
- Mówię wam chłopaki, wczoraj wieczorkiem, z dużą Zośką…
- Rudą?
- No z cycatą, nie przerywaj mi kurna!
- i co? i co?
- Więc wieczorkiem, żeśmy w parku obalili mordotłuka a potem…. uuuuu!
- Panowie, znowu idą te dwa lizusy.
- Jacek i Placek?
- Taaa, Donek skitraj szybko maryśkę bo gotowi jeszcze nas zakablować.
- A piwo?
- Może zostać, pełnoletni jesteśmy kurna nie?
- Ale się porypańce wystroili jak stróże w Boże Cialo
- Mamuśka ich tak ubiera
- Czołem koledzy!
- Czego?
- Tu nie wolno palić!
- G* cię to obchodzi.
- Uprzejmie proszę kolegę aby nie przeklinał.
- Bo co?
- Bo, bo.. bo.. zawiadomimy milicję!
- Jarek, proszę cię, chodźmy, Mamusia czeka z obiadem
- Cicho młody. Jeszcze wam pokażemy wy.. wy.. łobuzy!
Napisane w V RP




