<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Fraglesowe widzenie świata v.2.5</title>
	<atom:link href="http://fraglesi.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fraglesi.wordpress.com</link>
	<description>Zapiski na obudowie klawiatury</description>
	<lastBuildDate>Tue, 16 Jun 2009 10:49:11 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/b779b6363c2c7e2136e7420fda96c993?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Fraglesowe widzenie świata v.2.5</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com</link>
	</image>
			<item>
		<title>Pożegnanie z WordPressem</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/16/pozegnanie-z-wordpressem/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/16/pozegnanie-z-wordpressem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Jun 2009 10:37:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.wordpress.com/?p=1188</guid>
		<description><![CDATA[Po paru latach gościny na wordpress.com postanowiłem przenieść się na własny serwer. Odtąd mój blog będzie aktualizowany jedynie pod adresem http://fraglesi.eu.
Zatem serdeczna prośba o aktualizacją waszych RSS&#8217;ów oraz linków.
Zapraszam do mojego nowego domu, gdzie będzie, jak opanuje wordpressowy system he he he, mnóstwo nowych atrakcji  
UWAGA! Przez najbliższe dwa dni mogą wystąpić perturbację z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1188&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Po paru latach gościny na wordpress.com postanowiłem przenieść się na własny serwer. Odtąd mój blog będzie aktualizowany jedynie pod adresem <a href="http://fraglesi.eu">http://fraglesi.eu</a>.</p>
<p>Zatem serdeczna prośba o aktualizacją waszych RSS&#8217;ów oraz linków.</p>
<p>Zapraszam do mojego nowego domu, gdzie będzie, jak opanuje wordpressowy system he he he, mnóstwo nowych atrakcji <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>UWAGA! Przez najbliższe dwa dni mogą wystąpić perturbację z wejściem na fraglesi.eu. Po wpisaniu tego adresu może pojawiać się z stary adres tj. fraglesi.wordpress.com. Muszą się odświeżyć tzw. DNS&#8217;y</strong></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1188/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1188/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1188/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1188/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1188/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1188/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1188/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1188/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1188/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1188/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1188&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/16/pozegnanie-z-wordpressem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>W świętym mieście</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/13/w-swietym-miescie/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/13/w-swietym-miescie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2009 06:16:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zapiski z podróży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1184</guid>
		<description><![CDATA[
Dziunia urodziła się głodem w oczach. Godzinami potrafi wpatrywać się w pustą miskę, a gdy nie przynosi to efektu, trąca ją z wyrzutem czarnym mokrym nosem. Jest jeszcze bardzo młoda. Figlując wpada na meble, kwiaty, ludzi.
Rambek (od Rambo) wygląda groźnie ale ma gołębie serce. Gdy macha kikutem ogona,  jego zgrabny tyłek chodzi jak wahadło. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1184&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1186" title="Gacek" src="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/06/0.jpg?w=643&#038;h=507" alt="Gacek" width="643" height="507" /></p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Dziunia urodziła się głodem w oczach. Godzinami potrafi wpatrywać się w pustą miskę, a gdy nie przynosi to efektu, trąca ją z wyrzutem czarnym mokrym nosem. Jest jeszcze bardzo młoda. Figlując wpada na meble, kwiaty, ludzi.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1184"></span>Rambek (od Rambo) wygląda groźnie ale ma gołębie serce. Gdy macha kikutem ogona,  jego zgrabny tyłek chodzi jak wahadło. Wraz z nim rodowe klejnoty.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Kierownictwo nad stadem, z racji starszeństwa objęła śnieżnobiała Mila. Nieznacznym ruchem głowy, krótkim warknięciem ustala hierarchie, studzi ambicje.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Pieprzu dodaje Gacek. Na świat patrzy wielkimi bursztynowymi oczami, ale jeszcze większe ma uszy. Niczym u nietoperza. Stąd jego imię. Nie ma jeszcze roku i ma ADHD, które momentami udziela się pozostałym.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Jest jeszcze żółw ale ten się alienuje w swojej skorupie. Jak nie śpi próbuje zrobić podkop i uciec.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Oprócz zwierząt jest nas tu dziesięć osób skupionych na pięćdziesięciu metrach kwadratowych. Zwaliliśmy się tu na długi weekend. Świętujemy imieniny gospodyni oraz parapetówę.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Pierwsi wstają o szóstej. Mogą bez ponaglań korzystać z ubikacji. Później tworzy się komitet kolejkowy. Z prysznica, bez zalania łazienki, umie korzystać tylko szwagier a zarazem gospodarz.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Czas odmierza ratuszowy zegar, który co pół godziny (ku zadowoleniu radnych i prezydenta) tnie kuranty. Nocny spokój budzą czasem częstochowscy szybcy i wściekli. Obiektem pożądania jest elektryczna pompka do materaców.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Po obowiązkowej porannej dawce kofeiny wszyscy z nadzieją patrzą w okna. Niestety nisko sunące ciężkie chmury nie wróżą nic dobrego. Uzbrojeni w parasolki, ciepło odziani aborygeni dopełniają tego smutnego obrazu.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Zjemy więc śniadanie, zbudzimy dzieciarnię i spróbujemy zaatakować kolejne okoliczne atrakcje.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1184/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1184&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/13/w-swietym-miescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/06/0.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Gacek</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>No dobra, pękłem</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/07/no-dobra-peklem/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/07/no-dobra-peklem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 16:55:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/2009/06/07/no-dobra-peklem/</guid>
		<description><![CDATA[Pojechałem zagłosować.
