Archive for Listopad, 2006

Król i błazen

29List06

– Szefie, szefie…. – Kuchcik! Miałeś pukać! – A na czym to Szef siedzi?


– No i co my teraz z tobą Kaziu zrobimy? Szef Potworów i Spółka z ojcowską troską spogląda na Kazia Krzywoustego


Yes! yes! yes!

26List06

Żegnaj Kaziu ! Mam, tak samo jak ty, Miasto moje a w nim: Najpiękniejszy mój świat Najpiękniejsze dni Zostawiłem tam, kolorowe sny Kiedyś zatrzymam czas I na skrzydłach jak ptak Będę leciał co sił Tam, gdzie moje sny, I warszawskie kolorowe dni…


Listonosz

26List06

Już z daleka widziałem jak idzie powoli. Torba na jego ramieniu musiała ważyć tonę. Z nieba lał się żar, mimo to nie zdjął czapki. Twarz miał spoconą, czerwoną. Przerwałem rąbanie drzewa i odłożyłem siekierę.


Hieny w Halembie

23List06

Dlaczego media, zwłaszcza TVN24, żerują niczym hieny na tym co się zdarzyło? Njus za wszelką cenę… Wiem, że o tym trzeba mówić ale czy nie można zachować umiaru, powagi?


Wczoraj po raz pierwszy chyba w życiu, przemogłem się i przeczytałem artykuł w Naszym Dzienniku.


No Janek, bracie, daj mordę. Niech cię wycałuje – Ależ Panie Jarosławie – Tam zaraz panie, dla ciebie Jaras