Bo tak dostaniesz w dupsko, że…

28Sier06

…popamiętasz do końca życia – tak zazwyczaj mówi rodzic gdy pacholę coś zbroi. Dzisiaj, ku mojemu zdumieniu, Radek Sikorski, najlepszy spadochroniarz wśród ministrów i minister wśród spadochroniarzy, prawie takimi słowami skarcił niepokornego Antka Kłamczucha.

„Pan minister wyznał grzech, okazał skruchę, żal za grzech i przekonał mnie, że ma mocne postanowienie poprawy” – powiedział dziennikarzom Sikorski.
„Na tym proponuję sprawę zakończyć. Ona jest zakończona, jeśli chodzi o Ministerstwo Obrony Narodowej. Proponuję, abyśmy pozwolili panu wiceministrowi dokończyć zadanie, które powierzył mu premier Jarosław Kaczyński – skutecznego dokończenia likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, na co pan minister Macierewicz ma czas do pierwszego października” – dodał.

Antek chlapnął, bo wiadomo już od dawna, że z niego oszołom do kwadratu. W każdym normalnym i cywilizowanym kraju wyleciałby na zbity pysk. Grzmiałby prezydent, premier… Choć jakby się tak głębiej zastanowić, to nigdzie indziej (poza Azją, południową Ameryką i częścią Afryki) ktoś taki do rządu nie trafił.

No nic, stało się. Najpierw milczeli, potem kręcili a na koniec wymyślili „skrót myślowy”. Według nich sprawa zamknięta. Bo jak mówi czołowy polski szubrawiec: „ciemny lud to kupi”. Tym bardziej po oświadczeniu Radka. Dobry tatuś, surowy tatuś. Antek be.

W ostatnim newsweek’u (27/08) krótka notka pt. „Powrót starego drucha”. Do ministerstwa obrony narodowej ma powrócić Romuald Szeremietew. Wice-minister obrony za czasów AWS. Zdymisjonowany w 2001 roku gdy „Rzeczpospolita” zarzuciła mu korupcję. Potwierdzają to prokuratorzy. Notabene wtedy dymisjonowano gdy pojawiło się oskarżenie. Nikt nie czekał na wyrok a dzisiaj….

„Trzymamy kciuki za pana Szeremietiewa i czekamy na sprawiedliwy wyrok” – mówi rzecznik Antka Kłamczucha. Na finał czekają też liderzy PiS. Podobno odbyły się już wstępne rozmowy na temat stanowiska w ministerstwie. Rzecz jasna wg. nich Szeremietiew padł ofiarą służb specjalnych. Obecnie często bywa w Radiu Maryja.

Kolejny zawodnik (aż boję się o nim pisać 😉 ) prokurator generalny. Wsparł syna bo sam swego czasu był wsparty.
Komentuję to: Teraz pan prokurator powinien złożyć dymisję. Na co kataryna (gwiazda galbosfery) „A co Kaczmarek zrobił? Bo czytam tekst i nie widzę.” Recę opadają.

Kryształowo czyści ludzie z PiS’u. Przeważnie ofiary spisków. Nie ma znaczenia czy karany czy nie. Oszołom czy nie. Były jakieś podejrzenia czy nie. Ciemnemu ludowi da się wcisnąć każdy kit. Zagłosuje na wodza, partię. Może wszystko dlatego, że ławeczka kadrowa taka mała? Dziury trzeba łatać kimkolwiek?

Ciągle nie mogę zrozumieć tych lepiej wykształconych.
Zasady, uczciwość, honor, odpowiedzialność za słowa ? walić to…

ps. na zdjęciu obywatel IV RP na wakacjach 😉



13 Responses to “Bo tak dostaniesz w dupsko, że…”

  1. 1 zenobia

    ot co, PiS to partia ludzi niby dzialajacych zgodnie z prawem, a tymczasem to zorganizowana grupa przestepcza

  2. Inaczej mówiąc – mafia.

  3. Fraglesi, zanim zaczniesz chlapać, sprawdź podstawowe fakty.

    W lipcu 2001 roku w dzienniku „Rzeczpospolita” ukazał się artykuł pióra Bertolda Kittla i Anny Marszałek pt. „Kasjer z ministerstwa obrony”, stawiający Romualdowi Szeremietiewowi szereg zarzutów, które dyskwalifikowały go jako człowieka i jako osobę publiczną.