       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1183&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Pojechałem zagłosować.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1183/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1183/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1183/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1183/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1183/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1183/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1183/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1183/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1183/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1183/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1183&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/07/no-dobra-peklem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nie idę głosować!</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/07/nie-ide-glosowac/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/07/nie-ide-glosowac/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 09:45:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[V RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1181</guid>
		<description><![CDATA[Za to co powiem teraz, pewnie parę osób przestanie czytać mojego bloga. Trudno. Jestem uparty jak wół. Nikt ani nic nie przekona mnie do zrobienia czegoś czego nie chce. Po raz pierwszy w życiu, nie pójdę głosować.
Mam już dość głosowania na mniejsze zło. Mam dość robienia ze mnie durnia przez chcących dopchać się do (tym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1181&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Za to co powiem teraz, pewnie parę osób przestanie czytać mojego bloga. Trudno. Jestem uparty jak wół. Nikt ani nic nie przekona mnie do zrobienia czegoś czego nie chce. Po raz pierwszy w życiu, nie pójdę głosować.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1181"></span>Mam już dość głosowania na mniejsze zło. Mam dość robienia ze mnie durnia przez chcących dopchać się do (tym razem euro) koryta polityków. Rzygać mi się chce gdy patrze na ciągle te same zakłamane mordy odmieniające słowo „Polska” przez wszystkie przypadki. Mordy czarne, czerwone, zielone, pomarańczowe. Mordy nie moje.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Zastanawiam się co mam z Unii. Autostrady jak nie było tak nie ma. Pociąg do Warszawy  jeździ i będzie jeździł pięć godzin. Włodarz mego miasta za unijne fundusze stawia kolejne pomniki swojej władzy. Dzięki czemu miasto nie może od kilkunastu lat zbudować kilometra trasy  szybkiego ruchu, która znacznie odciążyłaby makabrycznie zakorkowane miasto.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Wiem, że przez następne naście lat będę walczył z szambem, i tonął w błocie w czasie wiosennych roztopów. Dobrze, że chociaż mamy oświetlenie, założone długo przed wstąpieniem do Unii.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Najpierw chciałem napisać, że nie głosuje, tak aby rządzili nami inni, zagraniczni wybrańcy. Bo Polacy sami sobą się rządzić nie potrafią. Nasz kraj najlepiej rozwijał się pod&#8230; zaborami. No ale okazuje się, że owe 50 polskich europosłów i tak wybrane będzie. Niech więc decydują inni. Ja wyciągam pomarańczową kartkę i macham nią w stronę wszystkich polskich polityków.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1181/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1181/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1181/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1181&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/07/nie-ide-glosowac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Euro koryto</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/06/euro-koryto/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/06/euro-koryto/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Jun 2009 06:48:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[V RP]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1179</guid>
		<description><![CDATA[- Dla Polski&#8230;  Polskę&#8230; Polską&#8230;. Bić Niemców!  &#8211; kwiczał mały knur wymachując raciczkami. Kurczowo trzymał się mównicy, bo paru innych próbowało go od niej oderwać. Nad wszystkimi powiewały niebieskie flagi ze złotymi gwiazdkami. I wielki plakat z pełnym żarcia euro korytem.
Odwrócone tyłem dwa dorodne wieprze wypinały tyłki pierdząc donośnie, a ich kompan, pomalowany [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1179&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-bottom:0;">- Dla Polski&#8230;  Polskę&#8230; Polską&#8230;. Bić Niemców!  &#8211; kwiczał mały knur wymachując raciczkami. Kurczowo trzymał się mównicy, bo paru innych próbowało go od niej oderwać. Nad wszystkimi powiewały niebieskie flagi ze złotymi gwiazdkami. I wielki plakat z pełnym żarcia euro korytem.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1179"></span>Odwrócone tyłem dwa dorodne wieprze wypinały tyłki pierdząc donośnie, a ich kompan, pomalowany na niebiesko pomarańczowo knur, ryczał w stronę tłumu &#8211; Oto gdzie pisuar ma dopłaty!</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Otaczało go liczne grono podobnych mu wieprzków i macior. Na widok plakatu z pyska leciała im ślina. Do mównicy próbowali się dopchać pomalowani na zielono. &#8211; My żywiem, my broniom, my sól tej ziemi – recytowali jednym głosem.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Głosujcie! Głosujcie na nas! – ryczał donośnie czerwony wieprz stojący na ramionach towarzyszy. &#8211; Po pierwsze świnia!  &#8211; wtórowali jego towarzysze.<br />
- Na mnie! Na mnie! &#8211; piszczał mały prosiaczek, zwany libertaskiem.  Tuż za nim pomalowany w czerwono białe pasy knur obłapiał młodą popiskującą maciorę.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1179/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1179/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1179/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1179&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/06/06/euro-koryto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>STOP chamstwu w sieci!</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/27/stop-chamstwu-w-sieci/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/27/stop-chamstwu-w-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 May 2009 13:17:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1174</guid>
		<description><![CDATA[Szczerze mówiąc wyłączyłem się. Dużo pracy, a na dodatek obrzydzenie chrząkającymi wieprzkami, które chcą się dopchać do eurochlewa. Nie mogłem jednak pozostać biernym gdy Der Dziennik wypowiedział nam wojnę!
Oważ zeszmacona podczas kaczyzmu, coraz bardziej tabloidalna gazeta, dała ciała z Kataryną. Aby zatrzeć złe wrażenie ruszyli na wojnę z Internautami.
Na sam przód śmiałem się ale jak [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1174&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Szczerze mówiąc wyłączyłem się. Dużo pracy, a na dodatek obrzydzenie chrząkającymi wieprzkami, które chcą się dopchać do eurochlewa. Nie mogłem jednak pozostać biernym gdy Der Dziennik wypowiedział nam wojnę!</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1174"></span>Oważ zeszmacona podczas kaczyzmu, coraz bardziej tabloidalna gazeta, dała ciała z Kataryną. Aby zatrzeć złe wrażenie ruszyli na wojnę z Internautami.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Na sam przód śmiałem się ale jak red-nacz. rzucił nam, anonimowym blogerom, rękawicę krzycząc „Pocałujta mnie w dupę”. Krew we mnie zawrzała! Już jeden nas obrażał, i proszę jak skończył konus jeden, he he he.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Ciekawe czy pan wielki dziennikarz byłby tego samego zdania gdyby:<br />
po pierwsze primo mieszkał na prowincji, gdzie pan z wójtem i plebanem są w dobrej komitywie<br />
po drugie primo wiedział, iż nie stanie zanim murem kwiat polskiego dziennikarstwa<br />
po trzecie primo nie miał na usługach redakcyjnego mecenasa<br />
po czwarte primo nie chodził na partyjki squasza z politykami<br />
itd. itd. itd
