25
lis
07

Związek Radziecki (Układ cz.8b)


W tym samym miejscu, siedem miliardów lat wcześniej. W gabinecie siedzi generał Kiszczak, szef zarządu II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Wchodzi pułkownik, jego prawa ręka.

- Towarzysze Generale, przepraszam, że przeszkadzam
- Mówcie
- Sprawa Macierewicza. Towarzysz Generał powinien podjąć decyzję co z nimi zrobić
- Nie czytałem, zreferujcie
- Milicjanci znaleźli go 22 Lipca, Na Pradze Północ. Myśleli, że jakiś menel. Był całkiem goły i bez dokumentów. Zawieźli do izby wytrzeźwień i zaczęli go sprawdzać. Okazało się, że jest taki gość. Udali się do niego do domu i… on tam był.
- Co wy mi tu za pierdoły opowiadacie? – przerwał Generał
- Towarzyszu Generale, chwilkę cierpliwości. Wzięli go na komendę i sprowadzili tego z izby. Ten zatrzymany był idealna kopią tamtego. Kropka w kropkę.
- Bliźniak? Jakiś dwóch bliźniaków w aktach mamy.
- Zatrzymany nie miał rodzeństwa!
- Hmmm – Generał odchylił się w fotelu i zaciągnął papierosem – ciekawe
- Zgodnie z procedurą oddali tego pierwszego towarzyszom z SB. Drugiego wypuścili podając jakiś zmyślony powód zatrzymania.
- Lesiakowi?
- Tak Towarzyszu Generale – odpowiedział pułkownik – Jego chłopcy wzięli go ostro w imadło
- Pękł?
- Po miesiącu maglowania oznajmił im że jest z przyszłości… z 2050 roku
- Co wy p* ? – Generał spoglądnął surowo na pułkownika
- To prawda… to znaczy… tak im… – zająknął się pułkownik widząc czerwieniejącego Generała – tak im powiedział
- i?
- Zaczął opowiadać, że 1980 zaczną się strajki, pewien elektryk ze stoczni… Towarzysz Edward odejdzie…
- Dajcie mi to – przerwał Generał wyciągając rękę po raport – Rozumiem, że nasi zabrali wszystko od Lesiaka? Nie schował nic do tej swoje szafy?
- Wszystko wyczyściliśmy i kazaliśmy zachować bezwzględne milczenie
- Dobrze, dobrze, usiądźcie – generał zaczął wertować raport, chrząkając co pewien czas – no, no… ciekawe.. Wałęsa prezydentem…. Kwaśniewski też? Kaczyński? ha ha ha! Polska w Nato, ha ha ha, dobre! – śmieje się Generał i nagle blednie – Pierestrojka, Gorbaczow, Jelcyn, rozpad… Co jest k* ! Co to za bzdury?
- Sam pan Generał widzi – wtrąca cicho pułkownik
- Czubek jakiś – Generał mieni się na twarzy – We wszystko uwierzę ale nie w to, że za kilkanaście lat nie będzie Związku Radzieckiego!
- Co z nim zrobić Towarzyszu Generale?
- Zamknąć do czubków, a to sobie zachowam. Resztę materiałów zniszczyć i mordy w kubeł. Wykonać!
- Tak jest!

Poprzedni odcinek


7 Odpowiedzi do “Związek Radziecki (Układ cz.8b)”


  1. 1 Yanek
    listopad 25, 2007 o 2:10 pm

    ANtek policmajster w szkole miał ksywke TECZKA

  2. listopad 25, 2007 o 2:23 pm

    Ehh… Jakże piękne (niestety nierealne?) zakończenie…

  3. 3 Conrad
    listopad 25, 2007 o 3:28 pm

    Wszyscy, ale to zupełnie wszyscy w Polsce nie wierzyli w rozpad ZSRR, ba! to się w ogóle nie mieściło w przysłowiowej pale nikomu. Szczytem marzeń i optymizmu była wiara, źe moźna jakoś żyć po swojemu obok ZSRR. Jeśli ktokolwiek mówi inaczej to po prostu ma sklerozę i nie wie o czym gada :)

  4. 4 kmdr_rohan
    listopad 25, 2007 o 3:43 pm

    @Conrad
    W Polsce?
    W USA również nie. Mimo całej bandy analityków jawnych, tajnych i dwupłciowych, prawie do samego końca dekady lat 80-tych – nie brali tego praktycznie pod uwagę. Przecież po Breżniewie – Andropow i Czernienko – to był dalszy ciąg “gerontokracji”. Gorbaczow też nie zaczął wszystkiego odwracać. W końcu krew pod wieżą telewizyjną w Wilnie – tojego robota, a był już rok 1991.

  5. 5 beta
    listopad 25, 2007 o 8:27 pm

    O nieszczęsny.
    I w naszej i w równoległej rzeczywistości mają go za wariata.
    Cóż, nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.

  6. 6 Valdo
    listopad 26, 2007 o 12:25 am

    Tworki,Tworki-tam sie ten Uklad zadekowal!

  7. 7 Lucjan
    listopad 26, 2007 o 10:11 am

    Przepraszam, ale bliźniacy w aktach mogli się znajdować wyłącznie jako synowie Rajmunda, zaufanego przyjaciela ludzi z PZPR


Napisz odpowiedź




Fraglesowe ćwierkanie

Strony

 

listopad 2007
P W Ś C P S N
« paź   gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930