    Te i następne doniesienia natychmiast zostały nagłośnione przez bodaj wszystkie ogólnokrajowe gazety, radia i telewizje, wskutek czego premier zawiesił oskarżonego wiceministra, prokurator wszczął śledztwo, a fiskus wziął małżeństwo Szeremietiewów pod rentgen i mikroskop. W ciągu następnych tygodni i miesięcy rzekomą aferę wałkowano na wszelkie możliwe sposoby.

    Romuald Szeremietiew od początku wskazywał na fałszywość oskarżeń. Udowadniał czarno na białym, że nie zgadzają się podane w „Rzeczpospolitej” fakty, daty i liczby, że przywoływani świadkowie w rzeczywistości nie istnieją, że kluczowe zdarzenia miały inny przebieg, że twierdzenia autorów artykułu są wzajemnie sprzeczne. Ale te argumenty nigdy nie przebiły się do opinii publicznej. Media wydały na Szeremietiewa zbiorowy wyrok, a redaktor Marszałek w nagrodę za swe dokonania została ogłoszona „Dziennikarką Roku”.

    Po latach okazuje się, że zarzuty „Rzeczpospolitej” były co do jednego wyssane z palca. Szeremietiew nie brał ani nie dawał łapówek, nie zdradzał tajemnic, nie ustawiał przetargów, nie wydawał więcej niż zarabiał, fundusze na kampanie Wałęsy i AWS zbierał legalnie, a nadto nie kręcił, nie kłamał i nie oszukiwał.

    Akt oskarżenia rodził się w męczarniach przez trzy lata i zmieniał się jak w kalejdoskopie, podobnie zresztą jak prowadzący tę sprawę prokuratorzy. Z jednych pierwotnych wątków prokuratura sama wycofała, inne umorzyła z braku jakichkolwiek dowodów, jeszcze inne upadają przed sądem. Urząd Skarbowy prawomocnie orzekł, że państwo Szeremietiewowie są majątkowo i podatkowo czyści jak łza. Ale tych wiadomości próżno by szukać w mediach, które przedtem odsądziły Romualda Szeremietiewa od czci i wiary.

    Obserwatorzy od dawna nie wątpią, że za tamtą serią artykułów w „Rzeczpospolitej” stały potężne siły i interesy, zresztą nie tylko polskie. Wiceminister Szeremietiew, odpowiadając w MON za największe w historii naszej armii zakupy uzbrojenia, przygotowywał i forsował koncepcje zasadniczo inne niż te, które po jego zdymisjonowaniu zostały zrealizowane.

    W grę wchodziły kontrakty (m.in. na samolot wielozadaniowy, rakietę przeciwpancerną i kołowy transporter) warte kilka miliardów dolarów. Aby te pieniądze wydać na sprzęt „właściwy”, trzeba było nie tylko odsunąć Szeremietiewa od przetargów, lecz przede wszystkim podważyć jego fachowość i odebrać mu wiarygodność – tak, by jako oczywisty przestępca nie mógł zabierać głosu, alarmować opinii publicznej, dobijać się prawdy. To zadanie zostało wykonane na piątkę z plusem.

    http://prawica.net/index.php?q=node/3048

  4. Szanowny Lesławie

    Ja powtórzyłem tylko to co przeczytałem w newsweeku. Jedyny mój komentarz to stwierdzenie: „Notabene wtedy dymisjonowano gdy pojawiło się oskarżenie. Nikt nie czekał na wyrok a dzisiaj….” Co chyba nie mija się z prawda ?

    BTW Przeczytałem dokładnie cały artykuł pod wskazanym adresem. Intuicja (oraz moje doświadczenie życiowe) podpowiada mi, że Pan Szeremietiew nie jest wcale taki kryształowo czysty i ma coś tam za uszami. Co orzeknie sąd, zobaczymy podobno wkrótce.
    Moja zdanie jest takie, że jeżeli w stosunku do kogoś sa niejasności to nie ci co chcą uchodzić za prawych i sprawiedliwych powinni omijać go z daleka. Do czasu aż cała sprawa się wyjaśni.

    A układ ? cóż, chyba zaczynam rozumieć o co w tym układzie chodzi. Zbiorę myśli i za niedługo napiszę.

  5. 5 matti

    Proponuję sprawdzić sprawę zakupu radarów pola walki MSTAR bez przetargu. Na pytanie dziennikarza co polski przemysł będzie miał z tego zakupu Szeremietiew odpowiedział „Kontakt z nowoczesną technologią” ciekawe jaki? Zdjęcie na tle tej maszynki?

  6. 6 homopoliticus

    ja nie rozumiem jednego’ dlaczego bierze się takich starych dziadków do polityki – dla nich to różaniec w ręke i tyle – młodym dac szansę, mimo, że mniej doświadczeni ale przynajmniej bez zarzutów o współpracę z UB i SB

  7. Sprawa Szeremietiewa jest duzo bardziej skomplikowana niz sie na pierwszy rzut oka wydaje. Dlugosc calego postepowania i ilosc „dziwnych” rzeczy jakie zaczely wychodzic przy okazji wskazuje raczej, ze jakas grupa wewnatrz AWS-u postanowila sie pozbyc niewygodnego wiceministra za pomoca chytrej intrygi.

  8. Szeremietiew szemrane sprawki sprawiał we Wrocławiu takoż. Naewt miał jakąś posadkę na politechnice, pod wielce prawicowym rektorem…

  9. 9 Szeremietiew Romuald

    „BTW Przeczytałem dokładnie cały artykuł pod wskazanym adresem. Intuicja (oraz moje doświadczenie życiowe) podpowiada mi, że Pan Szeremietiew nie jest wcale taki kryształowo czysty i ma coś tam za uszami. Co orzeknie sąd, zobaczymy podobno wkrótce.
    Moja zdanie jest takie, że jeżeli w stosunku do kogoś sa niejasności to nie ci co chcą uchodzić za prawych i sprawiedliwych powinni omijać go z daleka. Do czasu aż cała sprawa się wyjaśni.”
    – Kilka razy mówiłem, że skoro prokuratura (prok. Kapusta) postawiła mi zarzuty, to chociaż wiem, że jestem niewinny, to z racji procesu nie mogę być rozpatrywany jako kandydat na członka rządu. Na forum wojskowym „Polski Zbrojnej” nawet złożyłem zapewnienie, że także po zakończeniu sprawy i ew. uniewinnieniu NIE ZAMIERZAM BYĆ ŻADNYM WICEMINISTREM ON

  10. 10 Szeremietiew Romuald

    „Proponuję sprawdzić sprawę zakupu radarów pola walki MSTAR bez przetargu. Na pytanie dziennikarza co polski przemysł będzie miał z tego zakupu Szeremietiew odpowiedział “Kontakt z nowoczesną technologią” ciekawe jaki? Zdjęcie na tle tej maszynki?”
    Jak kupiono radary? A proszę bardzo:

    FAKTY
    1. Do dnia 24.05.99 r. oferty wstępne w przetargu dwustopniowym prowadzonym przez DZSZ na zasadach szczególnych złożyło 6 (sześć) firm, w tym firma SIGNAL.
    2. Oferty wstępne dwu firm, w tym firmy SIGNAL, odrzucono jako nie spełniających wymagań ustawy o zamówieniach publicznych.
    3. 14.10.99 r. całe postępowanie unieważniono, gdyż firmy składające oferty skuteczne nie spełniły wymagań taktyczno – technicznych.
    4. Firma SIGNAL w ww. postępowaniu wystąpiła jedyny raz składając ofertę wstępną, którą Zamawiający (Komisja przetargowa) odrzucił.
    5. Nigdy więcej firma SIGNAL autonomicznie nie występowała w procesie (procedurze) prowadzonym w sprawie zakupu taktycznych radarów pola walki.

