- Kasztanki tikitaki i malaga – podśpiewuje mimowolnie Szef i tanecznym krokiem wchodzi do salonu, w podziemnej kwaterze organizacji Potwory i Spółka.
- Szef radosny taki – mówi Kuchcik, ubrany w kuchenny fartuch w kwiatki – dobrze poszło
- Wyśmienicie Morda ty moja! - uśmiech na twarzy Szefa mówi sam za siebie
- Podać kolację?
- Tak! Głodnym jak wilk!
Kuchcik krząta się po kuchni nucąc pod nosem. Do Salonu wchodzi Gosiu. Jest lekko wnerwiony, bo wraca z otwarcia kolejnej inwestycji, która okazało się, że została otwarta dwa lata temu.
- Nagraliście? - pyta Szef - Sprawdź kto najlepiej klaskał a kto najsłabiej
- Oczywiście Szefie – odpowiada ponuro Gosiu – rozstrzelać?
- Nie, powiesić – rechocze Szef – a co ty taki ponury?
- Wirusa załapał w Internecie – podpowiada milczący dotąd pucołowaty Michałek – Gołej Angeliny Jolie mu się zachciało oglądać
- Apropos tego, jak mu tam, Internatu - Szef zupełnie nie zna się na nowinkach technicznych – złapaliście tego gościa co to wymyślił tą akcję “Schowaj babci dowód” ?
- Nie ale Zbysiu wypuścił już na niego swoje psy gończe – odpowiada Michałek.
- Szefie, Ludek dzwoni – przerywa im Kuchcik – mówi, że zatrzymali burmistrza Helu i posłankę z….
- Nie Jola? - przerwa mu szybko Szef
- Gdyby Jola, to by nie powiedzieli, że zatrzymali posłankę – uspokaja Gosiu – Od platfusów he he
- Tak trzymać! - Szef promienieje – wyłapać te liberalne psy, co do jednego.
Categories: