
Scyzoryk w kieszeni się otwiera kiedy słucham cuchnący pisuar w temacie traktatu Lizbońskiego
Nie umiem skomentować. Brak mi dystansu, choć wiem, że to bezczelne gierki polityczne. Jakim prawem, ośmieszają nas ponownie wobec Europy?
Mam dwie propozycje rozwiązania sytuacji:
- Wynająć Jurka Killera, ewentualnie Szakala
- Zafundować Jarkowi dożywotnie wczasy na Madagaskarze w towarzystwie 10 młodych kobiet (niech nawet będą dziewice, choć będzie problem ze zdobyciem) Oczywiście co roku zestaw byłby zmieniany.
Co wy na to? Jakie są wasze propozycje?
Dopisek: Zdjęcie to jeden z pierwszych, wykonanych ponad 20 lat temu przeze mnie, fotomontaży. Jakże proroczy! Prawda?
Categories:




