08
cze
08

Melanż

Kapitan zwołał spotkanie całej załogi do mesy. Siedliśmy wkoło okrągłego stołu. Tylko kucharz nie dołączył ale bacznie się przysłuchiwał pucując garnki.

- Wiecie Panowie co to jest? – Kapitan podniósł do góry słoik z czerwonym proszkiem.
- Nie, choć kolorem przypomina mi …. – powiedział rosły bosman, władca maszynowni.
- Pierwszy, proszę otworzyć tylko ostrożnie – przerwał mu Kapitan.

Pierwszy mocował się chwilę z zakrętką, po czym spojrzał pytającą na Kapitana.

- Masz rurkę? Usyp kreskę i wciągnij – powiedział tenże.

Pierwszemu nie trzeba było powtarzać. Z kieszeni na piersi nieodzowną szklaną rurkę, pochylił się nad stołem i ruchem znawcy wessał czerwony proszek do nosa. Reszta zamarła. Kucharz powoli odłożył rondel.

Pierwszy przymknął oczy. Odchylił głowę do tyłu i zamarł w tej pozycji. Nagle jego ciałem wstrząsnął mocny dreszcz.

- Yes! Yes! Yes! – wyrzucił z siebie niczym pewien pisuarański polityk – najprawdziwszy melanż!
- Co? – Reszta zakrzyknęła jak jeden mąż i powstała ze swoich miejsc.
- Panowie, lepsze niż z Arrakisa – powiedział Kapitan uśmiechając się szeroko.
- Ale skąd? Jak? – zdumiał się, jak zwykle usmarowany smarem, pierwszy mechanik.
- Znaleźliśmy Czerwie – odpowiedział Kapitan – Siedzimy na olbrzymiej żyle złota.
- Nie możemy rozpocząć eksploatacji na zamieszkanej planecie – zaprotestował pierwszy.
- Kto mówi, że jest zamieszkana? Może wymarli zanim osiągnęli poziom spacjalny?
- Roman wie? – spytał rzeczowo mechanik
- To on wskazał nam czerwie jako źródło pokarmu. Nazwał je dżdżownice. Nie wie jednak nic o melanżu – odpowiedział nawigator.
- Panowie gęby na kłódkę!- rozkazał Kapitan i dodał – Będziemy bogaci. Rozejść się.

poprzedni odcinek


5 Odpowiedzi do “Melanż”


  1. 1 salamandra
    czerwiec 8, 2008 o 10:28 pm

    to oni sproszkowali te dzdzownice??

    a poza tym Roman na guru nam tu wyrasta, nie ma to jak odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku…

    (basenowa forma wyzsza nie pozarla jednak gospodarza) ;)

  2. 2 Piotr
    czerwiec 8, 2008 o 10:40 pm

    Nieźle kiedy pojawią się Harkonennowie co sądzisz o najnowszej książce z cyklu Diuna jaka się ukazała Dżihad Bulteriański

  3. 3 to_my_trociny
    czerwiec 9, 2008 o 9:54 pm

    Zawsze lubilam dzdzownice- teraz juz wiem dlaczego ;)

  4. 4 Hexe & Obeliks
    czerwiec 9, 2008 o 10:46 pm

    Roman przekonal zycie w prywatnym akwenie wodnym, zeby oszczedzilo budowniczego grzadek? To milo z jego strony ;)
    PS: Juz sie zaczelam obawiac o zycie Fraglesiego.

  5. 5 Luciano
    czerwiec 10, 2008 o 1:45 pm

    Spotkalem nad brzegiem rzeki kolege, ktory lapal ryby. Jedn policzek wygladal na spuchniety.
    Problem z zebami? zapytalem.
    Nie, trzymam tylko dzdzownice, aby sie nie porozlazily-odpowiedzial.
    Smacznego, dla wrazliwych, ktorzy akurat jedza.


Napisz odpowiedź




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

czerwiec 2008
P W Ś C P S N
« maj   lip »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30