
Kot, zwany Romanem, wstaje o piątej rano. Czeka cierpliwie aż pan, zwany fraglesim, wypuści go z łazienki. Co zwykle następuje o piątej zero pięć. Ale czasem pan ma prawo (do cholery!) pospać.
Zwłaszcza jeżeli położył się o drugiej nad ranem, prawda?
Fałsz!
Wczoraj pan był z małżonką na czterdziestce kolegi. Młodszym trzeba wiedzieć, iż ciężki to dzień w życiu mężczyzny. Czas podsumowań: syn jest? dom jest? drzewo posadzone? przyjaciółka… no dobra dobra.
Dzień ten należy spędzić będąc otoczonym bliskimi, przyjaciółmi, serdecznymi znajomymi. Tylko w ten sposób mężczyzna może ze spokojem w sercu, wejść w wiek średni. Wiem coś o tym.
W czasie tego dnia składa się ofiary różnym Bóstwom i bożkom. Ofiary muszą zostać obficie skropione, bynajmniej nie wodą. Tak każe tradycja.
Wymęczony pan został przywieziony, przez wyrozumiałą małżonkę, do domu. Nad ranem.
Roman Terrorysta wstał jak zwykle o piątej. Odczekał akademicki kwadrans i zaczął miauczeć “Silence! I kill You!”. To “Silence” było na chrapanie pana. O piątej trzydzieści zaczął wyważać drzwi. Za kwadrans szósta zdetonował ładunek wybuchowe. Pan musiał się zwlec.
Za karę Roman nie dostał mleka tylko kopa na dwór.
Dwie godziny później, pan zdobył dowód (patrz zdjęcie) na to, co podejrzewał od dawna. Kot Roman ugania się za panienkami! Co w przypadku kota eunucha jest wysoce niesmaczne. Widocznie pani weterynarz drgnęła ręka i wycięła nie to co trzeba. Szczęśliwiec.
Categories:




