Archive for Kwiecień, 2008

Lubię czasem zalec wieczorową porą na trawie i popatrzeć w niebo gwiaździste. Zwłaszcza gdy noc ciepła, nie tną komary, a pod ręką antałek zacnego miodu.


Roman pisze

27Kwi08

To piszę ja, Roman Terrorysta. Znacie mnie już, prawda? Pan zakopuje coś w ogrodzie. Zapomniał zablokować terminal. Coś do was pisał, ale to bzdury były. Skasowałem.


Zastanawiam się czym spowodowana jest bardzo niska popularność polskich podcastów. Przyznajcie szczerze, kto z was słucha regularnie choćby jednego?


Podcast nr 29

24Kwi08

Udało się! Znów spotkaliśmy się w mojej wirtualnej piwnicy. Wprawdzie starsi:), ale za to lepiej wyposażeni technicznie, co jest (wg. Gosi) zasługą mojego allegroholizmu.


Nad miastem wstawał dzień. Wozy zaparkowali w bocznej uliczce. Ubrani w czarne, polowe mundury, wysypywali się niemrawo, na mokry, po nocnym deszczu bruk. Każdy dzierżył długą białą pałę i kask bojowy. Wyglądali naprawdę groźnie.


Zacząłem bać się pisać. Stąd moje parodniowe milczenie. Już po raz kolejny wykrakałem. Tym razem sobie.


Czuł jak słońce bawi się jego ciałem. Było ciepło. W sam raz.