Na podwórku

09List07

– Psze Pani a Jarek i Leszek rzucają w nas kamieniami.
– Jak to rzucają kamieniami?
– Psze Pani, oni powiedzieli, że z taką hołotą nie będą się zadawać.

– Jarku! Leszku! Proszę do mnie, czy to prawda?
– Tak proszę Pani! my jesteśmy inteligencja żoliborska, a nie żadna podwórkowa hołota!
– Jarku! Bój się Boga! Kto wam tego naopowiadał?
– Mama, proszę Pani.
– Widzieli ludzie, pierwsze słyszę!
– Mama powiedziała, że nie mamy się bawić z tym, z tym…. ele….ele….
– Przestępczym elementem, proszę Pani – dopowiada milczący dotąd Leszek – poza tym Donek mnie opluł!
– Donek cię opluł? Donaldzie, proszę do mnie!
– Ja? Skądże proszę Pani! – odpowiada Donek – to oni wykopali dół, tam za trzepakiem i przykryli go gałęziami i śmiali się, gdy ktoś wpadł
– Czy to prawda Jarku?
– Eeeee, proszę Pani, to ten z młodszej grupy, Zbyszek Ziober
– Macie natychmiast przeprosić koleżanki i kolegów
– Takiego wała czerwone gnoje! – Jarek robi gest kozakiewicza
– Co ty powiedziałeś smarkaczu? Panie woźny proszę natychmiast zadzwonić po matkę!
– Jeszcze wam pokażemy!

Reklamy


26 Responses to “Na podwórku”

  1. Pasem łobuzów to im się odechce

  2. 3 Kobieta z lekką dłonią

    Milusie chłopaczki 😉

  3. 😀 😀 😀
    Kruca fuks!
    Muszę przetrzeć monitor.

  4. 5 Flogiston

    Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci ….

  5. W jakiej dzielnicy to Twoje podwórko dzieciństwa?
    Wrzeszcz? Nowy port?

  6. Nowy Port, to raczej nie jest. No chyba, że niedostatecznie dobrze znam swoją dzielnicę…

  7. Wredny odcinek, ale nieźle się przy nim uśmiałem :P.

  8. 9 Don

    „Jeszcze wam pokażemy!”

    To brzmi zlowieszczo :/

  9. Jako żywo, ‚Włatcy Móch’ 🙂
    Teraz, to oni mogą najwyżej zmienić podwórko. Albo zbudować własną piaskownicę.

  10. 11 Nonchallance

    Niech Leszek nie liczy na następną kadencję ;P Swoją drogą powinien stać za karę w kącie do końca obecnej 😀

  11. @Jacko
    Wrzeszcz lub Orunia, ewentualnie Stogi, ale mieszkałam w tym mieście tylko kilka lat…

  12. 13 Valdo

    Z dawnych czasow pamietam tylko podworka przy Lakowej ,kamienica przed petla,jezdzilem tam do ciotki na letnie wakacje.CZekam na pierwsze wydanie.

  13. 14 Veston

    Moge sobie wyobrazic jak mlody Jarus probuje sklocic kumpli na podworku,zeby im przewodzic.Tu oszczerstwo,tam male klamstewko.Tylko dzieci,tym sie roznia od doroslych,ze dostal pewnie kopa w tylek.Brak kolegow w mlodosci widoczny jest dzisiaj.Zero zaufania do kogokolwiek.Nakaz podsluchiwania premierow,ministow.Mysle,ze najwiekszym marzeniem Kurskich,Cymanskich bylo miec na karku CBA,CBS.Znaczy,w opinii Jarka,byc kims waznym.Plebsu z koalicji nie kazal podsluchiwac.

  14. To podwórko znajduje się w okolicach placu Grunwaldzkiego we Wrocławiu.

  15. 16 salamandra

    to dlatego ta biala kamieniczka w tle mi sie znajoma wydawala

  16. 17 dzokero

    a Nelly pewnie karmi gołębie widoczne w tle …;-)

  17. 18 kmdr_rohan

    @dzokero
    Nie, Nelly jest z zupełnie innego podwórka.

  18. Kochane maleństwa. Bardzo dobrze: trzeba w końcu nauczyć manier tę podwórkową hołotę.
    A co do Nelly, to już się opamiętała: nie bawi się z podwórkowym gangiem Donalda (bo Donek ją ciągle straszył), tylko przeszła na jasną stronę mocy. Zamieszkała nawet w tej samej klatce co Leszek i Jarek

  19. @Fragles
    A więc to nie jest podwórko z Twojego autentycznego dzieciństwa ?

  20. Mieszkałem we Wrocławiu

  21. Aha 🙂

  22. @ Andrzej K

    Nie porównuj tych łobuzów do aniołków z „Włatców móch”

  23. Jakie to słodkie… Czy ktoś ich spierze? :>

  24. Witajcie Fraglesi i zażarci dyskutanci!
    Jakoś im nie wierzę, tym księżycowym złodziejaszkom. Wpierw pomyślałem – „Chyba nie raz oberwali tymi kamieniami po głowach, organiczne uszkodenia mózgu gotowe i efety mamy w pełnym rozkwicie”. Lecz potem stwierdziłem, że to jakaś fikcja, że po pierwszym kamieniu rzuconym w ich stronę uciekli z wielkim płaczem pod matulową zapaskę i potem tylko najwyżej „wysoko postawionym” tatką straszyli. Czyli mocni jeno w gębie.
    Tak wprost do słów LechKacza to ja dumaju szto „Nie diełajet kastjum dipłomata, kak pad niom kurna chata”.
    I to byłoby na tyle diagnostyki „na ludowo”…
    Pozdrawiam Was słonecznojesiennie z malowniczo „przyprószonego” Śląska


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: