Archive for Luty, 2009

Czarna Wołga cięła mokry asfalt stolicy. Kierowcy, widząc rządową limuzynę, szybko zjeżdżali z drogi. Salutowali mijani milicjanci. Towarzysz pierwszy sekretarz zamyślony patrzył w okno.


– Kaziu, kochasz mnie? – Yes! Yes! Yes! Isabel! Bardzo! – Kazimierz, pamiętaj być szczerym, tak jak zawsze…


No święto dziś, nie? Leżę se więc do góry brzuchem i mam wszystko w arschlochu. Nikogo nie muszę bić. Niemcy daleko. W nocy napadało ze dwa metry białego gówna. Tylko durny by się snuł po dworze.


Przyszedł dzielnicowy. Dobry człowiek. Przywitał się, męski uścisk dłoni. Zaproponowałem coś zimnego bo dzień upalny. – piwko? – nie, na służbie – odparł. – no to może wody? – a Bóg zapłać.


Stoję w samolocie z nią, stoję twarzą w twarz Ktoś przechodzi trąca łokciem, wzrokiem pluje w twarz Szeptem mówię Mała patrz, cywilizowany świat


Na lodzie

06Lu09

Od paru lat pod adresem zdjecia.pl (nie sprzedam!) prowadzę galerię z moimi zdjęciami. Goście mieli możliwość zostawienia adresu email. Przez parę lat zebrała się całkiem spora baza subskrybentów. Prawie 800 adresów. Piszę w czasie przeszłym, bo wczoraj okazało się, że zostałem na lodzie.