Archive for the ‘Prokurator PK’ Category

Dostałem wezwanie urzędowe poleconym. Żona nieopatrzenie podpisała. Chcąc nie chcąc trzeba było się stawić na taką a taką tego a tego dnia do Domu Partii. Wzywał mój były prokurator pierwszego kontaktu. Obecnie sekretarz okręgowy. Reklamy


Dzwonek. W drzwiach stał niski, krępy gość w szarym płaszczu, ze zniszczoną teczką. – Dzień dobry, kontrola – wypiszczał machając legitymacją – Skarbówka? – przemknęło przez przerażony łeb.


Upajałem się cudownymi dźwiękami, wydobywające się z szybko obracającej się szpuli, gdy nagle miły damski głos oznajmił: “You’ve got mail”. Otworzyłem skrzynkę.


Wygramolił się za biurka. Dawniej prokurator pierwszego kontaktu a teraz? Przewodnik, powiernik, państwowy opiekun. Tak on sądził.


W drzwiach stał mój osobisty prokurator pierwszego kontaktu. – Zaraz zaraz, a co on tu robi? – pomyślałem – przecież gnojki przegrały wybory!


Malutki pistolecik

16Paźdź07

Rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłem. W progu stał ponury gość, ubrany w czarną kurtkę oraz korpulentna blond lafirynda. – Poznaje mnie Pan? To ja pański osobisty oficer z ABC – uśmiechnął się nieszczerze.


– Witam szanownego Pana – uśmiech od ucha do ucha na twarzy mojego prokuratora pierwszego kontaktu, nie wróżył nic dobrego. Chcąc nie chcąc, zaprosiłem do środka.