Wykształciuch

10Paźdź07

W gabinecie siedzi partyjny komisarz Potworów i Spółka, oraz Jasiu, jego nowy sekretarz a zarazem uczeń. Rozlega się pukanie i wchodzi petent

Petent: Proszę pana, wezwanie dostałem, miałem się zgłosić
Komisarz: A masz pan chwilkę czasu?
Petent: Mam
Komisarz: Kochany, obejdź pan drzwi z tamtej strony, znaczy opuść pan pomieszczenie biurowe. Jak ja zawołam “E!” to pan wejdziesz.

Petent wychodzi.

Komisarz: Jasiu! Jako mój uczeń, kształcisz się u mnie na nauce. Co to jest, mój chłopcze?
Jasiu: To jest panie Komisarzu książka
Komisarz: To ja widzę, że książka ale jaka Jasiu?

Jasiu literuje z trudem tytuł.

Jasiu: Bóg urojony, Panie komisarzu. Znaczy religijna?
Komisarz: Tak jest. Weź tera kajecik i ołówek i pisz. Będzie lekcja teoretyczna “Rozmowa z Wykształciuchem”. Ee !

Petent wbiega natychmiast

Petent: więc dostałem wezwanie, żeby się zgłosić
Komisarz: Zara, chwileczkę! A dzień dobry kto powie? Młodzież słucha. Ona uczy się….
Petent: Dzień dobry panie Komisarzu, Dzień Panie Sekretarzu
Komisarz: I tak było zacząć. Siadajże Pan. Wezwałem was aby porozmawiać z wami na temat tej oto książki
Petent: Nie znam, nie czytałem, nie moja
Komisarz: Pan nie mów, że nie znasz bo u pana w domu była leżała. Dzielnicowy znalazł
Petent: Pewnie teściowa (niech jej ziemia lekką będzie) przyniosła a po zatem ja książek nie czytam
Komisarz: Ha ha, dobre, Jasiu, Taki wykształcony obywatel a książek nie czyta
Petent: Nie czytam, czasu brak
Komisarz: Bibliotekę ma takom, że ją dzielnicowy dwa dni przeglądał, a dzieł zebranych braci Kaczyńskich ani Ludwika Dorna, nie uświadczysz. Ot Wykształciuch!
Jasiu: Pan Komisarz ma na myśli Inteligent
Komisarz: Tak Jasiu. Yntelygent. Tera uważaj. Bendzie się stawiał
Petent: Proszę Pana, ja chyba mam prawo czytać co chcę! Ja chciałem pana uprzedzić, że ja mam znajomości w rządzie, ja…

Jasio patrzy z uznaniem na komisarza, że jak zapowiedział, petent się stawia

Komisarz: Kochany, wiesz co oni mogą mnie zrobić? Jasiu powiedz panu
Jasio: Oni mogą panu komisarzowi skoczyć tam gdzie, gdzie pan może pana komisarza w dupę pocałować
Komisarz: No! Pisz pan zażalenie i nie bądź pan guma.
Petent: Jak to ja mam nie być guma?
Komisarz: Nie bądź pan guma i nie pękaj pan! – śmieje się
Jasio: Wężykiem, panie Komisarzu? wężykiem?
Komisarz: A jak ! Wężykiem Jasiu!

Reklamy


61 Responses to “Wykształciuch”

  1. 1 Flogiston

    To jest całkiem realistyczne … za 5 lat.

  2. Cóż wykształciuch to taki osobnik, który:
    – skończył studia ale wiedzą nie grzeszy
    – pracuje w wielkim mieście w dużej firmie (czasem element napływowy z mniejszych miast) ale wielkiej kariery nie zrobił
    – leczy kompleksy głosując na PO
    – myśli że zna się na ekonomii bo przeczytał łopatologicznego McKenziego i trochę zrozumiał z Begga…
    – uważa się za liberała gospodarczego ale z dumą mówi że: „w UE to państwo obywatelom zapewnia…”, „państwo powinno dać…”, „państwo powinno się zatroszczyć…” itd.
    – uważa się za zwolennika wolności słowa ale jednoczesnie mówi że „nie wolno krytykować autorytetów” (cytat z Flogistona „PiS zagraża demokracji bo krytykuje autorytety”)
    – ulubiony serial to „ambitna” Magda M., ulubiona telewizja – TVN 24.
    – ostatnio przeczytana książka – Kod Leonarda da Vinci
    – mieszkanie wynajmowane lub na kredyt, telewizor – plazma raty 0%,
    – „światowiec” – pracował miesiąc w Anglii i był na wakacjach w Egipcie i Chorwacji.
    – tyra cały tydzień a weekendy spędza w Centrach Handlowych
    – uważa się za odwaznego bo potrafi krzyknąć „śmierć Kaczorom”
    – uważa się za indywidualistę ale tak naprawdę robi to „wypada” i mówi to co „wypada”…

    Cóż wykształciuchy są pełne paradoksów…

  3. 3 lizzardo

    Znowu Kabaret Dudek? Dobre.

  4. 4 Kondee

    @Palestrina, o sobie napisałeś? mówisz co wypada? Czyli co wódz na konwencji powiedział?

  5. 5 Uciekinier

    Ten list Dorna jest chyba do ciemnej pismasy i ma wywolac jeszcze wieksza niechec do przeciwnikow pis.

