Gdy rozum śpi budzą się upiory

11Sty07

Psioczymy na rzeczywistość bo skrzeczy lecz stopniowo przyzwyczajamy się. Taśmy prawdy? Rozporki szeroko rozwarte? Gra w teczusie? Co nas jeszcze jest w stanie zaskoczyć?

Wysłuchałem fragmentów z przesłuchania “felczera” muzykanta. Załamka. Naszły mnie szare, bezskładne myśli. Niczym Stańczyk siedzę w fotelu, popijam kawę. Jeszcze nie na kartki.

Pracują nad nami najlepsi socjotechnicy wsparci hienami z mediów. Ślinimy się jak psy pawłowa gdy na ekranie migają czerwone paski. Albo po prostu chowamy głowę w piasek bo …. telewizja kłamie. Nad młodszymi “pracuje” quasi faszysta.

Dyletant wybrany na prezesa NBP. Nawet ściągać nie umie. Dla koalicyjnych orłów intelektu jest Boski. Krzywousty szołmen-kukiełka prezesem PKO. Prawo nie pozwala ? zmienimy prawo a jak się nie da to go zrobimy Arcybiskupem. Kij w oko B16-temu.

Telewizja mało służalcza ? Zmienimy prezesa tylko co zrobić żeby ludzie oglądali? Pozamykać te inne! Wylać gówno na nich a potem pozabierać koncesję. Tu radio Wolna Europa….

Kupczenie i skakanie do gardeł. Wy nam 500 milionów, a my wam…. wy nam… Iksiński za Ygreka, a Ygrek za ….. Swoim krzywdy nie damy zrobić a te rękę uniesioną nad… partią utniemy bo władzy raz zdobytej. Wszystko to rzecz jasna zbieżność czasowa. Ludwik Pinokio Dorn.

Ci co mogą jadą, pozostali zamykają się w sobie. Coraz mniej dumni z bycia Polakami. Nawet Orzeł Adaś przestał latać a Dudkowi sześć bud wkopali.

Gdy rozum śpi budzą się upiory. Szara sieć spowija coraz dokładniej. Przeżyliśmy potop szwedzki, radziecki, przeżyjemy i pisuarowy. Tylko, że świat nie stoi w miejscu. W tym roku kończę 40 lat. Może pora rzeczywiście pakować się albo utworzyć Armie Krajową ? Golić głowy, podpalać komitety…

ps. to zdjęcie zrobiłem 20 lat temu w Poznaniu

 

 

Reklamy


23 Responses to “Gdy rozum śpi budzą się upiory”

  1. 1 marcus andronicus

    ….” W tym roku kończę 40 lat. Może pora rzeczywiście pakować się albo utworzyć Armie Krajową ? „…..

    W listopadzie, co minął, skończyłem 56 lat – mogę sie oczywiście spakować tylko gdzie ja jeszcze mogę pojechać?
    Dlaczego muszę pojechać?
    Dlaczego MUSZĘ zostać katolikiem przymusowym?

    Niech to qwa szlag trafi!!!

  2. 2 Flogiston

    No cóż, trzeba przejść przez to piekło.
    Aż ostatni maruder (intelektualny) zrozumie i nie będzie pierdzielił, że nie ma na kogo głosować!!!
    Co z tego, że Q**a mać nie ma!!!??? Głosuj na nie-MOHERÓW. Wszystko jedno których. Lub załóż własną partię. Jeśli nadal będziesz głupoty wygadywał (jeden z drugim), że nie pójdziesz na wybory, bo nie ma na kogo głosować, to potem niczemu się nie dziw!!
    Jeszcze trochę i dekretem PIS-demokratycznego prezydenta wybory będą zniesione (odwołane, zawieszone). A ty dalej marudź, że nie ma na kogo głosować!!

  3. kurde, to jest cała ta iv erpe to co wczoraj traktowaliśmy jak coś niemożliwego (nienormalnego) dzisiaj już jest i nikomu to się nie wydaje dziwne ;(

  4. 4 piotr

    „1,2,3 próba spraya”

    mam propozycję, zakładamy w sieci (na razie) państwo podziemne!!!

    a tak poważnie to 30.12.2006 (o 8,05; ostatni gwóźdź wbiła wizyta w ZUS) podjąłem decyzję o wyjeździe – mimo, że mam 34 lata, ja i moja żona dobrą pracę i fajny dom w lesie. Ostatni gasi światło.

