
- Ave Claudius Andrius Lepperius!
- Ave, mój druhu Stanislavusie Lysviusie, co cię sprowadza?
- Impresus szykuję, wpadniesz O! Cesar Imperium Romanum?
- Bez tytułów druhu, w bojach z germanami na jednej karimatis spaliśmy. Po zatem jeszcze nie jestem Cesarzem ale to już niedługo wierny druchu, niedługo.
- Wiem Lepperiusie, nasz czas nadejdzie niebawem a czekając trzeba się zabawić nieco.
- A co specjalnego szykujesz Lysviusie?
- Wino przednie bo greckie, pokazy, dzikie zwierzęta
- U ciebie wino zawsze przednie. Szkoda, że nie chcesz zdradzić skąd je masz. Pewnie na lewo bo żadna amfora akcyzus nie posiada
- To moja tajemnica. Wina ci u mnie nigdy nie zabraknie.
- A na koniec….. he he he
- He he he, oczywiście druchu! oczywiście. Bez orgius nie ma impresus.
- Tylko błagam Lysviusie, nie czarne ani żółte bo po ostatnim razie długo się domyć nie mogłem i stara coś wyczuła. Wierzyć nie chciała, że my Partius Obradus mieliśmy.
- To był błąd. Teraz mam dziewice z Lechistanu. Palce lizać. Wczoraj transport przybył wraz z bursztynem
- Niewolnice?
- Tam zaraz niewolnice. Z własnej woli przyjechały, pracą zwabione na plantacja oliwnych
- He he, to se oliwek nazbierają. Ja mam dwie, duże ale nie czarne, he he
- Cudowne są druhu. Wczoraj żem ze ze cztery wypróbował. Włosy blond do pasa i wielkie niebieskie oczy.
- Oczy mówisz, he he he. Dobrze, bo mi się już nasze niewolnice się przejadły. Ostatnio nawet przebąkiwały, że pracować za seks nie będą. Lwom je!
- Niechybnie bo na dodatek jakiejś nowej wierze uległy, ryby smarują gdzie popadnie.
- A kto jeszcze wpadnie?
- Jak zwykle Janus Bestrus Seksus Konduktorus, Romanus Edukatorus Fasistus, Edgarus Vloschovus i może Hiacyntus, ten wiesz, Bilbordus.
- Doborowe chłopaki! Tylko mordy w kubeł bo jak się Cesar Jaroslavus Minikrus dowie to gotów nas do Gali zesłać albo dalej.