  6. Obrazek!!!

  7. właśnie się zastanawiałem, czy będzie o kanapie Dorna czy o liście Dorna… fajnie wyszło, klasycznie 🙂

    @Palestrina, sukinsyn to taki, co obraża innych bez powodu, najczęściej żeby leczyć swoje kompleksy.
    Begg to dupek a McKenzie jest super, to moje zdanie, i co z tego wynika? dla mnie tyle, że pogadałeś chwilę z Korwin-Mikke i Ty już się znasz niby na ekonomii? jeszcze gnojek jesteś, który nawet nie wie czy nie gnojówa. i z mikro cieniujesz, jak widzę…

  8. ekopozytywizm,
    „brawo” za „kulturę”…

    Begg jest dla nieco ambitniejszych studentów (jeszcze ambitniejsi cztają znacznie więcej) bo nie daje tak prostych łopatologicznych odpowiedzi i pokazuje że ekonomia nie jest taka prosta…

    McKenzie jest strasznie uproszczony i łopatologiczny – ale trzeba przyznać i przyznaję że aby tak łopatologicznie wykładać ekonomię trzeba być geniuszem pedagogicznym… w sam książka raz dla „wykształciuchów”… dla nich wystarczy nie muszą czytać dalej (a może nie dadzą rady?)

    „gnojek czy nie gnojówa” – widzę że masz braki w historii muzyki i nie wiesz kim był Palestrina…

  9. 9 jabadaba

    @eko,
    nie dyskutuj z palestriną bo on tego nie wymyslił tylko przepisał. Dyskutuj z prawdziwym autorem. Tak typowy zwolennik patii Pis co myśli „samodzielnie” czyli powtarza trzy po trzy cudze poglądy w dodatku głupkowate. Przeważnie jest to Rydzyk, Kaczka, Dorn tym razem rżnięte z „salonu24”.
    ps. mogłeś chociaż tytuł serialu i książki zmienić, plagiatorku niewyrośnięty.

  10. vaffan…bagno Gio con la tua educazione completissima
    tyś jest alfa i omega tyś jest ona i on a nawet off. 🙂
    chcesz na pewno gadać o książkach z ekonomii? o tych obydwu amerykańskich, które ci kazali kupić? i o Reaganomice Belki którą dostałeś na wyprzedaży? masz tam jeszcze coś? chętnie zobaczę coś o specach, którzy, nieważne jaka płeć, krytykuje stacje benzynowe za to, że wprowadzają cappuccino.

  11. O sorry Magdę M oraz prostego McKenziego dla wykształciuchów sam wymyśliłem…
    A Kod da Vinci faktycznie ściągnąłem – ktoś smiał się na forum GW jakie te wykształciuchy „oczytane”…

    Jesli od kogos z Salonu 24 to ściągnąłem to najprędzej od samego siebie:
    http://moherykontrauklad.salon24.pl/28893,index.html
    http://moherykontrauklad.salon24.pl/20161,index.html
    http://moherykontrauklad.salon24.pl/18110,index.html

    A zapomniałem jeszcze o TVN Style i wykształciuchach zachywacjących się Kwaśniewska jak uczy Polaków jeść bezy – to ściągnąłem od Oleksego…

  12. @jabadaba, dzięki, masz rację, ale co zrobić, kiedy puszcają nerwy czasem chamom mówię, że są chamami, mimo, że wiem, że to niewiele zmieni w takich osobach z kawałkiem betonu we łbie… 🙂
    postaram się olać na przyszłość pelerynę ciepłym moczem

  13. 13 Flogiston

    @Palestrina99990007

    Typowy wyborca PISu:
    – mieszka na wsi lub małym miasteczku,
    – jak mu się płot przewróci, to za to winę ponosi Platforma, ale płotu już nie naprawi,
    – cała ta bieda w Polsce to z powodu Balcerowicza, – gdyby nie ten Balcerowicz, to by się żyło całkiem dobrze,
    – co niedziela chodzi do kościoła, ale tylko dlatego, że tam, trochę w bok od kościoła otwarty jest sklep z tanim winkiem,
    – gdy jest w kościele, w czasie liturgii, nie rozumie wykutych na pamięć formułek, a szczególnie nie rozumie: a) Będziesz miłował Bliźniego swego jak siebie samego i b) … i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom,
    – pijąc tanie winko i chcąc być oryginalnym i mądrym twierdzi, że „za tu cału biedu, panie, w Polszcze, to winu ponosi, to wicie, panie, żydostwo, panie!! Żydy, panie, wysysaju krew z polskiego narodu, panie. Ja tam nie wiem, ale spotkałem takiego mondrego z miasta, panie, nazywał się PALESTERINA czy jakóś tak, panie i un mowił, że, panie cała ta bieda u nos, panie, to przez te Żydy, panie! A moja matka słuchała w nabożnym radyju – i tam też taki jeden, panie, ksiundz gada, to samo, że ta cała bieda to przez te żydy, panie! Nu a ksiundz, to wicie, panie, nie kłamie, un prwadu gada, panie!!”

    No oczywiście Palestrina nie jest typowym wyborcą PiS-u, ale też nie do końca jestem pewien, czy spuszcza wodę i myje ręce, gdy wychodzi z ustronnego miejsca.

  14. 14 jabadaba

    @palestrina,
    poczekaj aż Moon tu wpadnie zaraz wklei od kogo to bezwstydnie zerżnąłeś, bo już raz ten link dawała,
    nie kłam prawdziwy autor dał przykład tej „MagdyM”, nie wiem co to ani jednego odcinka nie widziałem,
    „Kod …..” był wieki temu, czytałem ale od tej pory było wiele innych książek. A tezę o potomkach Jezusa i Marii Magdaleny znam od co najmniej dziesięciu lat, ale kryminał fajny (moje osobiste zdanie)
    TVNstyle nie znam nie oglądam.
    Ekonomistą jestem samoukiem, ale to co wypisywał PRAWDZIWY AUTOR na temat ekonomii to jak czytałem to turlałem się ze śmiechu 🙂

    Moon, pliiis wklej jeszcze raz ten link, obnażymy plagiatora Palestrinę

  15. 15 jabadaba

    Już znalazłem, ah te goooogle:
    http://subiektywnie.salon24.pl/23176,index.html,
    no i co Palestrina na drugie masz Platos? Kaczkowykłamczuszku!!!

  16. @jabadaba
    Wstyd czytać, jak Polacy ze sobą rozmawiają. Tak musiał zakończyć się ten „eksperyment socjologiczny”.
    Tu ten link:http://subiektywnie.salon24.pl/23176,index.html

  17. @jabadaba: Zepsułam link, ale Ty akurat znalazłeś…

  18. 18 jabadaba

    Ok dzięki Moon, komputerowym też jestem samoukiem 😉

  19. jabadaba,
    A może zobacz datę tego wpisu z Magdą M i daty moich wpisów
    Platos w lipcu 2007-07-11, 17:49:36
    http://subiektywnie.salon24.pl/23176,index.html

    Ja 6 czerwca
    http://moherykontrauklad.salon24.pl/18110,index.html
    na swoim blogu pisząc parodię na temat wyborczyń LiD i PO napisałem:
    „Obydwie dziewczyny przełączyły szybko kanał. Za chwilę rozpocznie się ich ulubiona telenowela „Magda M.”….. ”
    albo
    „Obie lubimy tez ambitne programy telewizyjne. Nie te głupie programy dokumentalne dla moherów, ale prawdziwe ambitne seriale np. „Magda M.” – to jest serial, który skłania nas do głębokich przemyśleń.” – mówi zawsze KASIA

    albo
    Ja bardzo lubię czytać książki – powiedziała KASIA – ostatnio czytałam „Kod Leonarda da Vinci” !!!!! Nie rozumiem jak „mohery” mogą czytać tego tandetnego Sienkiewicza. „Kod Leonarda da Vinci” to jest to !!!!! To książka dla ambitnych !!!! Daje mi dużo do myślenia i skłania do głębokich przemyśleń na tematy religijne. A poza tym pokazuje religię połączoną z romansami a to podoba się każdej dziewczynie”
    albo
    ZOSIA zakończyła niedawno romans z pewnym znanym imigrantem, który kiedyś otrzymał od Redaktora WYBIÓRCZEGO tytuł „Antyrasisty Roku”. ZOSIA była dumna spotykając się publicznie z tym „Antyrasistą”, ponieważ pokazywała tym samym, że jest osobą „tolerancyjną” i „poprawną politycznie”. Aby pokazać, że nie żywi żadnych uprzedzeń w stosunku do imigrantów zgodziła się nawet nie używać żadnych zabezpieczeń podczas miłosnych igraszek. Teraz jej ukochany zerwał z nią, a ona czeka na wyniki testu na obecność wirusa HIV….

    To teksty z mojego bloga o hipotetycznych wyborczyniach PO… z czerwca…

  20. P.S. co do Platosa bardzo go cenię ale z Magdą M byłem pierwszy…

  21. @jabadaba: Ja rzadko coś psuję. Widziałam, że jest źle, ale myślałam, że się uda.

  22. 22 jabadaba

    @Moon z Twojego linka bardzo dobrze się wchodzi, tylko trzeba najpierw „kopiuj” a potem „wklej” i działa, więc ok.
    @Palestrina, uznaje tekst „dzieło zebrane kilku autorów” 🙂
    Ale, ale jak się nie czytało „Kodu…”, nie ogladało „Magdy..” to jak można dyskutować o tych tematach? A jak się czytało i oglądało to krytykujemy samego siebie panie Palestrina za niski poziom rozrywek, hahaha.

  23. @Palestrina (na licencji GPL, możesz sobie wkleić w co i gdzie chcesz)

    Wolność
    Nie wiem, czy zobaczę cię do późnej starości.
    Ale nic.
    Jestem może wściekły
    trochę gorzki
    trochę mam mdłości
    lecz widać można żyć bez wolności!

  24. @jabadaba
    Ja nie czytałam „Kodu”, „Magdy M.” nie oglądam, bo to serial dla nie dla normalnych ludzi. Okropni aktorzy do tego.

  25. 25 jabadaba

    @Moon,
    Moze nie z tej książki ale warto zapoznać się z hipotezą jakoby Jeazus i M.Magdalena byli małżeństwem. A wtedy SAN GREAL to nie jakiś dziwny święty graal, ale SANG REAL, czyli królewska krew.
    ps. Pytanie było do Palestriny bo widzę, że krytukuje te „dzieła”, ciekawe na jakiej podstawie.

  26. 26 kiminohikari

    @Palestrina 2005

    Are you Dorn in disguise?

  27. @Jabadaba: Tak, słyszałam o jakichś rewelacjach zawartych w tej książce.