    ROZSTRZYGNIECIE PRZETARGU

    1. 11.10.2000 r. rozpoczęto kolejny, tym razem przetarg nieograniczony na zasadach szczególnych.
    2. Postępowanie dotyczyło skomprymowanego zapotrzebowania Sił Zbrojnych z lat 1999 i 2000 na 10 sztuk (dziesięć) kompletów radarów.
    3. W dniu 19.10.2000 r. o godz. 9:00 Komisja przetargowa DZSZ dokonała otwarcia ofert.
    4. Po sprawdzeniu ofert Komisja stwierdziła, że wpłynęło dwie ważne oferty z firm: WZR RAWAR i UNITRONEX.
    5. W tym samym dniu (19.10.2000 r.) Komisja oceniła, ze najkorzystniejszą ofertę w świetle kryteriów zawartych w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia złożyła firma w dniu UNITRONEX.
    6. W następstwie zawarto z firmą UNITRONEX umowę na dostawę 9 kompletów (dziewięciu) taktycznych radarów pola walki na lata 2000-2001. (Ograniczenie do 9 kompletów, z 10-ciu, wynikało z przeznaczonych przez MON środków finansowych).
    Skąd więc twierdzenie, że radary kupiono bez przetargu?

  11. 11 Szeremietiew Romuald

    „Szeremietiew szemrane sprawki sprawiał we Wrocławiu takoż. Naewt miał jakąś posadkę na politechnice, pod wielce prawicowym rektorem…”

    Przez jeden rok akademicki byłem asystentem w Instytucie Nauk Społecznych Politechniki. To są wszystkiem moje „szemrane sprawki” na terenie
    Wrocławia, jeżeli wie Pan coś więcej, to proszę podzielić się tą wiedzą z odwiedzajacymi to forum.