</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Der dziennik wielkie armaty na wały wyrychtował, rzeszę ałturytetów (złotousty Mezo, Kolega Rurka czyli pan od ujeb* stołu, itd.) skrzyknął, wszystko po to, żebyśmy poczuli się malutcy. Ale nas jest kupa a wiadomo: Herkules dupa kiedy ludzi kupa. Sprzedaż szmatławcowi spadnie.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Najbardziej mnie ubawił „wielki autorytet” Król trzepnął : Nie chciałbym nikogo obrażać, ale <strong>odnoszę wrażenie, że blog jest czymś – proszę darować to określenie – idiotycznym</strong>. Pozwala każdemu wygłaszać opinie na tematy kompletnie dowolne.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Nawet apel &#8220;Stop chamstwu w sieci&#8221;<span style="color:#e00000;"><span style="text-decoration:none;"> </span></span> wystosowali licząc, że ich ktoś ich poprze. Zostali zmiażdżeni.  Chamstwem.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Jak dla mnie dziennikarze (czwarta władza) trzęsą dupskami, bo czują oddech piątej (nowej) władzy – blogerów.</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">&#8212;</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Ogłoszenia parafialne:</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">- Postanowiłem założyć <a href="http://nadkomisarz.wordpress.com">osobne miejsce na nadkomisarza Gerharda Heina</a>.<br />
- Zakończyłem pisać Owicza, aczkolwiek <a href="http://gedania.wordpress.com">samo miejsce</a>, mam nadzieję, nie umrze<br />
- Zapraszam na najnowszy odcinek gdańskiej leży szyderców</p>
<p><span style='text-align:left;display:block;'><p><object type='application/x-shockwave-flash' data='http://fraglesi.wordpress.com/wp-content/plugins/audio-player/player.swf' width='290' height='24' id='audioplayer1'><param name='movie' value='http://fraglesi.wordpress.com/wp-content/plugins/audio-player/player.swf' /><param name='FlashVars' value='&amp;bg=0xf8f8f8&amp;leftbg=0xeeeeee&amp;lefticon=0x666666&amp;rightbg=0xcccccc&amp;rightbghover=0x999999&amp;righticon=0x666666&amp;righticonhover=0xffffff&amp;text=0x666666&amp;slider=0x666666&amp;track=0xFFFFFF&amp;border=0x666666&amp;loader=0x9FFFB8&amp;soundFile=http%3A%2F%2Fmojemiasto.net%2Ffiles%2F2009_05_26_podcast41.mp3' /><param name='quality' value='high' /><param name='menu' value='false' /><param name='bgcolor' value='#FFFFFF' /></object></p></span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1174/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1174/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1174/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1174/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1174/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1174/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1174/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1174/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1174/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1174/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1174&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/27/stop-chamstwu-w-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
<enclosure url="http://mojemiasto.net/files/2009_05_26_podcast41.mp3" length="27121789" type="audio/mpeg" />
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://mojemiasto.net/files/2009_05_26_podcast41.mp3" medium="audio">
			<media:player url="http://fraglesi.wordpress.com/wp-content/plugins/audio-player/player.swf?soundFile=http://mojemiasto.net/files/2009_05_26_podcast41.mp3" />
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nadkomisarz Gerhard Hein &#8211; scena 3</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/23/nadkomisarz-gerhard-hein-scena-3/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/23/nadkomisarz-gerhard-hein-scena-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 11:56:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nadkomisarz Gerhard Hein]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1172</guid>
		<description><![CDATA[
{scena3} 10 marca 1930, poniedziałek, godzina 10.25,  Sasperstrasse, przy kanale portowym.