  28. 28 lizzardo

    :-)))) jeszcze kilka takich dialogów jak wyżej i rzeczywiście na korwinizm przejdę :-))) Boscy jesteście :-))))

  29. lizzardo, gdyby Korwin-Mikke nie wypowiadał się na tematy inne niż ekonomia, to byłby pewnie boski a tak… nie ma na co „przechodzić”. no, chyba że masz na myśli Lorda Corwina z „Dziewięciu Książąt Amberu” 🙂 też bym przeszedł!

  30. 30 Juzwa

    Durny Dołn z miasta Warszawy
    znów nabawił się niesławy,
    lecz nie zagada
    do ścierwojada-
    wykształciuch wart swojej sprawy.

  31. 31 lizzardo

    @ekopozyywizm – 🙂 – czy Ty musisz zawsze w sedno trafiać :-)))))

  32. Cóż, show must go on

    polecam na rozładowanie stresu 😉

    Pozdrawiam mimo wszystko

  33. L.: o dzięki, miło mi to słyszeć, gdyby to tylko była prawda…
    TJK: Freddie na interferonie wyglądał chyba niezbyt rozładowująco, no jeszcze i ten tekst o ciągnięciu na siłę z uśmiechem… mnie raczej przybija, Ciebie odstresowuje? pewnie masz więcej stresów 😉

  34. 34 Haruka

    Niestety, Palestrina, niezaleznie od pogladow, jezykiem polskim posluguje sie znacznie sprawniej i bardziej prawidlowo niz pan Dorn, a takze niz wiekszosc rozkrzyczanych tutaj osob. Jesli czlowiek, ktory nie wie, do czego sluza przecinki, uwaza sie za wyksztalciucha, to robi mi sie naprawde przykro. Choc zarowno wypowiedzi Palestriny, jak i pozostalych, wskazuja, ze ja wyksztalciuchem nie jestem, co, jak podejrzewam, powinno mnie cieszyc. (?)
    -mam wyksztalcenie srednie,
    -nie pracuje (zajmuje sie domem i trojka dzieci),
    -nie bede glosowac na PO (i nie mam kompleksow, jesli juz o tym mowa)
    -nie znam sie na ekonomii, nigdy mnie specjalnie nie interesowala, ale obserwuje, co sie dzieje wokol,
    -nie uwazam sie za liberala gospodarczego, uwazam, ze potrzebny jest zloty srodek, choc spoleczenstwo uparcie ciazy ku socjalizmowi,
    -o, niespodzianka: jestem za wolnoscia slowa, ale uwazam, ze wszystko i wszystkich mozna krytykowac, byle z sensem,
    -„Magdy M.” nie znam, nigdy nie ogladalam, jak i innych polskich seriali, nie interesuja mnie,
    -ulubiona telewizja… kiedys Discovery i Animal Planet, ale juz mnie znudzily powtarzane w kolko te same programy, choc nadal to praktycznie jedyna, jaka czasem ogladam,
    -ostatnio przeczytana ksiazka to akurat najnowszy Pratchett, ale czytam sporo, „Kod…” byl strasznie przewidywalny i, jak na kryminal, slaby, a przedstawione w nim rewolucyjne hipotezy znalam wczesniej, przedostatnia ksiazka byl chyba Dukaj, wczesniej ktoras z popularnonaukowych pozycji,
    -mieszkanie mamy wlasne (50 m2), telewizor zwykly (taki za 400zl), bez rat,
    -za granica bylam tylko na wycieczce szkolnej do Pragi,
    -weekendy spedzam w muzeach, na spacerach, w lesie, roznie, nie znosze centrow handlowych,
    -uwazam sie za odwazna, bo potrafie brobic dzieci przed innymi dziecmi i walczyc o swoje prawa, gdy sa lamane, choc to trudne i przerazajace,
    -uwazam sie za indywidualistke i robie zawsze to, co uwazam za sluszne.
    Czyli wyksztalciuchem wyraznie nie jestem. Moze choc Lze-elita? Czy do tego trzeba byc zamozniejszym? Bo PiS mnie brzydzi i odrzuca, nie akceptuje ich polityki w zadnym wzgledzie, stresuja mnie ich klamstwa, oszczerstwa, opluwanie wszystkich, ktorzy maja czelnosc sie z nimi nie zgadzac. Jednoczesnie uwazam, ze PO to zadna alternatywa, a wszyscy politycy pchaja sie do wladzy dla kasy i slawy, kraj i jego meiszkancow majac w glebokim powazaniu. I coz ja mam poczac? A najgorsze w tym wszystkim, ze jestem patriotka, jednoczesnie brzydze sie tym slowem, odkad aktualna wladza nadala mu nowe, glebokie znaczenie, wstyd mi za Polakow, ktorzy sami sobie wladze wybrali i pewnie bym wyjechala, gdyby nie to, ze nie chce. Depresja, panie i panowie, instant.
    Pozdrawiam.

  35. 35 jiima

    @Haruka

    Widzę ze mamy podobne gusta, chociaż ja akurat mam wyższe, pracuję w zagranicznej firmie więc chyba na wykształciucha się już łapię… Z drugiej strony jestem zadowolony z pracy i w ogóle nie mam telewizora (a także nie planuję posiadania) więc już sam nie wiem. Co to „Magda M.” wiem, bo jak moja Hime leżała na porodówce, to pozostałe lokatorki pokoju to katowały – dzięki temu wiedza o tym jakie denne seriale produkuje telewizja polska (publiczna i prywatna) zarówno moja jak i jej nieco wzrosła. „Kodu” nie czytałem, tezy w nim przedstawione znam, nie odnoszę się do nich, gdyż chrześcijaństwo to nie moja bajka.
    To kim ja w końcu jestem? Chyba mam kryzys tożsamości 😛
    Z resztą nevermind. Jedyne powody jakie podał pan wykształciuch Dorn (sam idealnie wpisuje się w swoją, nie Palestriny, definicję) do mnie nie przemawiają. Nie trzymam z silniejszymi, nigdy nie lubiłem taniego oportunizmu. Nie chcę by „wpieprzyć bogatym” ani nie wydaje mi się, że moja sytuacja się polepszy jak Krauze pójdzie siedzieć, nie robię w zamówieniach publicznych i nie zamierzam póki co.
    Jak mi bardzo odbije może sam spróbuję dostać się do polityki, ale póki co bardziej atrakcyjnie wygląda wyjazd do jakiegoś nieco bardziej normalnego kraju. Ja nie mam kompleksów, więc tu nie pasuję. Niech tylko młody trochę podrośnie i przestanie być zależny od ciągłej opieki lekarskiej…
    Na PO chyba zagłosuję. Nie dlatego że jestem „za”. Jestem przeciw „alternatywie”. Jeśli miałbym głosować na PiS, to chyba wolałbym na Wielkiego Chtulhu, w ramach kampanii „po co wybierać mniejsze zło?”

  36. 36 jabadaba

    @Haruka,
    Głowa do góry, na deprechę czytać Fraglesiego i cieszyć się słoneczkiem póki można.
    Wiem ciężko jak te 40+ procent poparcia ma partia, która opanowała rzucanie inwetkyw i demagogię do perfekcji. Trzeba zmobilizować siły i namawiać, by miała sporo mniej niż 230 posłów.
    Dziwne, z Twoim opisem mam grubo ponad 50% zgodności (nawet ten Pratchett), a z opisem Palestriny równe 0%. Czyżbym nie był wykształciuchem???

  37. 37 Haruka

    kurka wodna O_o To gdzie te wyksztalciuchy? Nie czytaja tego czy zapomnialy jezyka ojczystego w tej Anglii? ;>

  38. 38 Adam_gie

    Wedlug Dorna wyksztalciuch to (cytaty za listem pana Dorna):
    1. „osierocone, wiszące w społecznej pustce dziecko Wielkiej Zmiany, w tym wielkiej rewolucji oświatowej, która się po 1989 roku w Polsce dokonała. W 1989 roku było w Polsce ok. 1,9 mln ludzi z wykształceniem wyższym, obecnie – to ponad 5 mln”
    2. „wykorzeniony absolwent wyższej uczelni, który swoją tożsamość buduje nie na poczuciu ciągłości i zobowiązań społecznych, ale na ich odrzuceniu”
    3. osoba które „zbudowala namiastkę tożsamości na resentymencie i odrzuceniu tych środowisk, z których wyszly”
    4. osoba która „Wybrała świat społecznej i aksjologicznej pustki, bo pustkę łatwo zapełnić samemu” i która „ufundował swoją sprawę na nicości, bo łatwo zostać cesarzem niczego.”

    a teraz najlepsze, bo zostaja opisane konkretne „wyksztalciucha” przypadki:

    5a. osoba ktora „Pracowała ciężko, chciała zostać adwokatem lub notariuszem i odbiła się korporacyjnej bariery.
    5b. osoba ktora „Pracowała ciężko, założyła małe przedsiębiorstwo, z wysiłkiem przekształciła je w średnie i chciała wypłynąć na wody wielkiego biznesu i odbił się od bariery układu.”
    5c. osoba, ktora „Pracowała ciężko, przygotowywała się do realizacji dużego zamówienia publicznego i” osoba której „sprzątnięto je sprzed nosa konkurent posuwając walizkę z pieniędzmi pod stołem”

    a na koniec wezewanie:
    6. osoba która „woli Pan być po stronie silniejszych batalionów, a silniejsze bataliony ma moja (PiS) partia”
    „Akt wyborczy określa świadomość i samoświadomość głosującego. Niech Pan powie szczerze: Pan człowiek nastawiony na sukces. Jaki Pan czuje polityczny i moralny związek z formacjami żalących się na los frustratów? Czy chce Pan przez najbliższe cztery lata żyć ze świadomością, że wspierał Pan przegrywających z powodu własnej nieudolności?”

    Jezeli chodzo o moja skromna osobe to:
    1. Faktycznie po 89 roku uzyskalem wyzsze wyksztalcenie, ale raczej spore bylo tego prawdopodobienstwo.
    2. „poczucie ciągłości i zobowiązania społeczne” to byly raczej hasla socjalizmu. Cale szczescie tego ustroju juz nie ma, wiec trudno mowic o ciaglosci – bo czego powinna ona dotyczyc?. Zobowiazania spoleczne realizuje w stopniu w jakim Panstwo tego ode mnie wymaga:
    – place podatki, ZUS, uczestniczę w wyborach, nie kradne, nie daje lapowek.
    a poza tym staram sie byc porzadnym czlowiekiem.

