Nadkomisarz Gerhard Hein – scena 2

18Maj09

10 marca 1930 poniedziałek, godzina 9.50, przed Prezydium Policji.

Karl Krammer z czułością spoglądał na swoją taksówkę. Był to Essex Super Six rocznik 1928. Machinalnie przejechał dłonią po tylnym błotniku. Nie mógł przyzwyczaić się do tego, że charakterystycznie ukształtowany element wyglądał tak jakby został zniekształcony podczas kolizji. Na błyszczących przednich drzwiach jaśniała tabliczka z numerem koncesji.

Essexy, montowane w firmie Hudsexway przy Rittergasse 12/15, były dość popularne jako gdańskie taksówki. W przeciwieństwie do większości jego była czterodrzwiowa. Dbał o nią jak o ukochane dziecko. W czasie szalejącego kryzysu pozwalała rodzinie Krammerów wieść w miarę dostatnie życie.

Nie znaczy to, że podobnie wiodło się innym taksówkarzom. Większość tkwiła godzinami na słupkach psiocząc na rząd, Żydów i… własne żony. Dzięki pracującemu w obyczajówce szwagrowi, Karl załapał się na intratne kursy opłacane przez Prezydium Policji.

Taksówkarz rzucił ostatnie spojrzenie na zaparkowaną przed Prezydium taksówkę, i usiadł zza kierownicą. Zacinający śnieg z deszczem rozmazywał się na przedniej szybie. – Oby blisko – pomyślał. Kurs w taką pogodę mógł skończyć się w rowie, a na to za żadne skarby nie mógł sobie pozwolić.

Myśli Krammera poszybowały ku zapewne śpiącej jeszcze żonie. Jakże chętnie wskoczyłby teraz pod przykrywającą Helgę kołdrę, objął rozłożyste biodra i skorzystał z tego, iż trójka Krammerków uczy się pilnie sütterlinowskiej kaligrafii, w oruńskiej szkole podstawowej.

Ze słodkich rozmyślań wyrwało go skrzypnięcie drzwi. Na tylne siedzenie próbowało wcisnąć się dwóch dorodnych gości. Przód zajął wychudzony młodzieniec.
– Spasione psy – pomyślał Karl i odpalił motor.
– Hotel Seller, Neufahrwasser – szczeknął z tylnego siedzenia łysy.

Koła załomotały o nierówny bruk Karrenwall. Nadkomisarz Hein zamyślony patrzył w okno. W przecznicy mignęła Wielka Synagoga. Po chwili minęli Bank Rzeszy.
– Dziś moje czterdzieste urodziny. Ciekawe czy ktoś pamięta? – pomyślał Hein. Gdzieś w środku poczuł ukłucie.

Ominęli łukiem moknącego cesarza Wilhelma I. Wjechali w Dominikwall1. Wycieraczki miarowo zgarniały maź. Po lewej w oddali zarysowała się sylwetka Volkstagu, po chwili przesłonięta przez siedzibę Wysokiego Komisarza. Zmarznięci wartownicy dreptali w miejscu.
– Ciekawe czy sami się też się ubezpieczyli – zaśmiał się taksówkarz patrząc na mijany Gmach Towarzystwa ubezpieczeń od ognia. – Jeszcze im ktoś kiedyś tą budę spali.
– Stoczniowcy z Schichau Werft, jak zbankrutuje – zawtórował mu Schulz.

Nadkomisarz milczał. Jego mieszkająca w Berlinie była żona z pewnością zabroniła synowi wysłać życzenia urodzinowe. – To zła kobieta była – pomyślał.

Taksówka przyhamowała. Kierowca sklął nie mogącego opanować konia furmana. Przemknęli pustym o tej porze Stadtgraben2.
– Kiedyś młody przyjdziemy tu na dziewczynki – rzucił na wysokości należącego do Bałtyckiego Towarzystwa Terenowego Hotelu Continental, Schultz. – Polki palce lizać. – Były policjant obyczajówki znał się na rzeczy.

Przecięli Hansaplatz. Biegnącą wzdłuż Stoczni, Schichaugasse3 dojechali do Nowych Szkotów. Ulica odbiła w prawo i zamieniła się w nową, szeroką Paul Benecke Weg4.

——-
1
Wały Jagielońskie
2
Podwale Grodzkie
3
Jana z Kolna
4
Marynarki Polskiej

Advertisements


5 Responses to “Nadkomisarz Gerhard Hein – scena 2”

  1. 1 KarolJ

    Dobre, chcesz to kiedyś wydać?

  2. najpierw to trzeba napisać 😀

  3. 3 KarolJ

    No to pisz 🙂
    jak się kiedyś zdecydujesz, (uwaga reklama!) moja połowica świadczy usługi redakcji/korekty, i (uwaga! to ważne dla Ciebie) redagowała podobne teksty m.in „Przewodnik Eberharda Mocka po Wrocławiu”.
    (koniec reklamy:) )

  4. 4 Alcia

    Świetne! Czekam na ciąg dalszy. Wrocław pozdrawia.

  5. @Alcia
    Pozdrawiam moje miasto (prawie) rodzinne 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: