
Rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłem. W progu stał mój prokurator pierwszego kontaktu i jakiś gość, wyglądający na montera.
- Witam szanownego pana! My tylko na momencik. Pan Czesiu zmieni panu dekoder satelitarny.
- Dekoder?
- Tak, będzie pan mieć nowe, rządowe kanały
- Żegnaj tvn24 – pomyślałem.
Rozsiadł się w fotelu, założył nogę na nogę. Zapalił (bez pytania) papierosa. Zażądał kawy.
- I po wyborach – zagaił, jarząc się niczym latarnia w ciemną noc – Pan Premier powiedział, że będzie 230 a jest 310!
Strząsnął popiół na dywan mimo, że podsunąłem mu zaimprowizowaną popielniczkę.
- Jak mówią, tak robią – radość biła mu z twarzy – Prawi i sprawiedliwi!
W środku mi się gotowało a ręce aż świerzbiły, żeby zgasić mu uśmiech. Trudno się dziwić, że wygrali. Opozycja była młócona niczym nowicjusz na ringu. Wszystkie chwyty dozwolone.
- Teraz, proszę pana, to dopiero zaprowadzimy porządki – monologował dalej – Bo porządek musi być! Euro się zbliża, autostrady trzeba budować a tu rąk do pracy brak!
- No tak, wyjechali….
- Wrócą, wrócą – przerwał mi – My już spowodujemy, że zatęsknią i wrócą. A jak wrócą to paszporciki pozabieramy i łopaty rozdamy. Praca dla kraju czyni wolnym!
Siorpnął kawę. Znowu strząsnął papierosa.
- A taki Tusk, proszę pana – splunął na podłogę - Już mu koledzy z celi wytłumaczą jak wygląda przyjaźń polsko-niemiecka.
- I Bogaczom dokopią – odezwał się po raz pierwszy pan Czesiu grzebiący w TV
- O Tak! Zbadamy dokładnie i odbierze zrabowany majątek narodowy! - dodał prokurator i nagle zmienił temat - Do partii nie chciałby pan wstąpić ?
- Do partii? - zgłupiałem doszczętnie
- Dodatkowy przydział benzyny będzie – uśmiechnął się dobrotliwie - Internet w domu a nie tylko u nas w komitecie osiedlowym. Pan się zastanowi.
—
Categories:




