
Drużyna mrocznych Wojowników Ninja czuwa, w pogrążonej w półmroku harcówce. Panuje ciężka cisza. Wojownicy z niepokojem w sercach, czekają na powrót drużynowego.
Nagle skrzypią drzwi i wchodzi oczekiwany.
- Czołem drużyna! - wyrzuca z siebie.
- Czołem druhu drużynowy! - odpowiada mu gromkie echo odbijające się od ścian harcówki.
- I jak? jak? - padają liczne, zniecierpliwione głosy. Dyscyplinę diabli biorą.
- Ok – odpowiada zdawkowo drużynowy.
- Znaczy druha nie zwolnią? - pyta z nadzieją w głosie zastępowy Piotruś.
Zamiast odpowiedzi, na twarz przybysza wypełza uśmiech numer 5a. Taki od ucha do ucha.
- Czyli ta p…
- Józiu! - przerywa zastępowy Piotruś.
…. zła kobieta nic nie zdziałała? - ciągnie dalej zastępca zastępowego, Józio.
- Spokojnie drużyna! Nowy komendant, na moich oczach, raport podarł i życzył mi dalszych, owocnych sukcesów. Na koniec poklepał po plecach i tak rzekł: Wicie, rozumicie, władza was potrzebowała, potrzebuje i będzie potrzebować.
- Ufff! – rozlega się z wielu gardeł
- Co więcej…. – drużynowy zawiesza głos i patrzy wkoło – dostaniemy znacznie większe fundusze.
- Hurra! - Wojownicy Ninja podskakują pod sam sufit.
- Kupię sobie ten śmigłowiec zdalnie sterowany z kamerą – wykrzykuje Piotruś klaszcząc.
- A ja rakietę ziemia-powietrze – krzyczy ktoś z tyłu
- I czołg! - Józio z radości fika koziołka
- Nazwiemy go rudy!
- Spokojnie chłopcy – mówi drużynowy – Nasz nowy komendant kazał nam w pierwszej kolejności zabrać się za pielęgniarki. Więc do roboty! Rozejść się!
- Tak jest! - odpowiada radośnie zastęp i po chwili rozlega się hymn, którym zawsze wieńczy spotkania – My Czujni! Bojowi! Anonimowi!
—
Categories:




