Archiwum kategorii 'Prokurator PK'

20
kwi
09

Siła przez radość

Dostałem wezwanie urzędowe poleconym. Żona nieopatrzenie podpisała. Chcąc nie chcąc trzeba było się stawić na taką a taką tego a tego dnia do Domu Partii. Wzywał mój były prokurator pierwszego kontaktu. Obecnie sekretarz okręgowy.

Czytaj dalej ‘Siła przez radość’

23
wrz
08

Wszystkie dzieci są nasze

Dzwonek. W drzwiach stał niski, krępy gość w szarym płaszczu, ze zniszczoną teczką.

- Dzień dobry, kontrola – wypiszczał machając legitymacją
- Skarbówka? – przemknęło przez przerażony łeb.

Czytaj dalej ‘Wszystkie dzieci są nasze’

01
lip
08

Permanentna inwigilacja

Upajałem się cudownymi dźwiękami, wydobywające się z szybko obracającej się szpuli, gdy nagle miły damski głos oznajmił: “You’ve got mail”. Otworzyłem skrzynkę.

Czytaj dalej ‘Permanentna inwigilacja’

25
sty
08

Tanie i przyjazne państwo

Wygramolił się za biurka. Dawniej prokurator pierwszego kontaktu a teraz? Przewodnik, powiernik, państwowy opiekun. Tak on sądził.

Czytaj dalej ‘Tanie i przyjazne państwo’

23
paź
07

Nie pytaj co władza może zrobić dla ciebie…

W drzwiach stał mój osobisty prokurator pierwszego kontaktu. – Zaraz zaraz, a co on tu robi? – pomyślałem – przecież gnojki przegrały wybory!

Czytaj dalej ‘Nie pytaj co władza może zrobić dla ciebie…’

16
paź
07

Malutki pistolecik

Rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłem. W progu stał ponury gość, ubrany w czarną kurtkę oraz korpulentna blond lafirynda.
- Poznaje mnie Pan? To ja pański osobisty oficer z ABC – uśmiechnął się nieszczerze.

Czytaj dalej ‘Malutki pistolecik’

04
paź
07

Oczywista oczywistość

- Witam szanownego Pana – uśmiech od ucha do ucha na twarzy mojego prokuratora pierwszego kontaktu, nie wróżył nic dobrego. Chcąc nie chcąc, zaprosiłem do środka.

Czytaj dalej ‘Oczywista oczywistość’

20
wrz
07

Dzielnicowy

Kopałem właśnie ziemniaki gdy zza płotu rozległo się wołanie.
- Panie! podejdź pan do płota!
- O pan Dzielnicowy! – ucieszyłem się, bo był z niego w gruncie rzeczy ludzki gość – Dawno żeśmy się nie widzieli.

Czytaj dalej ‘Dzielnicowy’

03
wrz
07

Porządek musi być

Rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłem. W progu stał mój prokurator pierwszego kontaktu i jakiś gość, wyglądający na montera.

Czytaj dalej ‘Porządek musi być’

26
sie
07

Nowa władza

Pojechałem do centrum załatwić parę spraw. Patrzę a tu ulicą człapie mój osobisty prokurator pierwszego kontaktu. Łeb zwieszony, nieogolony, marynarka niczym psu wyjęta z pyska. Obraz nędzy i rozpaczy.

Czytaj dalej ‘Nowa władza’

19
sie
07

Powrót do rzeczywistości

Wróciłem z urlopu. Wtargałem walizki i padłem stargany w fotel. Nie powiodło się 156 prób staranowania mnie na trasie E77 przez lecące z naprzeciwka auta z rejestracjami zaczynającymi się na literę W.

Czytaj dalej ‘Powrót do rzeczywistości’

12
lip
07

Prowokacja dla opornych

Tym razem zadzwonił. Nastawiłem wodę na kawę i zamarłem w oczekiwaniu. Po chwili stali u drzwi. Mój prokurator pierwszego kontaktu i ponury gość ubrany w czarną kurtkę z literami na plecach.

Czytaj dalej ‘Prowokacja dla opornych’

27
cze
07

Domiar

Tym razem nie zadzwonił. Zjawił się bez zapowiedzi.
- Komórka mi się rozładowała, służbowa – mój prokurator pierwszego kontaktu wyciągnął ku mnie coś wielkości cegły – Sam pan zobaczy, wiekowa nokia!

Czytaj dalej ‘Domiar’

01
cze
07

Fahrenheit 451

Zadzwonił telefon.
- Dzień dobry. To ja, pański prokurator. Mógłbym za chwilę wpaść ze strażakami?
- Oczywiście – odpowiedziałem z rozpędu ale po chwili zreflektowałem się – zaraz, zaraz, ze strażakami?

Niestety nie usłyszał bo rozłączył się.

Czytaj dalej ‘Fahrenheit 451′

10
maj
07

Bagnet na broń!

Zadzwonił telefon.
- Dzień dobry. To ja, pański prokurator. Jestem właśnie w okolicy, mógłbym wpaść na chwilę?
- Oczywiście – odpowiedziałem a w myślach dodałem – na władzę nie poradzę

Czytaj dalej ‘Bagnet na broń!’




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30