Czegoś takiego ogniomistrz Adalbert Walter jeszcze nie widział, a służył w straży ogniowej już od ponad dwudziestu lat. Powoli przysiadł zmęczony na stopniu wozu bojowego. Zdjął przypominający pickelhaubę, stalowy strażacki hełm. Kraciastą, lnianą chustką dokładnie otarł czoło.  W tym czasie jego druhowie niemrawo [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1172&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } --></p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><em><strong>{scena3} 10 marca 1930, poniedziałek, godzina 10.25,  Sasperstrasse, przy kanale portowym.</strong></em></p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Czegoś takiego ogniomistrz Adalbert Walter jeszcze nie widział, a służył w straży ogniowej już od ponad dwudziestu lat. Powoli przysiadł zmęczony na stopniu wozu bojowego. Zdjął przypominający pickelhaubę, stalowy strażacki hełm. Kraciastą, lnianą chustką dokładnie otarł czoło.  W tym czasie jego druhowie niemrawo zwijali węże. Zwykle nawrzeszczałby na nich, że ruszają się niczym muchy w smole. Tym razem odpuścił. Niewyraźne miny strażaków świadczyły o stanie ich umysłów. Nie wyglądało to dobrze.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1172"></span>Obok stał blady wachmistrz z VII rewiru, Fritz Leider.<br />
- Jak ja, kurwa, nie lubię poniedziałków – zaklął po chwili Adalbert i splunął ze złością pod nogi.<br />
- Zapal – Fritz wyciągnął pogniecioną paczkę tanich papierosów<span style="font-size:xx-small;"><!-- Może jakaś marka? Ja nie wiem, które były akurat tanie, ale Gruen, albo Zopp pewnie będą wiedzieli   --></span>.<br />
- Rzucam – odparł głucho strażak.<br />
- Zapal, dobrze ci to zrobi – nalegał policjant.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Leider ubrany był w szarozielony, o ochronnym odcieniu mundur. Na głowie miał zielone, ozdobione gdańskim herbem, czako z wulkanizowanej fibry, z charakterystyczną gdańską dewizą: <em>Nec temere – nec timide</em><sup><em><a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a></em></sup>. Bufiaste ciemnozielone spodnie wpuszczone były w długie wyglancowane buty z cholewami. Granatowy, dwurzędowy płaszcz, z lśniącymi guzikami, był rozpięty.  Na szerokim pasie, wzmocnionym dodatkowo biegnącymi przez plecy paskami, wisiał ciężki pistolet parabellum.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Walter zrezygnowany wziął papierosa. Z namaszczeniem zaciągnął się dymem. Wiedział, że tego wieczora będzie pił. Z Fritzem, którego był sąsiadem, albo i sam, do lustra. Pić aby zapomnieć to, co dzisiejszego poranka zobaczył. – „Bez strachu, ale z rozwagą”. Jasne… &#8211; dewiza z nakrycia głowy Leidera dziś jakoś wyjątkowo nie przemawiała do bojowo zazwyczaj nastawionego ogniomistrza.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Od strony Bergstrasse<sup><a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>2</sup></a></sup> nadjechała taksówka<span style="font-size:xx-small;"><!-- Jaki ona miała kolor? Czy gdańskie taksówki miały jeden kolor? Przynaję, że nie wiem  --></span>. Wysiadło z niej trzech mężczyzn ubranych w czarne płaszcze i ciemne kapelusze. Młody, wychudzony okularnik wyraźnie nie pasował do obu postawnych towarzyszy.<br />
- Kto tu dowodzi? &#8211; warknął Hein.<br />
- Ja –  wachmistrz od razu domyślił się, że ma do czynienia z kryminalnymi.<br />
- Ja znaczy kto, wachmistrzu? &#8211; stopień policjanta Hein odczytał z umieszczonych na patkach kołnierza munduru Fritza dwóch srebrnych gwiazdek.<br />
- Wachmistrz Fritz Leider, VII rewir, Olivärstraße<sup><a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>3</sup></a></sup> 6/7.<br />
- Hauptmann gdzie?<br />
- Hauptmann Winter na urlopie, panie komisarzu.<br />
- Nadkomisarzu – poprawił z naganą w głosie Hein.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Fritz zachował dla siebie uwagę, iż nie dane mu było zobaczyć legitymacji rozmówcy. – Co ja jestem, jasnowidz jakiś, czy coś? – Przemknęło przez myśl policjantowi. Doświadczenie podpowiadało mu jednak , że z psami z Karrenwall nie należy zadzierać.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Ładny burdel macie tu, siostry! Przegonić mi tych gapiów, ale już! I skąd tu, do cholery, wzięli się ci strażacy?! &#8211; pieklił się Hein.<br />
- Gasili… – odparł cicho rewirowy.<br />
- Człowieku, nas wezwano na miejsce morderstwa, a nie do pożaru.<br />
- Pan komisarz sam zobaczy – wachmistrz wskazał ręką na przylegające do terenu polskiej firmy Elibor A-G, gęste zarośla. Kryminalni bez słowa ruszyli we wskazaną stronę. Z chaszczy wytoczył się zielony na twarzy asystent  kryminalny I okręgu policyjnego, Siegfried Stahl.<br />
- To nie wygląda za dobrze,  panie nadkomisarzu – wybełkotał z trudem.<br />
- Zabezpieczyliście teren?<br />
- Tak, niestety prawie nic nie znaleźliśmy. Lekarz sądowy zaraz będzie.<br />
Hein, Schultz i Gurke z mozołem przedarli się przez zarośla.  Ich zdumionym oczom okazało się miejsce zbrodni.  Nadkomisarz Hein poczuł jak miękną mu nogi, a to nieprzyjemne uczucie nie nawiedzało go już od… sam nie pamiętał, od kiedy. Gurkę zasłonił usta i zgięty w pół rzucił się do tyłu, i tylko Schulz pozostał niewzruszony.</p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc">1</a> <span style="font-family:Times New Roman,serif;">tłum. pol.: </span><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><em>Bez 	strachu, ale z rozwagą, </em></span><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><span style="font-style:normal;">albo:</span></span><span style="font-family:Times New Roman,serif;"> </span><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><em>Ani zuchwale, ani 	bojaźliwie</em></span><span style="font-family:Times New Roman,serif;"> </span></p>
</div>
<div id="sdfootnote2">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc">2</a>ul. 	Władysława IV</p>
</div>
<div id="sdfootnote3">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc">3</a>ul. 	Oliwska</p>
</div>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1172/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1172/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1172/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1172/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1172/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1172/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1172/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1172/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1172/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1172/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1172&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/23/nadkomisarz-gerhard-hein-scena-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nadkomisarz Gerhard Hein &#8211; scena 2</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/18/nadkomisarz-gerhard-hein-scena-2/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/18/nadkomisarz-gerhard-hein-scena-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2009 05:01:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nadkomisarz Gerhard Hein]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1169</guid>
		<description><![CDATA[10 marca 1930 poniedziałek, godzina 9.50, przed Prezydium Policji.