    3. „Resentyment i odrzuceniu tych środowisk, z których wyszedlem”. Czasy kiedy zostawalo sie na ojcowiznie to minely wraz z era zakonczenia dominowania rolnictwa w gospodarce.
    Nie odrzucam srodowisk z ktorych wyszedlem, zreszta kogo mam odrzucac – wlasna babcie, dziadka, rodzicow? Istnieje cos takiego jak postep – zmienily sie zawody, zwiekszyla mobilnosc ludzi i ich mozliwosci rozwoju. Gdyby ludzie zgodnie z „poczuciem ciaglosci” zostawali w tym samym miejscu co poprzedne pokolenie- to dzis nie mielibysmy np „informatkow” a jedynie rolnikow, robotnikow…
    4. Czemu punkt o „spolecznej i aksjologicznej pustce” w ogole sie pojawil, niestety nie mam wyksztalcenia humanistycznego, aby moc pelniej zrozumiec intencje pana Dorna. Ale do kosciola chodze 😉

    5a Pudło
    5b Pudło
    5c Pudło
    i tak naprawde o kazdym z tych punktow to slyszalem nawet nie w swoim otoczeniu, a jedynie w telewizji. I przyznam uczywiscie, wierze ze takie sytuacje tez sie zdarzaja, i zadaniem wszystkich rzadzacych powinno byc je likwidowac i eliminowac.

    Podsumowujac list – jest w nim jedno dobre zdanie ktore moge uzyc (ponizej w cytacie):
    NIE „czuje politycznego i moralnego związku z formacja żalących się na los frustratów” ktora jest dla mnie PiS.

    Boje sie zawadzic o faszyzm/komunizm komentujac wezwanie Dorna i argumenty o silniejszych batalionach i zwyciezcach, dlatego tu odpuszcze sobie komentarz.

  39. 39 Haruka

    A wlasnie: w czasie wolnym spiewam w chorze koscielnym, jednoczesnie uwazam, ze Kosciol powinien lepiej zadbac o swoje misje, wysylajac niektorych najaktywniejszych kaznodziejow na jakis, powiedzmy, Madagaskar ;), bo tam sie pewnie zle dzieje, wiara slabo rosnie, trzeba siac…
    Dozylismy czasow, kiedy uczciwy czlowiek wstydzi sie, ze jest patriota, wstydzi sie, ze jest katolikiem…

  40. Nie zastanawiam się za bardzo nad tym, czy jestem wykształciuchem czy należę do grona prawdziwych inteligentów…

  41. 41 Moony

    To mnie naprawdę bardzo zadziwia. Wybacz, Palestrina, ale nie tylko Wykształciuch jest pełen paradoksów. Jak widać, ty również. Wcześniej broniłeś ludzie starszych przed zaksięgowaniem ich wszystkich do grupy „słuchaczy ojca Grzyba”. Broniłeś ich prawa do indywidualizmu oraz prawa do wyrażania własnej opinii na temat sytuacji w kraju.

    Dzisiaj widzę, że robisz coś zupełnie odwrotnego. Bierzesz metkę „Wykształciuch” i przyczepiasz ją ludziom. To jest właśnie cały problem, dzielenie ludzi na tych paskudnych „Wyszktałciuchów” oraz resztę.

    „- pracuje w wielkim mieście w dużej firmie (czasem element napływowy z mniejszych miast) ale wielkiej kariery nie zrobił”
    Przepraszam, a czy to źle? Nie każdy jest w stanie zrobić karierę. Może nie ma na to ochoty, albo ma inne priorytety, takie jak rodzina? Może zamiast harować po godzinach woli grać w piłkę z dzieckiem? Czy to w twoich oczach czyni go wykształciuchem i człowiekiem zakompleksionym?

    „- leczy kompleksy głosując na PO”
    Głosując w wyborach nie leczy się kompleksów. Każdy ma prawdo do swojego zdania. Tak samo babcia, której nie powinniśmy chować dowodu, tak samo każdy z nas. To, że ktoś głosuje na PO nie znaczy, że leczy kompleksy. Może znaczyć, że program tej partii jest mu bardziej bliski. Raz bronisz demokracji, po czym kiedy przychodzi ocenić drugą stronę, odmawiasz ludziom prawa, czy nawet obrażasz, za to że z zasad demokratycznych korzystają. Jak to tak można?

    „- myśli że zna się na ekonomii bo przeczytał łopatologicznego McKenziego i trochę zrozumiał z Begga…”
    Założę się, że to więcej, niż zrobiło większość posłów, czy to PiSu, LiDu czy PO. Podejrzewam, że połowa z nich kojarzy McKenziego z jakimś fast-foodem.

    „- ulubiony serial to “ambitna” Magda M., ulubiona telewizja – TVN 24”
    Nie mam pojęcia, jak udało ci się powiązać Magdę M. z TVN24. Osobiście nie oglądam telewizji, jestem zdania, ze są lepsze sposoby na spędzanie wolnego czasu. Ale jeżeli już, to oglądam i TVP i TVN24. W obu widać jak na dłoni pewne manipulacje faktami. A to, co widać na pierwszy rzut oka, to z pewnością tylko wierzchołek góry lodowej. TVN24 nie jest święte. TVP też nie.

    „- ostatnio przeczytana książka – Kod Leonarda da Vinci”
    Tutaj naprawdę nie rozumiem. Co do tego ma Kod Leonarda? Ja bym się cieszył już z samego faktu, że ktoś sięgnął po książkę, zamiast gapić się w ekran.

