Pojechałem zagłosować.
Archiwum kategorii 'Polityka'
No dobra, pękłem
Nie idę głosować!
Za to co powiem teraz, pewnie parę osób przestanie czytać mojego bloga. Trudno. Jestem uparty jak wół. Nikt ani nic nie przekona mnie do zrobienia czegoś czego nie chce. Po raz pierwszy w życiu, nie pójdę głosować.
Euro koryto
- Dla Polski… Polskę… Polską…. Bić Niemców! – kwiczał mały knur wymachując raciczkami. Kurczowo trzymał się mównicy, bo paru innych próbowało go od niej oderwać. Nad wszystkimi powiewały niebieskie flagi ze złotymi gwiazdkami. I wielki plakat z pełnym żarcia euro korytem.
STOP chamstwu w sieci!
Szczerze mówiąc wyłączyłem się. Dużo pracy, a na dodatek obrzydzenie chrząkającymi wieprzkami, które chcą się dopchać do eurochlewa. Nie mogłem jednak pozostać biernym gdy Der Dziennik wypowiedział nam wojnę!
Powrót mumii

bez komentarza.
Ekspoze premiera
Laboratorium spółdzielni „Piękne Obietnice”. Nad leżącą na stole stalowa Julią pochylają się technicy pod kierownictwem hackera Pana Dareczka. Nagle żelazną Julią zaczyna trząść.
W salonie spółdzielni „Piękne Obietnice” trwa właśnie w najlepsze impreska. Panowie rozparli się w fotelach. Palą cygara. Paruje alkohol. Wszystkim udzielił się dobry nastrój Szefa. Poparcie rośnie, władza nie zagrożona. Obietnic nie trzeba realizować, wszystko można zwalić na kryzys.
Anna model FO-TY/GA
Jesteśmy po raz pierwszy w siedzibie spółdzielni „Piękne Obietnice”, produkującej rajtuski dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Na ścianie wisi hasło „By żyło się nam lepiej”. Spod słowa „nam” wyziera zamalowane niestarannie słowo „wszystkim”.
Wicie rozumicie

Czarna Wołga cięła mokry asfalt stolicy. Kierowcy, widząc rządową limuzynę, szybko zjeżdżali z drogi. Salutowali mijani milicjanci. Towarzysz pierwszy sekretarz zamyślony patrzył w okno.
Kaziu, kochasz mnie?

- Kaziu, kochasz mnie?
- Yes! Yes! Yes! Isabel! Bardzo!
- Kazimierz, pamiętaj być szczerym, tak jak zawsze…
Dzielnicowy v.2.0

Przyszedł dzielnicowy. Dobry człowiek. Przywitał się, męski uścisk dłoni. Zaproponowałem coś zimnego bo dzień upalny.
- piwko?
- nie, na służbie – odparł.
- no to może wody?
- a Bóg zapłać.
Ratujcie mnie! Biją mnie Niemcy!

Stoję w samolocie z nią, stoję twarzą w twarz
Ktoś przechodzi trąca łokciem, wzrokiem pluje w twarz
Szeptem mówię Mała patrz, cywilizowany świat
Zaatakowany prezydent
Dziennik Bałtycki 12 8 grudnia 2008 roku: “Hakerzy wprowadzili w weekend zamieszanie na stronie internetowej Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska.
Prezydent Adamowicz hackerem?

Dzisiaj po południu, szukając pewnej informacji związanej z prezydentem mojego miasta, wpisałem w googlach słowo “Adamowicz”. Na pierwszym miejscu pojawił się odnośnik do oficjalnej strony prezydenta, opatrzony informacją “Ta witryna może wyrządzić szkody na twoim komputerze”. Oniemiałem.
Narastający populizm platformy

No words.
Inspiracja










Najnowsze komentarze