  5. To ja mam inny pomysł :
    założymy taką stronę „mamzamiarwyjechac.pl”
    po wpisie info o dopisaniu się do bazy pójdzie mejlem na różne adresy rządowe w tym obu panów K.
    Co o tym myślicie?

  6. 6 piotr

    świetny pomysł, nam poprawi samopoczucie, a ich to g…o obejdzie, a nawet lepej bo wyjeżdżają tylko wyborcy innych partii

    a swoją drogą to na granicy powinni sprwadzać czy głosowałeś, jeśli nie lub na LPR-PIS-SO to zostajesz

  7. a ja (już) nie mam zamiaru. no, miałem. w 1980.
    ale jakoś tak się zeszło; w OCZEKIWANIU na Lepsze Czasy…
    i co się ostało?
    [… skreślone]
    ps.
    pomysl ze sprawdzaniem Poglądów zrealizowali już NRD-owcy; w 2-giej połowie lat 80.
    i dawali paszport w 1-dną stronę.
    wszystko wraca?;-))

  8. 8 piotr

    nie chodzi o sprawdzanie poglądów tylko jeśli ktoś głosuje na oszołomów (bądź co gorsze nie głosuje), to niech weźmie na siebie choć trochę odpowiedzialności i żyje w tym syfie. Poglądy podobne do moich nie zyskały aprobaty większości Polaków, rządząca większość próbuje mi narzucić swoje, myślących i wierzących inaczej zrównuje się z ZOMOwcami – wyjeżdżam. Myślę, że powoli zaczyna się emigracja nieekonomiczna, choć azylu mi jeszcze nikt nie udzieli;)
    ps. porównanie IV RP do NRD – ciekawe, warte zastanowienia, podsuńmy Kaczkom, że przydałby się mur na granicy

  9. 9 samwise gamgee

    „w krainie Mordor, gdzie wiecznej nocy zaległy cienie” szukam swojego Pana, Froda Bagginsa i czekam na Powrót Króla.

  10. Z całym szacunkiem, Fraglesi, ale co wg Ciebie da się wywalczyć fajnymi domenami i trzema formularzami na krzyż? Milcząco zakładasz, że PiS zmartwi się faktem, że ludzie stąd wyjeżdżają. Ale dlaczego miałby się martwić? Wyjeżdżają ci, którzy i tak na PiS nie zagłosują, a na ich miejsce ściągnie się Ukraińców czy Bułgarów, którzy prawa wyborczego wszak nie posiadają.

    Od zakładania stron niewiele się zmieni. Na forum AO trwa dyskusja, CO robić i JAK to robić. Tak naprawdę sprowadza się to do prostej alternatywy:
    – albo na „rynku politycznym” znajduje się siła, której AO chce udostępnić swój potencjał (w nadziei, że nie zostanie sprzeniewierzony);
    – albo AO przekształci się w siłę polityczną, która zacznie brać czynny udział w edukacji obywatelskiej i życiu politycznym, z wyborami parlamentarnymi włącznie.

    Tertium non datur. Wszelkie akcje, mające na celu uświadomienie czegokolwiek obecnie rządzącym politykom ma mniej więcej tyle sensu, co czytanie Hegla krowie. Na maile ze strony po 10 minutach zostanie założone przekierowanie do /dev/null, a jeśli będziemy chcieli zastosować metody górnicze, to skończy się jak na Węgrzech – podwyżki wchodzą w życie jednocześnie z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych odnośnie zakupu petard, pałek i gazu łzawiącego w trybie natychmiastowym z pominięciem przetargu.

    Co do mnie – mogę powiedzieć, że mam to w dupie, bo już wyjechałem. Wyjechałem, owszem, ale w dupie nie mam. Nikt z nas nie ma w dupie, ale środki, jakimi dysponujemy, są niewystarczające. Potrafimy wyśmiewać, komentować, zakładać blogi i robić akcje. Tylko co z tego? Jaki jest cel? Wykrzyczeć swoją złość i frustrację, a potem spakować się i wsiąść w samolot przy dźwiękach „London calling” The Clash?

    Była kiedyś taka piosenka Młynarskiego – o księciu, który był zmartwiony, bo poddani się z niego nie wyśmiewali. Aż tu nagle zaufany szpieg mu opowiada… „Co mówią o mnie? Buc garbaty? I że mam pypcia? Ech, sokoły…”

    Pointa jest taka, że książę zadowolony zasiada sobie na tronie ze słowami „A już się bałem, że zmądrzeli”. Fraglesi, śpiewanie piosenek było dobre za czasów Młynarskiego, a dzisiaj nie po to jest demokracja, żeby się bawić w ostrze satyry. Te wybory już zostały przegrane, ale samorządowe pokazały, że powoli bo powoli, ale idzie ku lepszemu. Dlatego niech Akcja Obywatelska stanie się akcją budowy społeczeństwa obywatelskiego. Ludzie nie wiedzą, co to jest ekonomia, co to jest demokracja – jakie mają prawa w stosunku do rządzących, a jakie rządzący mają obowiązki wobec nich.

    Żyjemy w kraju, w którym zniszczono standardy polityczne. W którym po prostu przechodzi się na porządku dziennym do tego, że ktoś jest u władzy, a nie powinien być. W którym „polityką” nazywa się metody Bogusława Radziwiłła – „Polska to postaw sukna, za które wszyscy szarpią; i my, Radziwiłłowie, chcemy go wyszarpać tyle, aby na płaszcz dla nas wystarczyło”. To jest pustynia, bo NIGDZIE nie ma wzorców pozytywnych. W kategoriach politycznych Polacy to naród dzikusów, których trzeba dopiero nauczyć braku zgody na trzymanie nóg na stole. Nauczyć odpowiedzialności wobec samego siebie za oddawany w wyborach głos.

    Marzy mi się AO jako inicjatywa, która przekonuje polityków PO, SLD i PSL, że kosztem rezygnacji z niektórych postulatów i złagodzeniem warunków brzegowych można utworzyć koalicję, która wreszcie złapie za ster i albo gdzieś pokieruje, albo chociaż wpakuje tę IV kRyPę na mieliznę i zarządzi nowe wybory; jako platforma autoprezentacji i merytorycznej dyskusji, narzędzie konsultacji np. decyzji personalnych. Mrzonka? Znacie taki kraj, którego waluta jest bodaj najstabilniejsza na świecie? To Szwajcaria, kraj demokracji bezpośredniej. Maksyma Szwajcarii to słynne muszkieterowskie „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. W Polsce mamy świętą trójcę „Bóg, Honor, Ojczyzna”. I super. Boga mamy (dlaczego? spytajcie Woltera), honorni jesteśmy jak rzadko, a i ojczyznę wolną Pan nam raczył zwrócić po pół wieku słuchania nabożnej pieśni. Niestety, na nic więcej miejsca w maksymie, a przy tym ojczyzna na samym końcu. Robiąc sobie jaja z PiSu uspokajamy swoje poczucie honoru, że oto nikt nam bezkarnie nie będzie skrzypiał w NBP, bo my go ostrzem satyry wychłoszczemy.

    Pewnie, jestem cwany, bo sobie siedzę za granicą i tylko bym chciał. Korespondencyjny rewolucjonista się znalazł. Zanim mnie jednak pogrążycie, pozwólcie mi pisnąć jeszcze jedno: fight fire with fire. Nikt nie gra w futbol w płetwach ani z rakietą tenisową. Walkę polityczną trzeba prowadzić środkami politycznymi. Umówmy się, że jak już będzie po wszystkim, to sobie napiszemy fajne i dowcipne memuary z wesołymi ilustracjami pt. ‚IVRP–;’. Teraz przede wszystkim brakuje nam (mnie np. bardzo) wiedzy o tym, co i jak się robi ze swoim państwem.

