Archive for Sierpień, 2007

– Ręce do góry! Tu CBA! Jesteś aresztowany! Przerażony agent Szakal skulił się i podniósł gwałtownie ręce do góry.


Wczorajsza dyskusja (kłótnia?) pomiędzy Bogu Ducha winną, moon5 a resztą gości mego bloga jest doskonałym przykładem tego jak to umiemy z sobą rozmawiać. Znalazły się oczywiście głosy racjonalne, wyważone ale w mojej ocenie były w mniejszości. Przeważały emocje.


Stan wyjątkowy

30Sier07

Zima przyszła szybko tego roku. Podobno bociany odleciały już w sierpniu. Zziębnięci grzali ręce przy koksowniku. Na środku ulicy stał, niedbale zaparkowany ich czołg – Rudy. Dobra, niemiecka konstrukcja.


Upadek

29Sier07

Szef organizacji Potwory i Spółka rozmyśla, zanurzony głęboko w fotelu. Pogaszone wszystkie światła, oprócz małej lampki. Twarz spowija głęboki smutek. Po gabinecie cicho krząta się Kuchcik. Wierny sługa, w tych ostatnich dniach.


Szef zdaje się chwilo zapomniał o swojej groźbie. Podobno wyskoczył wyszaleć się do Grecji. Groźba czyszczenia sraczy piekielnych wisiała niczym topór nad głową Joanny D’arc.


Nowa władza

26Sier07

Pojechałem do centrum załatwić parę spraw. Patrzę a tu ulicą człapie mój osobisty prokurator pierwszego kontaktu. Łeb zwieszony, nieogolony, marynarka niczym psu wyjęta z pyska. Obraz nędzy i rozpaczy.


Było już ciemno. Padał rzęsisty deszcz. Facet w płaszczu z wysoko postawionym kołnierzem przemykał wzdłuż ścian kamienic. Co pewien czas oglądał się za siebie. Nagle przystanął i zapukał do niepozornie wyglądających drzwi.