24
lis
07

Cud nad Wisłą


Miał do załatwienia parę spraw w stolicy. Wybrał pociąg. Jazda autostradą nużyła go. Samolotem (własnym) w niepogodę nie latał. Za półtorej godziny wysiądzie w Warszawie.

Miał trzy auta. Po mieście dla szpanu jeździł Hummerem. Latem, gdy wyskakiwał za miasto z narzeczoną, brał porsche. Na długie trasy wybierał Lexusa. Żona miała dwa własne. Dzieciaki też. Chcąc nie chcąc, musiał dobudować garaż z tyłu domu.

Mieszkał w sześciuset metrowej, podmiejskiej rezydencji. Musiał utrzymywać parę osób służby. Płacił niskie podatki i stać go było. Trochę grywał na giełdzie. Marzył o małym jachcie. Domek letniskowy na Kaszubach już miał.

Na peron nowoczesnego i czystego dworca Gdańsk-południe wjechał Polski TGV. Za oknami widać było budujące się ekspresowym tempie nowoczesne centrum handlowo-biurowe. Wysokościowce strzelały w niebo. Stal i szkło. Trochę dalej piękny, zbudowany już po Euro 2012, stadion. Stadionów ci u nas dostatek – pomyślał.

Tuż obok niego stała rozbawiona grupa emerytów. Pewnie jechali na zagraniczną wycieczkę. Bahamy? Trochę dalej wycieczka szkolna. Grzeczne i dobrze wychowane dzieci z nauczycielką z darmowej szkoły prywatnej. Darmowej dzięki rządowemu bonowi edukacyjnemu. Musowo pałac kultury.

Usiadł w przedziale. Wyjął laptopa, podłączył się do Internetu. Za darmo. Sprawdził stan konta. Nie źle. Zarabiał uczciwie, jako skromny pracownik, w państwowej firmie. Chyba kupi żonie ten obiecany apartament w Hiszpanii. Udobrucha ją. Wściekła się gdy sprawił narzeczonej sportową furkę.

Pociąg ruszył i bezszelestnie pomknął. Zapatrzył się w okno. Migały dostatnie miasteczka, autostrady, stadiony. Gdy wjechali na most nad Wisła, na niebie pojawiła się podwójna tęcza. Cud nad Wisłą – pomyślał.

 

 


15 Odpowiedzi do “Cud nad Wisłą”


  1. 1 kmdr_rohan
    listopad 24, 2007 o 10:46 am

    “A taki miałem piekny sen…”

  2. 2 salamandra
    listopad 24, 2007 o 11:11 am

    …taa Rohan, ja tez…

    nudno by bylo …

  3. 3 kmdr_rohan
    listopad 24, 2007 o 11:17 am

    Może pamiętacie piosenkę Młynarskiego:
    “Bo tak bardzo chciałby żyć,
    w nieciekawych czasach…”
    ;)

  4. 4 beta
    listopad 24, 2007 o 11:37 am

    Oj, też się rozmarzyłam.
    Ale tę narzeczoną dla męża bym wycięła (nie w twoim tekscie, rzecz jasna, tylko w moim marzeniu).

  5. 6 dzokero
    listopad 24, 2007 o 2:44 pm

    Aż łeska popłynęła ze wzruszenia ;-)

  6. 7 Nonchallance
    listopad 24, 2007 o 3:08 pm

    Więc jednak sielanka :D

  7. 8 darek wojtczak
    listopad 24, 2007 o 4:11 pm

    moze tylko dzial nie ten

    “oficjalne” nazewnictwo to obecnie: “Najjasniejsza Rzeczpospolita” :D :D

  8. listopad 24, 2007 o 5:27 pm

    Teraz sobie robisz jaja z Tuska. Chyba tak trzeba: jak ktoś jest premierem, to porządni ludzie robią sobie z niego jaja.

    Ale oddajmy Tuskowi sprawiedliwość: w exposé nic nie było o dwóch kobietach dla każdego. Może zapomniał?

    Mi się dwie rzeczy nie spodobały: długość exposé i niepozbierane gadanie Julii (tej naszej, nie tej Ukrainki) o wywalaniu ludzi z Trybunału Konstytucyjnego.

  9. 10 dopingra
    listopad 24, 2007 o 5:59 pm

    to nie sen, to http://www.wielkarzeczpospolita.net(chwilowo niedostępna).
    a sportowa fura narzeczonej to zapewne Polonez Mk VII z najnowszym systemem bezpieczeństwa Pogarda Śmierci.

  10. 11 bynik
    listopad 24, 2007 o 7:51 pm

    Choć na niego nie głosowałem, to jednak ufam Temu Tusku. I nawet przyjemnie popatrzeć i posłuchać (nawet przez trzy godziny). Przyjemnie mieć premiera, który wygląda jak Premier europejskiego kraju. Podsumowując, choć to nie mój wybór, jednak liczę, że się nie zawiodę.

    Ps. Chciałem miło i konstruktywnie, a wyszła mi chyba agitka (nie mylić z lojalką)

  11. listopad 25, 2007 o 10:00 am

    @kotianek
    Moje zrobiłem w kwietniu 2005 roku w Gdańsku Osowej

  12. 15 kotianek
    listopad 25, 2007 o 10:38 pm

    To nie to samo miejsce, ale tęcza podobna. Moje było wprawdzie też w 2005 ale w Chłapowie i na przełomie lipca i sierpnia. pozdrawiam


Napisz odpowiedź




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

listopad 2007
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930