  11. 11 piotr

    „Dlatego niech Akcja Obywatelska stanie się akcją budowy społeczeństwa obywatelskiego. Ludzie nie wiedzą, co to jest ekonomia, co to jest demokracja – jakie mają prawa w stosunku do rządzących, a jakie rządzący mają obowiązki wobec nich.”

    bruno, masz oczywiście słuszność, ale moim zdaniem edukacja TEGO społeczeństwa potrwa kilkadziesiąt lat. Pewnych rzeczy się nie nauczysz, musisz to wynieść z domu. Na to trzeba kilku pokoleń. I chyba to też nie wystarczy, są pewne rejony świata gdzie demokracja się nie przyjęła i nie przyjmie, może nasza Ojczyzna należy do tego kręgu kulturowego, najbardziej katolicki naród w Europie wierzy tylko w prawdy objawione i nie jest nauczony samodzielnego stanowienia o sobie.
    A ja chciałbym żyć normalnie już teraz, nie chcę solidarnego państwa. Śpiewanie piosenek było dobre i w czasach Młynarskiego i jest teraz. Bo wtedy, kiedy nie widzisz rozsądnego wyjścia z tej sytuacji zostaje tylko ŚMIECH. Wierz mi, jest znaczna różnica w oglądaniu tego syfu od wewnątrz i z perspektywy pubu nad Tamizą.

  12. 12 Bolek

    To nie my powinniśmy myśleć o wyjeździe – to ONI niech wypie#&@lają z NASZEGO kraju. Flogiston ma rację -trzeba myśleć o tym, jaka siła tkwi w kartce wyborczej – a zostało jeszcze w przybliżeniu 1200 dni – dość czasu, aby więcej ludzi zrozumiało, że olewanie wyborów i emigracja wewnętrzna (i zewnętrzna)prowadzi do tego, co mamy i jest na rękę twórcom Kaczej RP. Jednak wybory samorządowe pokazały, że już zeszły na margines giertychy i leppery – wystarczył 1 rok. Myślę, że 3 lata wystarczą, aby więcej ludzi zrozumiało sens hasła: „Nie poszłeś do urny, wybrał za ciebie naród durny”. Potrzebna „tylko” opozycja, która potrafi przedstawić rozsądny i realny program, mogący być alternatywą dla populistycznych obiecanek pisuarów.
    =>marcus andronicus – tak się składa, że jestem od Ciebie „trochę” starszy. Obaj pamiętamy czasy, gdy ministrami mianowano ludzi wg nazwisk (min. budownictwa – Glazur, rolnictwa – Kłonica), tak że wyczyny „koalicji” obsadzającej stanowiska ludźmi bez kompetencji nie powinny nas dziwić. Nie tracę nadziei, że będziemy jeszcze uczestniczyć w wykopkach „kartofli”. Pzdr – 3maj się!

  13. @piotr – Pudło, pub nie jest wcale nad Tamizą, ale nie o tym chciałbym mówić.

    W syfie tkwią moi znajomi i rodzina, więc wcale nie czuję takiego dystansu. I zaręczam Ci, że wolałbym wrócić i żyć w normalnym kraju. Dlatego wcale nie uważam, że zostały nam piosenki i śmiech.

    Jeśli nawet jest to prawda, że potrzeba kilkudziesięciu lat, to dlaczego nie zacząć dzisiaj? Ktoś w końcu musi zacząć. Historia, kultura, tradycja, zabory, komuna – usprawiedliwiając się w ten sposób nie jesteśmy w niczym lepsi od PiSu, który odpowiedzialnością za to, co jest obciąża tych, którzy już byli. Jesteśmy winni minimum działania choćby naszym dzieciom, których jeszcze nie mamy, więc mi nie mówcie, że siedzą z tyłu (sprawdzić, czy nie ksiądz).

  14. Błagam. A tu pospolitość skrzeczy.
    Fajny napis na zdjęciu.

  15. 15 piotr

    bruno, ja wiem, że ktoś musi zacząć, nie chcę się usprawiedliwiać, ja bardzo chętnię będę budować zamiast szukać winnych, ale nie mam siły na walkę – chyba ludziom, którzy walczyli z obcymi (zaborcy, okupant, komuna) było łatwiej – nie jestem typem pozytywisty z początku XX wieku. Moi dziadkowie chieli, żeby ich dzieci miały lepiej, moi rodzice to samo. I tak od kilkunstu pokoleń. Czy tam gdzie ty płacisz teraz podatki ludzie żyją dla siebie czy dla przyszłych pokoleń? Uważam, że żyć trzeba TU i teraz (pamiętając, że pożyczyliśmy Ziemię od przyszłych pokoleń). I teraz chcę żeby TU było gdzieś indziej.

