
Ostatnia noc październikowa. Pałac Namiestnikowski, zimny, ponury i ciemny. Głowa państwa, zdradzona przez naród, rzuca się w łożu.
Archiwum dla październik, 2007
Halloween 2007
Wróg (nadal) nie śpi

Zastęp mrocznych Wojowników Ninja w komplecie. W ciemnościach lśnią młode, ufne twarze wpatrzone w druha drużynowego.
- Czołem drużyna! – wyrzuca z siebie dowódca
- Czołem druhu drużynowy! – odpowiada mu gromkie echo odbijające się od ścian harcówki
Pożegnanie z bronią
Korzystając z okazji, iż Fraglesi ma dzisiaj mnóstwo hackerskiej pracy, pragnę skreślić do was parę pożegnalnych słów. Spokojnie, spokojnie, odchodzę ja, jego osobisty oficer prowadzący, on zostaje.
OBWIESZCZENIE
UWAGA! UWAGA! UWAGA! UWAGA! UWAGA! UWAGA!
Założyłem specjalną stronę do dyskusji pomiędzy Moon5 i chętnymi. Odnośnik znajduje się po prawej stronie.
Sorki ale wszelkie dyskusje nie związane merytorycznie z danym wpisem będę usuwał.
Dziękuje za uwagę.

W drzwiach stał mój osobisty prokurator pierwszego kontaktu. – Zaraz zaraz, a co on tu robi? – pomyślałem – przecież gnojki przegrały wybory!
Nie wierz nigdy kobiecie
- Ave Claudius Andrius Lepperius!
- Ave, mój druhu Stanislavusie Lysviusie, Oj biada nam, biada!
- Biada! Imperator Jaroslavus Minikrus w loch strącony
- Kobiety nas zgubiły Stanislavusie!
Przegrana bitwa ale nie wojna

Podziemna kwatera organizacji Potwory i Spółka. Zgromadzili się prawie wszyscy. Dziwnym trafem brak pucołowatego Michałka i pyzatego Adasia.

Dostałem właśnie sms’a:
Za chwilę orędzie Premiera, Zacznie się od słów: dzisiaj ukonstytuowała sie Rada Ocalenia IV RP. W wyniku zmanipulowania wyników wyborów przez system przygotowany przez Prokom doszło do zagrożenia prawa i sprawiedliwości. CBA przeliczy głosy raz jeszcze. Rada Ocalenia IV RP przejęła władzę.
To już jest koniec ?

Za kilka godzin godzin nastanie cisza. Ucichnie cały ten wrzask. Ustanie obrzucanie się gównem. W niedzielę wieczór albo ktoś szeroko otworzy okno i wpuści świeże powietrze albo zapadniemy się na kolejne lata w jeszcze mroczniejszą noc.
Szpital na peryferiach odc.2
Do salki w szpitalu na peryferiach, wchodzi szeregowy Czesław Kowalski. Targa wielki bukiet herbacianych róż, a za pazuchą ukrył flaszkę i sztangę szlugów.

Dostałem właśnie esemesa:
Założenie butów – 30 sekund
Spacer do lokalu wyborczego – 300 sekund
Oddanie głosu – 120 sekund
Zobaczyć minę Kaczora po wyborach – BEZCENNE !
Podaj dalej!
Spóźnieni kochankowie

Był ciepły, jesienny dzień. Prawdziwa złota polska jesień. Stali nad brzegiem rzeki. Odbite słońce rzucało na jej twarz refleksy, pieściło włosy. Jest taka piękna – pomyślał.
- Mario, błagam cię! Nie rób mi tego! – spojrzała mu błagalnie w oczy.
Malutki pistolecik

Rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłem. W progu stał ponury gość, ubrany w czarną kurtkę oraz korpulentna blond lafirynda.
- Poznaje mnie Pan? To ja pański osobisty oficer z ABC – uśmiechnął się nieszczerze.
Bój to jest nasz ostatni
Jesteśmy w namiocie Księcia Alexandre de Acido, władcy wschodnich rubieży Rzeczypospolitej Wolskiej. Giermkowie szykują Księcia do walki z rycerzem z północy, groźnym i podstępnym Herr Tusk von Danzig.
Wrota czasu (Układ cz.4)

Kanclerz Ziobratine stał na tarasie swojego apartamentu, znajdującego się na ostatnim, 120 piętrze wieży rządowej. W dole rozciągała się Thorunia, stolica Chrześcijańskiej Republiki Wolski. Był piękny, wiosenny dzień roku pańskiego 2050.










Najnowsze komentarze