
- Tobiaszu! Masz natychmiast zwolnić nową guwernantkę!
- Donnę Nelly? Por qué?
- Si! Tą zołzę!
Niewolnica Isaura krążyła po gabinecie Tobiasza don Kaczos, brata miłościwie panującego cesarza Don Pedro II. Ubrana była w ulubiony strój do jazdy konnej. Machała skórzaną nahajką. Z oczu sypały się jej iskry. Była wściekła. Zmieniła się, stała harda i kapryśna – pomyślał
- To bardzo pracowita i zacna…
- Imbecilo! - przerwała mu ostro i uderzyła nahajką w biurko - Już ja widzę jak na nią patrzysz!
- Ależ duszko, przecież ja kocham cię – osunął się w fotelu - Kocham jak żaden dotąd cię nie kochał!
- Ja też cię bardzo kocham Tobiaszu ale nie zniosę dłużej tej lafiryndy. Te jej coiffury i te kapelusze! Gdzie ona się ubiera? Bo chyba nie w Los Varsovias! Zapewne w Los Pcimos
- Duszko, nie szata zdobi człowieka – próbował ją uspokoić - To bardzo mądra kobieta.
- Mądra? Moja klacz jest mądrzejsza, a ten jej mąż, Juan Mario, uno debilo, przecież on spiskuje z Leoncio don Tuskos!
- Właśnie dlatego ją zatrudniłem, Duszko – odparł z błyskiem w oku i zaciągnął się cygarem.
Zamilkła i po chwili dotarła do niej obłuda planu lubego. Uśmiechnęła się. Ujęła jego dużą dłoń zdobną w wielki złoty sygnet rodowy.
- Tobiaszu! Ty jesteś genialny! Kocham cię mio león
Siadła mu na kolanach. Pocałowała. Czuł jak rozpala się w nim żar. Nie czas na to – pomyślał.
- Przepraszam cię Duszko ale muszę się przygotować do debaty z Leonciem don Tuskos
- Spotykasz się z nim? - oburzyła się
- Muszę Kochanie, to mój konkurent w wyborach na fotel gubernatora prowincji. Pueblo obscuro chce naszego starcia. Odmawiałem ale wyzwał mnie od tchórzy
- A to Canalla ! - zakrzyknęła – Rozszarpiesz go mio tigre, tak jak zrobiłeś to z tym pijusem, Hrabią Alexadre de Acido
—
Categories:




