Archive for the ‘Agent dołu’ Category

Cudowny medalik

27Sier08

Agent dołu siedzi smętny w swoim gabinecie. Zapobiegawczo wyłączył laptopa. Dół zaczyna dopominać się o sukcesy, tymczasem on musi przeprosić za słowa jakie wypowiedział w stosunku do tego konowała. Już widzi minę tych z księgowości, gdy przedstawi im fakturę za spoty. Na szczęście Szef zajęty był mieszaniem w sprawie Gruzji.


Odchylił się w swoim bujanym fotelu, zaciągnął hawańskim cygarem. Yes! yes! yes! – pomyślał – o to dokładnie chodziło.


– Ręce do góry! Tu CBA! Jesteś aresztowany! Przerażony agent Szakal skulił się i podniósł gwałtownie ręce do góry.


Szef zdaje się chwilo zapomniał o swojej groźbie. Podobno wyskoczył wyszaleć się do Grecji. Groźba czyszczenia sraczy piekielnych wisiała niczym topór nad głową Joanny D’arc.


Popijał właśnie bawarkę (nawyk z dzieciństwa) gdy zamigotała ikonka skype. – Szit! – pomyślał i odstawił szklankę, omal oblewając się – centrala


Burak działał dokładnie, tak jak to przewidział ponad miesiąc temu. Rozgłaszał wkoło, że to od niego, dowiedział się o nagonce CBA. Cóż… mówił prawdę!


Czarcia zapadka zadziałała! To było tak proste a zarazem genialne. Podsunąć preziowi fałszywkę i wypuścić go, korzystając z jego wrodzonej nieufności, na Kaczego Marka.