Karl Krammer z czułością spoglądał na swoją taksówkę. Był to Essex Super Six rocznik 1928.  Machinalnie przejechał dłonią po tylnym błotniku. Nie mógł przyzwyczaić się do tego, że  charakterystycznie ukształtowany element wyglądał tak jakby został zniekształcony podczas kolizji. Na błyszczących przednich drzwiach jaśniała tabliczka z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1169&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><em>10 marca 1930 poniedziałek, godzina 9.50, przed Prezydium Policji.</em></p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Karl Krammer z czułością spoglądał na swoją taksówkę. Był to Essex Super Six rocznik 1928.  Machinalnie przejechał dłonią po tylnym błotniku. Nie mógł przyzwyczaić się do tego, że  charakterystycznie ukształtowany element wyglądał tak jakby został zniekształcony podczas kolizji. Na błyszczących przednich drzwiach jaśniała tabliczka z numerem koncesji.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;"><span id="more-1169"></span>Essexy, montowane w firmie Hudsexway przy Rittergasse 12/15,  były dość popularne jako gdańskie taksówki. W przeciwieństwie do większości jego była czterodrzwiowa. Dbał o nią jak o ukochane dziecko. W czasie szalejącego kryzysu pozwalała rodzinie Krammerów wieść w miarę dostatnie życie.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Nie znaczy to, że podobnie wiodło się innym taksówkarzom. Większość tkwiła godzinami na słupkach psiocząc na rząd, Żydów i&#8230; własne żony. Dzięki pracującemu w obyczajówce szwagrowi, Karl załapał się na intratne kursy opłacane przez Prezydium Policji.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Taksówkarz rzucił ostatnie spojrzenie na zaparkowaną przed Prezydium taksówkę, i usiadł zza kierownicą. Zacinający śnieg z deszczem rozmazywał się na przedniej szybie. &#8211; Oby blisko – pomyślał. Kurs w taką pogodę mógł skończyć się w rowie, a na to za żadne skarby nie mógł sobie pozwolić.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Myśli Krammera poszybowały ku zapewne śpiącej jeszcze żonie. Jakże chętnie wskoczyłby teraz pod przykrywającą Helgę kołdrę, objął rozłożyste biodra i skorzystał z tego, iż trójka Krammerków uczy się pilnie sütterlinowskiej kaligrafii, w oruńskiej szkole podstawowej.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Ze słodkich rozmyślań wyrwało go skrzypnięcie drzwi. Na tylne siedzenie próbowało wcisnąć się dwóch dorodnych gości. Przód zajął wychudzony młodzieniec.<br />
- Spasione psy – pomyślał Karl i odpalił motor.<br />
- Hotel Seller, Neufahrwasser – szczeknął z tylnego siedzenia łysy.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Koła załomotały o nierówny bruk Karrenwall. Nadkomisarz Hein zamyślony patrzył w okno. W przecznicy mignęła Wielka Synagoga. Po chwili minęli Bank Rzeszy.<br />
- Dziś moje czterdzieste urodziny. Ciekawe czy ktoś pamięta? – pomyślał Hein. Gdzieś w środku poczuł ukłucie.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Ominęli łukiem moknącego cesarza Wilhelma I. Wjechali  w Dominikwall<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a>. Wycieraczki miarowo zgarniały maź. Po lewej w oddali zarysowała się sylwetka Volkstagu, po chwili przesłonięta przez siedzibę Wysokiego Komisarza. Zmarznięci  wartownicy dreptali w miejscu.<br />
- Ciekawe czy sami się też się ubezpieczyli – zaśmiał się taksówkarz patrząc na mijany Gmach Towarzystwa ubezpieczeń od ognia. &#8211; Jeszcze im ktoś kiedyś tą budę spali.<br />
- Stoczniowcy z Schichau Werft, jak zbankrutuje  &#8211; zawtórował mu Schulz.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Nadkomisarz milczał. Jego mieszkająca w Berlinie była żona z pewnością zabroniła synowi wysłać życzenia urodzinowe. &#8211; To zła kobieta była – pomyślał.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Taksówka przyhamowała. Kierowca sklął nie mogącego opanować konia furmana. Przemknęli pustym o tej porze Stadtgraben<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>2</sup></a>.<br />
- Kiedyś młody przyjdziemy tu na dziewczynki – rzucił na wysokości  należącego do Bałtyckiego Towarzystwa Terenowego Hotelu Continental, Schultz. &#8211; Polki palce lizać. &#8211; Były policjant  obyczajówki znał się na rzeczy.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Przecięli Hansaplatz. Biegnącą wzdłuż Stoczni, Schichaugasse<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>3</sup></a> dojechali do Nowych Szkotów. Ulica odbiła w prawo i zamieniła się w nową, szeroką Paul Benecke Weg<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote4anc" href="#sdfootnote4sym"><sup>4</sup></a>.</p>
<p class="sdfootnote">&#8212;&#8212;-<a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc"><br />
1</a>Wały 	Jagielońskie<a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc"><br />
2</a>Podwale 	Grodzkie<a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc"><br />
3</a>Jana 	z Kolna<a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote4sym" href="#sdfootnote4anc"><br />
4</a>Marynarki 	Polskiej</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1169/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1169/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1169/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1169&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/18/nadkomisarz-gerhard-hein-scena-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nadkomisarz Gerhard Hein &#8211; scena 1</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/15/1163/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/15/1163/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 May 2009 07:01:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nadkomisarz Gerhard Hein]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1163</guid>
		<description><![CDATA[
Postanowiłem popełnić grafomanię i napisać powiastkę dziejącą się w realiach Wolnego Miasta Gdańska. Taka gdańska podróbka Krajewskiego, której daleko do oryginału. Bardzo proszę o wszelkie (w tym miażdżące) uwagi!


Rozdział 1 – Morderstwo nad Hafenkanal
Scena 1 &#8211; 10 marca 1930. Prezydium Policji. Karrenwall1,  Gdańsk.
