17
mar
07

Helska Casablanca

Pusta, bezludna plaża. Szare, zimne morze. Tak niedaleko od miasta, które ona nazywała Danzig, a on Gdańsk. Uporczywy wiatr, u progu wiosny, próbował zerwać im kapelusze z głów.
- Musisz jechać Angelo? – odezwał się w końcu.

Czekała na to. Był taki nieśmiały i zamknięty w sobie. Włożyła tyle trudu by otworzył się i aby zabliźniły się dawne rany.

- Tak, przecież wiesz – spojrzała mu ciepło w oczy – Nie wracajmy już do tego proszę.

Ostatnie dni bardzo ich zbliżyły. Długie, szczere rozmowy. On był polakiem, ona niemką. Historia ich narodów była pełna uprzedzeń, bólu, zadanego zła. On ciągle patrzył w przeszłość. Ona była optymistką.

- Co będzie dalej? – spytał cicho
- Nie możesz się już tak boczyć – uśmiechnęła się zalotnie – tamte kartofle to nie była moja wina.
- Wiem, ale to nie jest łatwe, mój brat…
- Znajdź mu w końcu kobietę
- Ma ale ukrywa się – zasępił się – Może dlatego, że wstyd mu przed matką? Ona nie jest z naszych sfer
- Jakie to ma znaczenie w naszych czasach? – powiedziała szybko – czasy się zmieniają, tłumaczyłam ci to przecież.
- Tak, wiem, wojna skończyła się dawno, ale….
- Cicho już

Rozejrzała się wkoło. Przytuliła, poprawiła troskliwie szalik

- To taka nasza Helska Casablanca – zmieniła temat – pamiętasz tamten film?
- Tak, dobrze się stało, że przyjechałaś – znów był taki męski. Silny i stanowczy. To ją radowało.


16 Odpowiedzi do “Helska Casablanca”


  1. 1 Bolek
    marzec 17, 2007 o 1:04 pm

    Zagraj to jeszcze raz, Fraglesi…

  2. 2 czytelnik.archiwista
    marzec 17, 2007 o 1:18 pm

    bardziej by pasowala scena z casablanki ale z “pociagu do holywood” :)

    - “twoje miejsce just TU, w casablance” ;)

    a wogole to angela jest wyzsza od lecha k.
    no i caly czas byla z nimi maria k., ktora robila za tlumacza :)

  3. marzec 17, 2007 o 1:56 pm

    Angela jest wyższa od Lecha, dlatego Lech musiał na murku stanąć… :)

  4. 4 Rav
    marzec 17, 2007 o 3:23 pm

    Mmmm… może jestem dziwna, ale to jest romantyczne. ^^

  5. marzec 17, 2007 o 3:43 pm

    wyobraz sobie, ze mowi to lech i z romantycznosci niewiele juz zostanie ;)

  6. marzec 17, 2007 o 4:02 pm

    Pyszne, Fraglesi…

  7. marzec 17, 2007 o 4:06 pm

    Super, ten odcinek jest naprawde mocny.

  8. marzec 17, 2007 o 7:47 pm

    A mi się nie podobało zbytnio. Poprzedni artykuł był zdecydowanie lepszy. :P
    Nie wiem kto jest autorem tego bloga, ale mimo chwilowo słabszej formy prowadzi go super. :D

  9. marzec 17, 2007 o 8:59 pm

    Trochę humoru na tą szarą polityczną rzeczywistość. Oby tak dalej :D

  10. 10 sophy
    marzec 17, 2007 o 9:05 pm

    beee… ;(
    to bylo smutne… :(
    zaraz sie rozplacze…
    Fraglesi dzieki tobie zrozumialam naszego blizniaka!
    Wrescie.
    THX :P

  11. 12 FROG
    marzec 18, 2007 o 3:26 am

    Jeśli chodzi o filmy to miałem inne skojarzenie . W “Psach” jest scena jak gość(jeden z blizniaków) chodzi wokół ogrodzenia (ambasady)i drze się – ANGELA !!!! , ANGELA !!!!

  12. 13 athopos
    marzec 18, 2007 o 10:19 am

    łezka się kręci w oku ;-)

  13. 15 a cappella
    marzec 21, 2007 o 2:46 pm

    Oj, geeenialne! :-)
    …a wzrost nie ma tu oczywiście nic do rzeczy :cool:

    P.S. Serdecznie pozdrawiam Autora bloga, który regularnie czytuję. Czas się ujawnić raz na jakiś czas skoro się tyle radochy tu doświadczyło ;-)


Dodaj komentarz




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

marzec 2007
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031