    „- mieszkanie wynajmowane lub na kredyt, telewizor – plazma raty 0%”
    Przykro mi cię martwić, ale przy obecnych cenach nieruchomości, gdzie aby kupić mieszkanie, musisz wziąć kredyt na 50 lat z ratami przekraczającymi średnią pensję krajową, jakoś nie widzę, żeby gro społeczeństwa było na to stać. Telewizor plazmowy to jednak znacznie mniejszy wydatek.

    „- tyra cały tydzień a weekendy spędza w Centrach Handlowych”
    Tyra cały tydzień, bo mu gówno płacą. Weekend spędza w Centrach Handlowych, bo w tygodniu nie ma czasu/siły na łażenie po sklepach, a przecież trzeba zrobić zakupy, zapełnić lodówkę, ubrać dzieci, kupić nowy plecak do szkoły, może iść z rodziną do kina (kina teraz znajdują się właśnie w centrach handlowych).

    „Cóż wykształciuchy są pełne paradoksów…”

    Jak widać nie tylko oni.

    Jest takie zjawisko, które nazywa się Dysonansem Poznawczym (proponuję przeszukać wikipedię). Oznacza to w bardzo dużym skrócie i uproszczeniu, że jeżeli mamy już jakieś zdanie na dany temat, to automatycznie zakładamy, że to my mamy wyłączność na prawdę i to oni wszyscy, którzy uważają inaczej, po prostu się mylą. Dysonansu Poznawczego nie da się wyeliminować, da się go jednak zmniejszyć. Poprzez wiedzę, że takie zjawisko istnieje, i zdarza się nam przez cały czas. Poprzez ciągłe zadawanie sobie pytania: „a może to on ma rację, a ja się mylę?”. Poprzez ciągłe zadawanie sobie pytania: „czy to ma jakiś logiczny sens?”. Poprzez dociekliwe: „Ale dlaczego?”. I uwierzcie mi, ludzie, którzy z Dysonansem walczą, mają zupełnie inne, bardziej całościowe spojrzenie na świat. Starają się zobaczyć wartość argumentów z obu stron.

    Na tym blogu, w szczególności, kiedy pojawia się na nim Palestrina, widać doskonale jak ten mechanizm psychiczny działa. Może uda mi się skłonić was do refleksji.

    Palestrina, szanuję twoje poglądy, naprawdę. Z częścią się zgadzam, z częścią nie. Część z nich ma sens. Te wszystkie punkty, których nie skomentowałem, są dla mnie rzeczywiście sprzecznościami. Te, które skomentowałem, nimi nie są, i napisałem, dlaczego.

    Ponad wszystko jednak, nie zniżajmy się do poziomu polityków, żeby przyklejać metki „Wykształciuchów” innym ludziom tylko dlatego, że mają inne zdanie, czy nie mają własnego mieszkania. Każdy z nas jest inny.

    A posty Fraglesiego należy traktować jako satyrę, z refleksją ale też z przymrużeniem oka.

  42. Moon, jest u nas (w Polsce, jeszcze „u nas”) duża grupa ludzi, którzy są niepewni swojej wartości, szukają wsparcia, robią magisterskie studia zaoczne pracując. Ambitni. Szukają swojego miejsca. Młodzi. Zarabiają na swoje studia i uczą się w międzyczasie. Mają świadomość, że umieją dużo mniej niż „dzienni”, ale mają papier. Budują powoli swoje miejsce w świecie.
    To oni, i tak niepewni swoich racji, najbardziej obrywają od naszego Marszałka Sejmu (te parę milionów magistrów od 1989). Czemu Dorn odbiera im godność? Jakie ma do tego moralne prawo? Kto ma w ogóle prawo odebrać innemu człowiekowi godność? Jak sądzisz?

  43. Nick podobny do mojego! Ja niestety już nie mogę swojego zmienić.

  44. @ekopozytywizm
    Wybacz, ale proszę udziel mi odpowiedzi, czy Twój post był do mnie czy do „Moony”.
    Czy „Moony” był na tym blogu jeszcze przed moim pojawieniem się? Jeśli nie, to bardzo nieładnie używać nicku zbliżonego do mojego.

  45. Moon, do Ciebie, jako osoby, która może coś wiedzieć. Nie osobiście, ale mogę spytać swojej matki, która się zatnie i mi nic nie powie (a i tak zrobi swoje na wyborach) albo kogoś kto ma wyższy poziom werbalizacji i popiera PiS. Nic personalnie
    Pozdrowienia
    Hip

  46. Moon, do Ciebie, jako osoby, która może coś wiedzieć. Nic osobiście, ale mogę spytać swojej matki, która się zatnie i mi nic nie powie (a i tak zrobi swoje na wyborach) albo kogoś kto ma wyższy poziom werbalizacji i popiera PiS. Nic personalnie
    Pozdrowienia
    Hip

  47. @ekopozytywizm
    List Dorna przeczytałam na razie tylko pobieżnie, ale widzę, że chłopina jak zwykle trochę przesadza…
    Nie można publicznie kpić z ludzi tylko dlatego, że maja mniejsze czy większe kompleksy, i nie powinno się również na siłę dostosowywać rzeczywistości do teorii państwa idealnego według Dorna, bo źle może się to skończyć… Może to również teoria Kaczyńskich? Nie jestem pewna.

  48. @eko
    Przeczytałam cały list. Dobry pomysł, ale trochę źle wykonany. Dorn ma słabe wyczucie społeczne. Jarosław jest w tym lepszy, ale jest zbyt złośliwy, dlatego też traci.