  16. „Przeżyliśmy potop szwedzki, radziecki, przeżyjemy i pisuarowy”

    o przepraszam, to było inaczej: „przeżyliśmy SLD, przeżyjemy kaczki dwie:)”

  17. 17 qadam

    Niedługo,
    rankiem albo nocą,
    ekrany kompów naglę zamigocą,
    naPiSem co dla OBCYch brzmi
    Spierdalać,Netem teraz rządzim My!!!

  18. 18 Szcz

    Sieć, to jest coś, czego politycy w większości nie pojmują lub ewentualnie traktują jako przydatne narzędzie. Ale tu jest siła – wielokrotnie mniejsze nakłady na reklamę, dotarcie do ludzi, możliwość dyskusji. I według mnie z Sieci powinna nadejść siła, która będzie odpowiednią przeciwwagą. Jest ogromny potencjał do wykorzystania – jeśli coś w końcu drgnie – wchodzę w to. działacz polityczny świadomy mocy Sieci może konsultować się ze swoimi wyborcami szybko i wygodnie. Pan Wierzejski utrzymuje kontakt z ludźmi poprzez bloga (i komentarze), ale najwyraźniej nic sobie z nich nie robi. Politycy korzystają Sieci, używają jej, ale jej nie rozumieją i nie cenią. Takie zachowanie lekceważy nas. Można przeprowadzić pierwsza rewolucję Sieciową – zorganizować się tutaj – skoro bank może być wirtualny, to czemu nie partia? Ludzie zawsze są prawdziwi, wiec czy potrzebne są sztuczne fasady? Wysiłkiem można tego dokonać, ale jeśli powstały twór zawiódłby nasze zaufanie – to byłby koniec. Ale i tak mogłoby to otworzyć drogę do tego typu inicjatyw. Trzeba działać zdecydowanie – wielu z nas jest osieroconych politycznie jak fraglesi – więc stwórzmy partię – jeśli oprogramowanie może być open-source, to czemu nie polityka ;-D Przynajmniej częściowo lub na etapie wstepnych założeń. Jeśli takie coś powstanie – wchodzę w to. A Wy?

  19. @piotr:

    Tutaj jest tak jak tam
    Słychać śpiew tych, co wierzą że gdzieś lepiej jest
    (L. Janerka)

    A tak naprawdę to fakt – tym, co walczyli z okupantem było łatwiej, bo mieli jasno określonego wroga. Dlatego też PiS ucieka się do takiej retoryki – ja wam pokażę wroga, a wy go zwalczajcie.

    Ale tu nie chodzi o walkę, tylko o budowanie. Do którego tak naprawdę nie trzeba wiele siły – wystarczy plan. Wystarczy, że znajdzie się jakiś prawnik, jakiś ekonomista – ludzie, którzy będą chcieli skutecznie wytłumaczyć innym, na czym polegają mechanizmy demokracji. Tak, jak np. skubi tłumaczy na swojej stronie, do czego służy bank centralny i po co mu stopy procentowe.

    Dodam jeszcze, że tu gdzie mieszkam, jeszcze 25 lat temu jeżdżenie na osłach było normalką, a kraj wygrzebywał się spod rządzów dyktatora faszysty, który przez dziesięciolecia dość skutecznie ekranował naród. Wcale nie potrzeba kilku pokoleń.

  20. 20 piotr

    bruno,

    no to będziemy sąsiadami, ja się wybieram do kraju, gdzie ponad 200 lat temu stwierdzono i wdrożono (za pomocą radykalnego urządzenia) rozdział państwa i kościołów. I gdzie kilkadziesiąt lat temu pewien generał zastąpił czwartą republikę piątą. I nie zamierzam wracać, nawet gdy w Polsce ogłoszą V, VI lub VII RP.

  21. gratuluje genialnego bloga,
    czytuje od niedawna ale jest niesamowity … i niestety tak prawdziwy, ze chwilami az przykro.
    Pozostaje tylko pokazywac wszystkie machlojki nowej wladzy oraz miec nadzieje ze wkrotce minie era „semantycznych naduzyc”

  22. 22 Igor Stawiarski

    Nie mogę tego słuchać – Skrzypek skrzypi okropnie. A bieda piszczy..


  1. 1 makowskiundpepe » Blog Archive » „napis ćwiczebny”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: