Archiwum dla listopad, 2007

29
lis
07

Ona i on


Wiszące tak nisko listopadowe słońce, wpadało do gabinetu. Złociło leżące na stole przedmioty. Oświetlało jego spokojną twarz. Milczał, ona siedziała weń wpatrzona.

Czytaj dalej ‘Ona i on’

28
lis
07

Jak Rumcajs přechytračil knížepána *

- Dawać mi tu tego, pijusa Rumcajsa – ryczy, niczym ranne zwierzę, Książę Jarosław – Niech no go tylko dorwę! Jaja pourywam i psom rzucę na pożarcie!

Czytaj dalej ‘Jak Rumcajs přechytračil knížepána *’

27
lis
07

Człowieki to świnie


Przypałętał się wrześniową nocą. Zmarznięty, głodny, cicho popiskiwał pod autem. Bezlitośnie przegoniłem. Przez cały dzień próbował wejść do domu. Dokonał nawet heroicznego wysiłku i zaprzyjaźnił się z psem. Młody, zadbany, widocznie ktoś go wyrzucił.

Czytaj dalej ‘Człowieki to świnie’

25
lis
07

Związek Radziecki (Układ cz.8b)


W tym samym miejscu, siedem miliardów lat wcześniej. W gabinecie siedzi generał Kiszczak, szef zarządu II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Wchodzi pułkownik, jego prawa ręka.

Czytaj dalej ‘Związek Radziecki (Układ cz.8b)’

24
lis
07

Ogrodnik wszechświata (Układ cz.8a)


Słońce zgasło dawno temu. Ludzkość rozpełzła się po wszechświecie budując Imperia. Ono trwało w zapadłym kącie, leżącej na uboczu, galaktyki zwanej kiedyś drogą mleczną. Na trzeciej od słońca planecie. Od wielkiego wybuchu minęło już 6,3072 * 10 do potęgi osiemnastej sekund. Do końca pozostało… tak bardzo niewiele czasu.

Czytaj dalej ‘Ogrodnik wszechświata (Układ cz.8a)’

24
lis
07

Cud nad Wisłą


Miał do załatwienia parę spraw w stolicy. Wybrał pociąg. Jazda autostradą nużyła go. Samolotem (własnym) w niepogodę nie latał. Za półtorej godziny wysiądzie w Warszawie.

Czytaj dalej ‘Cud nad Wisłą’

23
lis
07

Nasza klasa

Patrzę na zdjęcie, zrobione u progu lata 1982 roku. Odświętnie ubrani, szczerzymy się na schodach naszej szkoły. Mamy po piętnaście lat. Jest nas ponad trzydziestka – takie kiedyś były klasy! Są nauczyciele. Ten od WF (?) stanął pośród nas. Niby swój chłop.

Czytaj dalej ‘Nasza klasa’

21
lis
07

Pyrobolus znaczy bomba

Książe Jarosław, zwany przez złośliwców karłowatym, pobity doszczętnie przez rycerza Herr Tusk von Danzig, schronił się z najwierniejszymi wojami w zamku brata, Lecha.

Czytaj dalej ‘Pyrobolus znaczy bomba’

18
lis
07

22 lipca (Układ cz.7)

Ulicą idą powoli dwaj stróże prawa. Czujne oczy omiatają, spokojną o tej porze Pragę Północ.
- Panie sierżancie, Pan patrzy, jakiś golec leży w krzakach, koło wiaduktu
- No co wy p* Kowalski? – Sierżant podciąga pas z kaburą – wam tylko gołe dupy w głowie
Czytaj dalej ‘22 lipca (Układ cz.7)’

17
lis
07

Trzy zdania


- Siadaj Kuchcik, bierz pióro, będziesz pisał, podyktuje.
- Ja? – dziwi się Kuchcik – Stawiam litery niezbyt skoro.
- Siadaj!

Czytaj dalej ‘Trzy zdania’

15
lis
07

Hossa, Hossa ach to ty, czyli dzień z życia Leszcza


Wstaje szary listopadowy świt. Popijając mocną kawę wchodzę do netu. Uff! Ameryka świeci na zielono. Zapowiada się niezły dzień!

Czytaj dalej ‘Hossa, Hossa ach to ty, czyli dzień z życia Leszcza’

14
lis
07

Nudy panie…


W nocy sypnęło. Efekt widać na powyższym zdjęciu. Notabene tak wygląda aktualne fraglesowe podwórko. Poranek zacząłem od odgruzowywania wyjazdu z garażu. Spadło na szczęście tylko 30 cm. Gdyby więcej, musiałbym kopać tunel do najbliższej ulicy, co oznacza przewalenie około 30 ton śniegu łopatą. Tu gdzie mieszkam żaden pług nie zapuszcza się.

Czytaj dalej ‘Nudy panie…’

11
lis
07

Fides, Ratio et Patria (Układ cz.6)

Ojciec Dyrektor siedział zamyślony w fotelu, w sali konferencyjnej, znajdującej się w trzecim (i ostatnim) kręgu bezpieczeństwa. Na jego głową widniał pozłacany napis Fides, Ratio et Patria. Oprócz niego, wstęp miało tu tylko kilka najbardziej zaufanych, zgromadzonych właśnie, osób.

Czytaj dalej ‘Fides, Ratio et Patria (Układ cz.6)’

09
lis
07

Na podwórku

- Psze Pani a Jarek i Leszek rzucają w nas kamieniami.
- Jak to rzucają kamieniami?
- Psze Pani, oni powiedzieli, że z taką hołotą nie będą się zadawać.

Czytaj dalej ‘Na podwórku’

07
lis
07

Palenie albo zdrowie

- Dorzuć Czesiu, bo zimno się robi
- Już się robi Panie plutonowy

Czytaj dalej ‘Palenie albo zdrowie’




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

listopad 2007
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930