Ciężkie od szarych, nisko sunących chmur, niebo przytłaczało miasto. Lodowate jęzory wiatru [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1163&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><img class="aligncenter size-full wp-image-1166" title="Danzig - Langgasse" src="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/05/376346747_208.jpg?w=643&#038;h=423" alt="Danzig - Langgasse" width="643" height="423" /></p>
<p>Postanowiłem popełnić grafomanię i napisać powiastkę dziejącą się w realiach Wolnego Miasta Gdańska. Taka gdańska podróbka Krajewskiego, której daleko do oryginału. Bardzo proszę o wszelkie (w tym miażdżące) uwagi!</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		H3 { margin-bottom: 0.21cm; page-break-after: avoid } 		H3.western { font-family: "Albany AMT", sans-serif; font-size: 14pt; font-weight: bold } 		H3.cjk { font-family: "Albany AMT"; font-size: 14pt; font-weight: bold } 		H3.ctl { font-family: "Albany AMT"; font-size: 14pt; font-weight: bold } 		P.sdfootnote { margin-left: 0.5cm; text-indent: -0.5cm; margin-bottom: 0cm; font-size: 10pt } 		A.sdfootnoteanc { font-size: 57% } --></p>
<h3 class="western" style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;page-break-before:always;"><span id="more-1163"></span></h3>
<h3 class="western" style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;page-break-before:always;">Rozdział 1 – Morderstwo nad Hafenkanal</h3>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Scena 1 &#8211; 10 marca 1930. Prezydium Policji. Karrenwall<a class="sdfootnoteanc" name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a>,  Gdańsk.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Ciężkie od szarych, nisko sunących chmur, niebo przytłaczało miasto. Lodowate jęzory wiatru smagały przemykających ulicą ludzi. Rosnące na skwerze, naprzeciwko gmachu Prezydium Policji, drzewa kiwały monotonnie bezlistnymi gałęziami. Zgarbiony furman, klnąc smagał wychudzonego konia, próbującego uciągnąć nadmiernie obładowany furgon. Cieć niemrawo walczył z zalegającym trotuar brudnym śniegiem.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Dobrze zbudowany mężczyzna w średnim wieku oderwał się od okna. Usiadł w fotelu. Ze srebrnej papierośnicy wygrzebał papierosa Vineta. Z wyraźną przyjemnością zaciągnął się dymem. Ze stojącego na stoliku kubka parowała kawa. Ciszę mielił tykający na ścianie zegar.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Nadkomisarz Gerhard Hein zamyślił się. Mimo, iż mieszkał w Gdańsku od ładnych paru lat, nie mógł przyzwyczaić się do długich i ciężkich zim, jakie rok w rok atakowały położone nad szarym i zimnym morzem miasto. O tej porze, w jego rodzinnym Wrocławiu czuło się już w powietrzu wiosnę.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Siedzący za swoim biurkiem komisarz kryminalny Otto Schulz ze znudzoną miną wertował najnowszy numer „Danziger Neueste Nachrichten”. Na chwilę odłożył gazetę i poluzował wbijający mu się w gardło, nadmiernie nakrochmalony kołnierzyk.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- Dobre! – przerwał panującą ciszę Schulz. – Posłuchajcie.  Duński malarz Einar Wegener przeszedł chirurgiczną operację zmiany płci i nazywa się teraz Lili Elbe. He he – zaśmiał się nosowo.<br />
- Koniec świata &#8211; powiedział Hein, kiwając z dezaprobatą głową. &#8211; Brakuje jeszcze, żeby baby do wojska poszły.<br />
- Znaczy co? Jaja mu urżnęli? &#8211; Mina młodego asystenta kryminalnego Hansa Gurke, zdradzała wyraźnie jego zdanie o wytrzebieniu.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Dalszą dyskusję przerwał dzwonek telefonu.<br />
- Odbierz – rzucił w stronę Gurkego nadkomisarz.<br />
- Stary do pana – powiedział po chwili asystent, wyciągając w stronę Heina czarną bakelitową słuchawkę. Hein nie spiesząc się podszedł do biurka asystenta.<br />
- Hein przy aparacie – rzucił w słuchawkę.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Pozostali nadstawili uszy. Nadprokurator John Muhl, szef gdańskiej policji kryminalnej, nie miał w zwyczaju dzwonić osobiście. Zwykle za pośrednictwem sekretarki wzywał swoich podopiecznych do siebie. Przysłuchującym się trudno było z paru zdawkowych „tak” Heina, domyślić, o co chodziło szefowi Kripo.</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">- No panowie, koniec obijania się, mamy trupa – Hein odłożył słuchawkę na widełki.<br />
- Gdzie? &#8211; spytał patrząc znad gazety Schultz.<br />
- W Neufahrwasser, koło Hotelu Seller. Młoda kobieta. &#8211; odpowiedział nadkomisarz.<br />
- Hotelik burdelik – skwitował Schulz, który z racji wcześniejszej pracy w policji obyczajowej znał doskonale miejsca gdańskiej rozpusty. &#8211; Pewnie kurwa jakaś&#8230;<br />
- Gdyby o kurwę chodziło, to stary nie wysyłałby nas, tylko w pierwszej kolejności zająłby się tym okręg pierwszy. &#8211; powiedział Hein. &#8211; Zbierać dupska.