  12. fraglesi
    sierpień 28, 2006 o 9:58 pm
    „Intuicja (oraz moje doświadczenie życiowe) podpowiada mi, że Pan Szeremietiew nie jest wcale taki kryształowo czysty i ma coś tam za uszami. Co orzeknie sąd, zobaczymy podobno wkrótce.”
    Piaseczno, 15 sierpnia 2009 r.
    INFORMACJA
    W lipcu 2001 r. po doniesieniu przedstawiającym tzw. korupcję w MON (art. „Kasjer z MON, „Rzeczpospolita” z 07.07.2001.) został zatrzymany doradca w MON Zbigniew Farmus. Następnie 12 lipca, na wniosek ówczesnego ministra obrony Bronisława Komorowskiego, premier Jerzy Buzek odwołał mnie ze stanowiska Sekretarza Stanu Pierwszego Zastępcy Ministra ON. Wraz z tym wszczęto postępowania skarbowe i karne dla ustalenia mojego udziału w praktykach korupcyjnych przedstawianych wtedy bardzo szeroko w mediach.
    W urzędzie skarbowym w miejscu mego zamieszkania podjęto 11 lipca 2001 r. dwa postępowania:
    · „w sprawie określenia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za lata 1996-2000”;
    · oraz sprawdzenia okresu „1999-2000, celem ustalenia wysokości przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nie ujawnionych”.
    Obok tego w warszawskiej Prokuraturze Apelacyjnej wszczęto dziesięć śledztw (osiem z nich wobec braku czynów sprzecznych z prawem umorzono). W podjętych:
    · przeciwko mnie i dwojgu innym osobom (10.11.2001.) pod zarzutami popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym – zagrożenie do 10 lat więzienia. Akt oskarżenia prokuratura złożyła w sądzie 23 kwietnia 2004 r.;
    · oraz przeciwko mnie i mojemu współpracownikowi (07.08.2002.). pod zarzutem przywłaszczenia środków finansowych fundacji – zagrożenie do 5 lat więzienia. Akt oskarżenia złożono w sądzie 28.06.2004 r.
    Wynik powyższych postępowań jest następujący:
    W postępowaniach skarbowych:
    · 4 grudnia 2001 r. urząd skarbowy stwierdził prawidłowość moich zeznań podatkowych i wydał postanowienie o umorzeniu postępowania „z uwagi na jego bezprzedmiotowość”.
    · 26 marca 2002 r. urząd skarbowy umorzył także drugie wszczęte postępowanie po ustaleniu, że moje dochody przeważały nad wydatkami i tym samym „postępowanie w sprawie stało się bezprzedmiotowe”.
    W sprawach karnych:
    · Proces z oskarżenia o korupcję rozpoczął się 21 września 2005 r. W dniu 24 października 2008 sąd ogłosił wyrok uniewinniający, od którego prokuratura nie złożyła odwołania zgadzając się z rozstrzygnięciem sądu.
    · Proces w sprawie przywłaszczenia pieniędzy fundacji rozpoczął się 30 października 2006 r. Dnia 23 lipca 2009 sąd ogłosił wyrok uniewinniający.
    Ponadto w dniu 18 grudnia 2006 r. sąd uniewinnił od zarzutów korupcyjnych aresztowanego w lipcu 2001 r. Zbigniewa Farmusa.
    Należy podkreślić, że ponadto nikt z moich współpracowników nie miał postawionych zarzutów chociaż wielu z nich, jako tzw. ludzi Szeremietiewa, zwolniono ze stanowisk, a część musiała także odejść z wojska.
    Zarzuty korupcyjne sformułowane przez dziennikarzy i podjęte tak skwapliwie przez polityków oraz prokuraturę nie znalazły potwierdzenia w postępowaniach skarbowych i w procesach karnych przed sądami. Okazało się, że świadkowie oskarżenia kłamali, dowody były fałszywe, a oskarżyciele stronniczo i nieprawdziwie interpretowali fakty.
    Z racji wyroków uniewinniających koszty tych postępowań poniesie Skarb Państwa, czyli podatnicy. A koszty są ogromne: spektakularna lotniczo-morska operacja uprowadzenia Z. Farmusa z promu, wyjazd funkcjonariuszy UOP do RPA w celu przesłuchania świadka, kilkuletnia inwigilacja mojej osoby i licznych moich znajomych, kontrola dokumentacji z kilku tysięcy nadzorowanych przeze mnie przetargów, wykonane liczne ekspertyzy i tłumaczenia z języków obcych, praca informatyków odzyskujących dane komputerowe, no i pensje kilkunastu prokuratorów, trochę większej ilości funkcjonariuszy UOP/ABW, oficerów WSI…
    A ponadto przy tej okazji zniszczono perspektywy życiowe osobom, których te aferalne zarzuty na różny sposób dotknęły.
    Są też jawni sprawcy wywołania tej „afery”, którzy otrzymali prestiżowe nagrody i cieszą się do dziś sławą dociekliwych dziennikarzy śledczych. PAP informował: „Anna Marszałek z dziennika „Rzeczpospolita” otrzymała nagrodę Grand Press i tytuł dziennikarza roku w konkursie organizowanym przez miesięcznik Press. Nagrodzona dziennikarka otrzymała statuetkę złotej stalówki oraz nagrodę pieniężną w wysokości 10 tysięcy dolarów.” Została też nagrodzona unijnym tytułem “Journalist of the Year”. Podobne nagrody odebrał współpracownik red. Marszałek red. Bertold Kittel – także zyskał laur Grand Press, dostał też Główną Nagrodę Wolności Słowa SDP i dwa razy nagrody Fundacji Stefana Batorego.
    Śladem formułowanych w gazecie „Rzeczpospolita” zarzutów szli dziennikarze prasy radia i telewizji powielając i często ubarwiając wszystko co mogło mnie przedstawić w najgorszym świetle. Charakterystyczne przy tym, że komentowano szeroko zarzuty natomiast wyroki uniewinniające poza kilkoma wzmiankami nie zostały odnotowane przez media, nie było żadnych informacji.

    Ze względu na moją wieloletnią służbę niepodległości, pełnione funkcje publiczne i zajmowane niegdyś stanowiska w MON oraz okoliczności odwołania z ministerstwa obrony czułem się zobowiązany przekazać powyższą informację.
    Będę wdzięczny, jeśli trafi ona także do innych osób. Zapraszam na moją stronę http://www.szeremietiew.pl
    Prof. KUL, dr hab. Romuald Szeremietiew (por. rez. WP)

  13. A ja sie nie zgodze…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: