Pociągła, końska twarz, zaczątki łysiny.
- Cześć Anderson
Czytaj dalej ‘Agent Smith (Układ cz.2)’






















Najnowsze komentarze