</p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">Rzadko się zdarzało aby członkowie Sondergruppe I, wydziału zajmującego się morderstwami, ciężkimi przestępstwami, ale również fałszerstwami i hazardem, byli wysyłani na miejsce popełnienia przestępstwa. Zwykle najpierw pojawiali się tam urzędnicy kryminalni z okręgu, któremu podlegała dana dzielnica miasta. To ich obowiązkiem było<span style="font-size:small;"> przeprowadzanie wstępnych czynności kryminalistycznych.  Tym razem jednak zamiast zwykłych policjantów z okręgu </span><span style="font-size:small;"><em>Hafen I</em></span><span style="font-size:small;"> do trupa wezwano specjalistów nadkomisarza Heina. </span></p>
<p style="margin-top:.2cm;margin-bottom:0;">&#8212;-</p>
<div id="sdfootnote1">
<p class="sdfootnote"><a class="sdfootnotesym" name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc">1</a>ul.Okopowa</p>
<p class="sdfootnote">Pocztówka pochodzi  ze strony <a href="http://wolneforumgdansk.pl/">Wolne Forum Gdańsk</a></p>
</div>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1163/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1163&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/15/1163/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/05/376346747_208.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Danzig - Langgasse</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O pisaniu piórem czyli parę słów o Sütterlinie</title>
		<link>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/13/o-pisaniu-piorem-czyli-pare-slow-o-sutterlinie/</link>
		<comments>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/13/o-pisaniu-piorem-czyli-pare-slow-o-sutterlinie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 13:26:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fraglesi</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia przy kawie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fraglesi.eu/?p=1159</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu napisałem: „[...] ze zgrozą stwierdziłem, iż dłoń moja, tak już jest zdeformowana od pisania na klawiaturze, iż napisanie (analogowo?) pary słów graniczy z bólem. To co pozostaje na papierze, przypomina przysłowiowe drapanie kury pazurem. Na koniec dodałem „Kusi mnie kurs kaligrafii.” 
Na kurs co prawda nie zapisałem się, ale kupiłem parę książek [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1159&subd=fraglesi&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">Jakiś czas temu napisałem: <em>„[...] ze zgrozą stwierdziłem, iż dłoń moja, tak już jest zdeformowana od pisania na klawiaturze, iż napisanie (analogowo?) pary słów graniczy z bólem. To co pozostaje na papierze, przypomina przysłowiowe drapanie kury pazurem. </em><span style="font-style:normal;">Na koniec dodałem </span><em>„Kusi mnie kurs kaligrafii.” </em></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;font-style:normal;"><span id="more-1159"></span>Na kurs co prawda nie zapisałem się, ale kupiłem parę książek oraz specjalny zestaw stalówek z obsadką. Jednocześnie szperając w przedwojennych gdańskich dokumentach, zauroczyłem się odręcznym pismem, które choć piękne, nie da się odczytać</p>
<p><!-- 		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 		A:link { color: #000080; text-decoration: underline } 		A:visited { color: #800000; text-decoration: underline } --></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;">Okazało się, że jest to tak zwana <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/S%C3%BCtterlin">sutterlina</a> (niem. Sütterlinschrift ) odręczna odmiana pisma gotyckiego. Nauczano jej w niemieckich szkołach do roku 1941, kiedy to naziści zabronili jej używania. </span></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;">Ściągnąłem z netu stare ćwiczenia szkolne, i niczym pierwszoklasista, mozolnie stawiam sutterlińskie literki. Zboczenie? Cóż, jeden jedzie na ryby, inny skacze po kanałach a ja piszę po szwabsku.</span></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;">Poniżej stary tekst pisany tym pismem.</span></p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;"><span style="font-style:normal;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1160" title="0" src="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/05/02.jpg?w=643&#038;h=534" alt="0" width="643" height="534" /><br />
</span>
</p>
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">
<p style="margin-top:.3cm;margin-bottom:0;">
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fraglesi.wordpress.com/1159/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fraglesi.wordpress.com/1159/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fraglesi.wordpress.com/1159/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fraglesi.wordpress.com/1159/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fraglesi.wordpress.com/1159/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fraglesi.wordpress.com/1159/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fraglesi.wordpress.com/1159/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fraglesi.wordpress.com/1159/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fraglesi.wordpress.com/1159/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fraglesi.wordpress.com/1159/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fraglesi.wordpress.com&blog=11820&post=1159&subd=fraglesi&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fraglesi.wordpress.com/2009/05/13/o-pisaniu-piorem-czyli-pare-slow-o-sutterlinie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">fraglesi</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fraglesi.files.wordpress.com/2009/05/02.jpg" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>