  49. dzięki za odpowiedź, zaczynam chyba powoli rozumieć…

  50. @eko
    Dorn obraża wykształciuchy, wcześniej wykształciuchy obraziły mohery, oszołomów, wieśniaków, pisiory… Wyrównuje się.
    Tu obraził mnie Pan Skubi, porównując mnie do Nelly, a także przypisując mi jakiś wulgarny post. Ja nie będę się odwzajemniać. Rachunek niewyrównany.

  51. @eko: Co zaczynasz rozumieć?

  52. siedziałem 1,5h w korku i myślałem. to jest za smutne, muszę jeszcze to przemyśleć, nie chciałbym polecieć po wyborcach PiS jak p. Dorn po „wykształciuchach”. 😉 pewnie się odezwę :/

  53. @eko
    To w Gdańsku są już takie korki, na 1,5h?

  54. rzadko ale zdarzają się, zwłaszcza rano i w dół, jak ktoś mieszka przy obwodnicy to ma przechlapane…

  55. @eko
    Ostatnio mieszkałam na Starówce, ale to było też kilka lat temu.
    Czy mógłbyś mi powiedzieć, czy mój „obrazek” wyświetla się pod „Recent Readers”, bo u mnie od wczoraj nie widać go…

  56. Moon, najprawdopodobniej dlatego, że w związku z jubileuszem autora pojawia się wcale sporo czytelników… i Twój avatar zjeżdża w dół, poniżej piątki. Wczoraj byłaś chwilami widoczna, chwilami nie.

  57. 57 Moony

    @moon5

    Bardzo ciekawe, że z całego mojego długiego posta najbardziej zainteresowało cię to, że mój nick jest podobny do twojego.

    Dodatkowo nieśmiało sugerujesz, że skoro ty byłaś tu pierwsza, to ja nie mam prawa używać swojego nicka. Niemniej jednak nicka zmieniać nie zamierzam, gdyż uważam, że różnica między „moon5” a „Moony” jest wystarczająco zauważalna.

    Tylko następnym razem, zamiast zadawać sobie pięć razy pytania: „Czy warto włączać się do dyskusji w komentarzach?” zadam sobie to pytanie sześć razy.

  58. @Black Ops
    Dziękuję za informację 🙂 Trochę mi to wyjaśnia. U mnie w ogóle nie jestem widoczna. Zamiast mojego zdjęcia pojawia się napis: „View My Profile”. Błąd w plikach cache, który nie znika nawet po usunięciu starych plików. Albo wirus, albo hacker. Miałam już podobne historie. Trzeba formatować dysk.

  59. Szanowni Dyskutanci!
    Przeczytałem wszystkie wpisy i chciałbym Wam coś sprzedać (jeśli nie macie).

    Uwaga, teraz będzie pozornie nie na temat:

    …Nieskończona jest lista problemów, przed którymi staje nasze społeczeństwo. Otacza nas zapach śmiertelnej zgnilizny, który roztacza wokół siebie umierająca cywilizacja industrialna; widzimy, jak na skutek nieefektywności i korupcji jedna po drugiej walą się najróżniejsze szacowne instytucje. Powszechne i dręczące staje się poczucie potrzeby radykalnych zmian. Pojawiają się tysiące inicjatyw, z których każda twierdzi, ze jest fundamentalna i rewolucyjna. Tymczasem nowe ustawy, regulacje, plany i przedsięwzięcia, które miały za zadanie rozwiązać trudności, powracają do nas niczym bumerang i pogarszają sytuację oraz przyczyniają sie do pogłębienia uczucia, że nic już nie da się zrobić. W takiej sytuacji pojawia się niesłychanie groźna dla każdej demokracji tęsknota za „zbawcą na białym koniu”. Jeśli my sami nie wykażemy śmiałości i wyobraźni, także nasza cywilizacja znaleźć się może na „śmietniku historii”…

    Czy to nie o nas?

    A cytat pochodzi stąd:
    http://www.geocities.com/Athens/Forum/5921/books/toffler/
    czyli z książki Alvina i Heidi Tofflerów „Budowa nowej cywilizacji. Polityka trzeciej fali”. Rozdzial 7 -„Kolizja elektoratów”.

    Gorąco zachęcam, do przeczytania całości.
    Rzecz nieduża, ale wciąga zdecydowanie bardziej niż „Kod Leonarda…”.

    Trochę mi głupio, 😳 ale skoro jeżeli co poniektórzy nie mają oporów do zachęcania do oglądania filmu pt. „Nocna zmiana” to czuję się częściowo rozgrzeszony 8)

    Pozdrawiam serdecznie
    Radecki

    BTW: Chciałem kupić tę książkę, ale nakład wyczerpany 😦
    A z Merlina to w ogóle zniknęły wszystkie książki Tofflera 😮 Sam Toffler też 😯
    Ani chybi spisek masoński 😉

  60. Dla wykształciucha sukcesem jest załatwienie jakiejś sprawy od początku do konca. Dla inteligenta takiego jak Pan, sukcesem jest poniesienie porażki z odpowiednio nadętą miną oraz wymyślenie barwnego usprawiedliwienia.

    czytaliście?
    http://wo.blox.pl/html

  61. @eko
    Nie lubię Orlińskiego, ale w swoim tekście ma trochę racji, choć nie w sprawie „barier”. Jednak niepotrzebnie obraża Dorna. Nie jego wina, że nie jest tak cwany jak on.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: