Archiwum dla lipiec, 2008

30
lip
08

Wilcze oczy

W wywiadzie dla Polskiego Radia TW Czerwony kapturek poświęcił kilka słów wilkowi – Nie jest prawdą, że tylko ja dostrzegam wilcze oczy u Wilka, bo bardzo wielu ludzi to dostrzega.

Czytaj dalej ‘Wilcze oczy’

30
lip
08

2, 6, 15, 25, 29, 30

Na ten dzień czekał od wielu lat. Lat wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Rzuciła go żona. Dzieci nie odzywały się. Sąsiedzi omijali z daleka. Któregoś razu jakiś życzliwy nasłał policję. Że niby gromadzi śmieci. Długo musiał się tłumaczyć.

Czytaj dalej ‘2, 6, 15, 25, 29, 30′

23
lip
08

Warchoły z PiS

- Panie przewodniczący…
- Panie przewodniczący…
- To jest skandal!
- Hańba!

Czytaj dalej ‘Warchoły z PiS’

21
lip
08

Idzie jesień, nie ma na to rady

Za oknem pogoda iście jesienna. Przez zakratowane piwniczne okienko widać skrawek szarego nieba, a deszcz warczy niczym werbel. Środek lata. Lipiec. Północna Polska. I tak co roku.

Czytaj dalej ‘Idzie jesień, nie ma na to rady’

18
lip
08

Czy pan zna Rona Asmusa?

Śledczy był niskiego wzrostu, krępy. Rzadkie siwe włosy. Nalana twarz. Zakasał rękawy. Rozluźnił krawat. Protokolantka schowała się wystraszona za maszynę do pisania.

Czytaj dalej ‘Czy pan zna Rona Asmusa?’

17
lip
08

Dziecko neostrady albo łączy nas coraz więcej

Zapragnąłem mieć neostradę 6 mb. A co? stać mnie. Chciałem zrezygnować z 2mb, które mam na linii firmowej. O dziwo cena niższa, bo firmy kasują jak za zboże.

Czytaj dalej ‘Dziecko neostrady albo łączy nas coraz więcej’

16
lip
08

Tu Roman

To piszę ja, Roman the terrorist. Ha, ale groźnie zabrzmiało, prawda? grrrr….

Czytaj dalej ‘Tu Roman’

14
lip
08

Miałem sen

Skończyliśmy śniadanie. Auto zapakowane. Pora w drogę. Szeroka i gładka jak stół 59-tka doprowadziła nas po kilkudziesięciu minutach do Mrągowa.

Czytaj dalej ‘Miałem sen’

12
lip
08

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej (home sweet home)

Według nacięć jakie zrobiłem na oparciu łóżka, ukradzionym ze stołówki nożem, dzisiaj ostatni dzień. Jutro tuż po śniadaniu powrót. Hurra!

Czytaj dalej ‘Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej (home sweet home)’

10
lip
08

Wielkie żarcie

Dawno temu, gdy byłem bodajże w drugiej klasie podstawówki, będąc na koloniach letnich, napisałem do rodziców list. Ojciec, dumny niczym paw, bo był to mój pierwszy list, siadł w fotelu, zapalił fajkę, list otworzył.

Czytaj dalej ‘Wielkie żarcie’

08
lip
08

W poszukiwaniu zaginionych Indian i… kamieni

Piszący przewodniki turystyczne to notoryczni kłamcy, a na dodatek unieszczęśliwiacze ludzi.

Czytaj dalej ‘W poszukiwaniu zaginionych Indian i… kamieni’

06
lip
08

Na urlopie czas wolniej płynie

O 22-iej wychowawczyni młodocianych, kobieta o srogim obliczu, mówiąca z wyraźnym rosyjskim akcentem, wystawiła na końcu korytarza ckm (ciężki karabin maszynowy) i zaczęła ostrzał.

Czytaj dalej ‘Na urlopie czas wolniej płynie’

05
lip
08

W oku cyklonu

Udało się. Jesteśmy na Mazurach.

Czytaj dalej ‘W oku cyklonu’

04
lip
08

Rajzefiber

Jeszcze niby parę godzin pracy, ale trudno się już skupić. Człowiek myślami jest gdzie indziej. Daleko. Tam gdzie kormoranów śpiew.

Czytaj dalej ‘Rajzefiber’

02
lip
08

Oczy dookoła głowy

Jedzie sobie człowiek spokojnie autem. Teren zabudowany, więc góra czterdzieści, może pięćdziesiąt. Ledwo ruszył spod świateł. Na przeciwnym pasie korek. Auta suną zderzak w zderzak. I nagle…

Czytaj dalej ‘Oczy dookoła głowy’




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

lipiec 2008
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031